Kawasaki GPZ 750 R (1984-1986): motocykl prawie jak TOP GUN [zdjęcia, dane techniczne, historia]

Mniejsza Ninja nie miała szans wyjść z cienia wielkiego brata

W skrócie
  • Kawasaki GPZ 750 R, czyli motocykl tak przyćmiony przez większego brata, że mało kto wie o jego istnieniu
  • Identyczna konstrukcja z Kawasaki GPZ 900 R i nieco mniejszy silnik. Tylko tyle i aż tyle
  • Kawasaki GPZ 750 R to prawdziwy motocykl z filmu Top Gun?

W szalonych latach 80-tych ubiegłego wieku tempo rozwoju motocykli zaczęło ostro przyspieszać. To właśnie wtedy powstawały konstrukcje, które w wielu kwestiach ustalały nowe standardy i rozwiązania konstrukcyjne stosowane do dziś. Miało to miejsce głównie wśród maszyn sportowych, co jest naturalną koleją rzeczy. To właśnie w wyścigowych motocyklach wdrażane są innowacyjne rozwiązania, które z czasem trafiają do bardziej konsumenckich konstrukcji. Dokładnie tak powstał przełomowy motocykl Kawasaki GPZ 900 R, czyli pierwsza dwukołowa Ninja. Ten motocykl az kipiał nieszbalonowym podejściem do tematu sportowego jednośladu. Mało kto jednak wie, że miał także mniejszego brata, który stał w cieniu legendy klasy Superbike. Mowa o Kawasaki GPZ 750 R.

Kawasaki GPZ 900 R, w momencie swojej premiery, czyli w 1983 roku, rozdawał karty właściwie w każdej kategorii. Jego konstrukcja była na tyle rewolucyjna, że dziś Kawasaki H2R wydaje się być wcale nie więcej odstającym od reszty stawki sprzętem. GPZ 900 R był także najszybszym motocyklem fabrycznym oraz pierwszą na świecie produkcyjną maszyną, która złamała barierę 150 mil na godzinę. Już sam ten fakt sprawiał, że pierwsza Ninja stała się wyznacznikiem w klasie motocykli sportowych.

W cieniu wielkiego brata

Kawasaki GPZ 900 R, zwany także Ninja 900, był na początku swej kariery klasą samą w sobie. Westchnienia kierowane w jego stronę nie wszędzie jednak mogły zaowocować posiadaniem tej upragnionej maszyny z ligi superbike. W tamtych czasach w Japonii nie można było sprzedawać motocykli o pojemności silnika większej niż 750 cm³. Taki był odgórny nakaz. Dlatego idąc za żądaniem japońskich motocyklistów i popierając te działania bardzo dobrym odbiorem Ninjy 900, Kawasaki przygotowało specjalną wersję dostosowaną do realiów. Tak powstał model GPZ 750 R, który swoją premierę miał w 1984 roku, czyli w roku narodzin wielkiego brata GPZ 900 R.

Kawasaki GPZ 750 R miał dokładnie tę samą genialną jak na ówczesne czasy konstrukcję. Gdybyś postawił obie sztuki obok siebie na parkingu i zasłonił emblematy, to jedynym sposobem na ich rozróżnienie byłoby zerknięcie na nr silnika i nr ramy. Tam dopiero znaleźć można było oznaczenie ZX750G – dla mniejszej sztuki. Różnice konstrukcyjne dotyczą wyłącznie układu korbowo-tłokowego oraz gaźników – z zewnątrz niewidoczne. Takie rozwiązanie miało wtedy i ma do dzisiaj swoje plusy. Dla Japończyków produkcja mniejszego modelu nie ponosiła znacząco większych kosztów – obydwa modele powstawały na tej samej linii montażowej. A i dziś jest o wiele łatwiej o części dla znacznie mniej popularnego GPZ 750 R. Wadą takiego rozwiązania był fakt, że dla 750-ki bardzo solidna konstrukcja GPZ 900 R była po prostu przewymiarowana.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Zaledwie trzy lata produkcji

Kawasaki GPZ 750 R trafił do oferty w 1984 roku i od razu pojawił się nie tylko na japońskim rynku, ale także w Europie i w USA. Maszyna kusiła nie tylko bardziej atrakcyjną ceną, ale także mniejszymi opłatami rocznymi. Ówczesna różnica w cenie wynosząca 3300 marek na niemieckim rynku mogła zaważyć na wyborze pomiędzy mniejszym i większym GPZ. Nie każdy też potrzebował potencjał dużego superbike`a, bo trzeba od razu dodać, że po serię motocykli GPZ sięgano nie tylko ze względu na wysokie osiągi, ale także na całkiem komfortową pozycję za kierownicą i dobrą ogólną funkcjonalność, która przekładała się na sporo cech sportowo-turystycznych. Można by więc rzec, że GPZ 900 R był czymś z pogranicza dzisiejszego H2 SX oraz Z 1000 SX. Jednak życie w cieniu wielkiego brata oraz koncepcja konstrukcyjna nie pozwoliły rozwinąć skrzydeł mniejszej wersji sportowego Kawasaki. Należy wspomnieć, że japońska konkurencja właśnie wtedy wystawiła do walki w klasie 3/4 litra takie działa jak zaawansowana Honda VF 750 F, Yamaha FZ 750, czy Suzuki GSX-R 750. Każdy z tych motocykli miał swoje mocne karty, z którymi w bezpośrednim starciu Kawasaki raczej nie mogło być uznane za zwycięzcę. Zwłaszcza w przypadku 100-konnych motocykli Yamahy i Suzuki, które w dodatku było znacząco lżejsze od mniejszej Ninjy.

Bądź zawsze na bieżąco dzięki Jednoślad.pl News

20 zaworowa głowicy nowoczesnej Yamahy pozwalała na więcej, a gwoździem do trumny dla modelu GPZ 750 R zdaje być premiera w 1985 roku wyczesanej pod każdym względem rasowej wyścigówki spod znaku GSX-R. To zdecydowanie nie była konkurencja dla mniejszego GPZ, którego krytykowano za znacznie gorszy stosunek masy do mocy. Dość powiedzieć, że Kawasaki GPZ 750 R było cięższe od Suzuki GSX-R 750 aż o 33 kilogramy, a jego moc to prawie 20 KM mniej! Co prawda 92 KM wytwarzane z pojemności 748 cm³ nie mogły być podówczas powodem do wstydu, ale przy masie własnej 228 kg było to za mało by utrzeć nosa konkurencji. Solidna i nowatorska w wielu kwestiach konstrukcja podwozia Kawasaki dostosowana była do generującego prawie 25 KM więcej GPZ 900 R. Duże superbike`i to była po prostu inna liga. Co więcej, w latach 80. XX wieku rozwój technologiczny był tak ogromny, że GPZ 750 R niemalże wypadł z gry o tron już na starcie swojej kariery.

Przeczytaj też:

Kawasaki GPZ900R (Ninja 900): motocykl, od którego wszystko się zaczęło

Idealne połączenie w praktyce

Kawasaki GPZ 750 R nie domagał w bezpośrednim sportowym starciu. Jednak z praktycznego punktu widzenia, porządne podwozie przejęte z wyższej klasy przekładało się na precyzyjną i dającą sporo przyjemności jazdę. Motocykl jechał tam, gdzie chciałeś, a wydajne hamulce i wysokiej jakości regulowane zawieszenie dawały dużo rezerwy. Co więcej, ten sprzęt wręcz idealnie nadawał się do sportowej turystyki. Jeśli nie miałeś zapędów sportowca, jego temperament okazywał się więcej niż wystarczający do podróżowania we dwoje. Zwłaszcza, że komfortu nie brakowało, a z miejscem dla dwojga również nie było problemu. GPZ 750 R, dzięki swoim założeniom konstrukcyjnym jest obszernym motocyklem. Długie kilometry dziennych przebiegów nie robią na nim ani na kierowcy większego wrażenia. Bardziej wymagający turyści montowali w miejsce sportowej kierownicy typu clip-on dedykowane adaptery pod pozwalająca na bardziej odprężona pozycję klasyczną jej wersję.  To właśnie te właściwości spowodowały, że GPZ 900 R był z niewielkimi zmianami oferowany na niektórych rynkach przez 20 lat. Znacznie mniej popularny GPZ 750 R, pomimo ogólnie pozbawionej większych wad pod względem użytkowym koncepcji, nie miał szans powtórzyć tego sukcesu.

Kawasaki GPZ 750 R: wersje i oznaczenia modelowe

Kawasaki GPZ 750 R był produkowany zaledwie przez trzy lata. Premiera Suzuki GSX-R 750 w 1985 roku najprawdopodobniej zmusiła Kawasaki do pójścia o krok dalej. W trakcie produkcji modelu nie wprowadzono żadnych zmian konstrukcyjnych. GPZ 750 R nosi oznaczenie modelowe ZX750G, a kolejne roczniki oznaczano odpowiednio:

Inne publikacje na ten temat:

1984 – ZX750-G1
1985 – ZX750-G2
1986 – ZX750-G3

Motocykle serii GPZ – R były na ogół udanymi konstrukcjami. Do ich największych bolączek należał niezbyt wydajny układ chłodzenia, skutkujący nie radzeniem sobie z temperaturą silnika podczas wolnej jazdy w korkach, zdarzały się także problemy z zacierającą się pompa cieczy chłodzącej. W motocyklu używanym warto inspekcję zacząć od kranika paliwa, którego sitko lubi skorodować i przepuszczać zanieczyszczenia. To z kolei może spowodować nieszczelność zaworków iglicowych i przedostawanie się paliwa do oleju silnikowego, co skutkuje nawet zatarciem silnika. Z problemami z układem chłodzenia radzono sobie wymieniając wentylator na bardziej wydajny, lub podpinając go „na krótko” by był cały czas włączony. Dotyczy to jednak wyłącznie maszyn, które swoje życie spędzają głównie w mieście.

GPZ 900 R czy GPZ 750 R w filmie Top Gun?

w 1986 roku wszedł do kin kultowy już dziś dla wielu fanów kina akcji film Top Gun, w którym jedną z drugpolanowych ról grał motocykl głównego bohatera – Mavericka. Choć śledztwo przeprowadzone przez fanów tej produkcji podobno dowodzi, że w filmie występował model GPZ 900 R (a właściwie to nawet dwie sztuki), to nie do końca zrozumiałe przemalowanie go na barwy w jakich występowało Kawasaki GPZ 750 R na rynku europejskim, spowodowało, że pojawiło się sporo spekulacji. kawasaki nie zgodziło się na nieodpłatne przekazanie motocykli na potrzeby filmu, a może filmowcy chcieli za tę przyjemnosc za dużo kasy? Tak, czy siak obdarcie z logotypów sprawiło, że motocykle z filmu Top Gun stały się jeszcze bardziej tajemnicze.

To która Ninja wystąpiła w filmie, który rozsławił ten motocykl na całym świecie? Własciwie nie ma to żadnego znaczenia, bo obie były wystarczająco szybkie by wozić je na platformie z kamerą. Fakt ten jednak najlepiej świadczy o tym, że są to całkowicie bliźniacze motocykle, które, gdy są obdarte z oznaczeń na owiewkach, to nie sposób je rozróżnić. Osobiście uważam, że mniejsza Ninja 750, jak nazywano ten motocykl na rynku amerykańskim, również zasługuje w pełni na przydomek „Top Gun” – jak zwyczajowo nazywa się te motocykle.

Przeczytaj także:

Legendarne motocykle lat 80-tych: ranking TOP11 najlepszych jednośladów tego okresu. Jeździłeś, którymś?

Kawasaki GPZ, czy GPX?

Po trzech latach zakończono produkcję mniejszej Ninjy. Na linię produkcyjną trafiały już tylko silniki o pojemności 908 cm³. Warto też dodać, że pomimo wprowadzenia w 1986 roku następcy dla modelu GPZ 900, czyli Kawasaki GPZ 1000 RX, nie zawieszono produkcji Ninjy 900. Nie zrobiono tego także podczas premiery kolejnego następcy, czyli ZX-10 Tomcat, ani też później, gdy pojawił się legendarny ZZ-R 1100. Kawasaki GPZ 900 R, jako bardzo udana konstrukcja, w naturalny sposób stał się motocyklem traktowanym bardziej użytkowo niż stricte sportowo. Niezbyt radykalne podejście do superbike`a w kwestii ergonomii i geometrii, przyniosło w przypadku tego modelu prawie 20 lat produkcji – w Japonii GPZ 900 R był dostępny w salonie Kawasaki jeszcze w 2003 – stojąc u boku modelu ZZR 1200.

Pomimo wybitnie nastawionych na sportowe doznania reklam, mniejsza wersja modelu nie zdołała przebić się przez popularność GPZ 900 R.

W klasie 750 nie było jednak mowy o dalszej produkcji. Trzeba było szybko przygotować odpowiedniego następcę. Tym razem, zamiast sięgać po konstrukcję z wyższej klasy, kawasaki oparło kolejny model na koncepcji motocykla klasy 600. Był nim GPZ 600 R, na którego bazie powstał model GPX 750 R. Sprzęt ten nawet wygrywał nikomu nieznane wyścigi ( jeden nawet w klasie Superbike) i ogólnie był pod względem sportowym konstrukcją znacząco lepszą niż GPZ 750 R, ale prawdziwe uderzenie zielonych miało nadejść dopiero wraz z modelem ZXR 750. Ale to już historia na inną okazję.

Piotr Ganczarski

Z wykształcenia inżynier mechaniki i budowy maszyn. Motocykle są jego życiowym przekleństwem i chorą miłością. Buduje, przerabia i remontuje jednoślady. Zarówno te nowsze, jak i starsze. Fan motoryzacji i podróżowania na różne sposoby. Oprócz tego lubi pohasać na rowerze i przeczytać dobrą książkę.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button