KTM LC8 990 Adventure. Offroadowy rozbójnik czy turysta? Opinie, dane techniczne, zdjęcia

KTM LC8 990 Adventure to jeden z tych motocykli, do których zawsze należy podchodzić z należytym szacunkiem. Olbrzymia moc, jeszcze większe zdolności terenowe i ogłada godna średniowiecznego drwala. Taki był turysta z Mattighofen.

KTM zadebiutował ze swoim modelem 990 Adventure w roku 2006 i niejako było rozwinięciem niezwykle popularnego 950 Adventure. Proste, kanciaste kształty nawiązywały do stylistyki znanej z motocykli dakarowych - to był klucz do sukcesu. W tym miejscu grzechem by było nie wspomnieć, że na LC8 ścigał się w roku 2001 Fabrizio Meoni i wygrał Rajd Dakar. Rok później Meoni zajął trzecie miejsce! Wróćmy jednak do 990-tki.

KTM jest zawsze "Ready to Race"!

Następca dakarowego zwycięzcy posiadał silnik praktycznie żywcem wyrwany z ramy modelu KTM Superduke. Dwucylindrowa widlasta jednostka napędowa o kącie rozwarcia 75 stopni i pojemności 999 cmm, zasilana była bezpośrednim wtryskiem paliwa - to robiło wrażenie! Moc na poziomie 98 KM przy 8 500 obr./min potrafiła utrzeć nosa niejednemu miejskiemu nakedowi, a moment obrotowy w granicach 95 Nm (przy 6 500 obr./min) sprawiał, że żadna podróż i i nawet najgorsze warunki drogowe nie były w stanie w najmniejszym stopniu utrudnić podróży tym motocyklem.  Za przeniesienie mocy na koło odpowiadała sześciostopniowa skrzynia biegów oraz klasyczny łańcuch.

REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 9 199 PLN.

Tak naprawdę w tym jednośladzie nie znajdziemy żadnych oszałamiających (oprócz układu zasilania) rozwiązań dla danej epoki. KTM 990 Adventure był po pierwsze motocyklem o urodzie klasycznego troglodyty, ale z drugiej strony posiadał wszystkie podzespoły w stylu "Ready to Race". Oczywiście możemy mu zarzucić to i owo, ale w terenie nie miał równych sobie. Świetne zawieszenie (White Power z widelcem USD z rurami o średnicy 48 mm z przodu oraz amorkiem centralnym z tyłu), doskonała jednostka napędowa oraz pozycja za kierownicą zachęcały do odwijania i nieszczędzenia paliwa. Chcesz kupić ten motocykl? O jeździe ECO raczej zapomnij.

Inne publikacje na ten temat:

Wygoda? Jaka wygoda!?

Na autostradzie zawsze będziesz chcieć więcej, w terenie? Wypada się obrazić jeśli ktoś nazwie ten sprzęt motocyklem turystycznym. To prawdziwy endurak z krwi i kości. W podróży? Tutaj z kolei obrażą się na Ciebie Twoje cztery litery i każda inna część ciała, ale kiedy zrobi się naprawdę ostro docenisz ogromne możliwości tego sprzętu.

Poza tym zasięg maksymalny tego motocykla za sprawą 22-litrowego zbiornika pozwala teoretycznie na przejechanie dystansu w granicach 340 kilometrów. To oczywiście tylko teoria ponieważ 950- tka potrafi spalić - średnio 6,5 l/100 km. Można oczywiście spalić mniej, ale jesteśmy prawie pewni, że jeśli polubisz się z tym jednośladem, to szybko zaczniesz zauważać wyniki w granicach 8, a nawet 9 litrów.

Podsumowując. KTM 990 Adventure nie jest motocyklem dla każdego. Ma charakter, a relacje z takimi jednostkami nie są najłatwiejsze. Oczywiście, szybko możesz go pokochać za brak kompromisów i niespotykany już dzisiaj styl, ale jeszcze szybciej możesz go znienawidzić. Bywa chimeryczny, lubi wypić, jest agresywny i bardzo ceni sobie dobry serwis. To ostatnie jest kluczem do dobrze układającej się współpracy. Nie ma sensu na tym oszczędzać, ponieważ w najmniej oczekiwanym momencie oszczędność potrafi się zemścić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button