Aktualnie czytasz:
Sportowy motocykl do 10 000 zł. Nasze propozycje. Część 1 – japońskie przecinaki
2

Jaki sportowy motocykl do 10 000 zł kupić? Czy jest sens szukać pojazdu w takim budżecie? Jakie są najlepsze propozycje? Szukamy sportowego motocykla do 10 000 zł. W części pierwszej – japońskie przecinaki. 

To może być niekoniecznie dobry pomysł. Przecinak do 10 000 zł jest bez dwóch zdań wiekowy i istnieje spore prawdopodobieństwo, że do tej pory był mocno eksploatowany. Do tego osoby kupujące tanie i mocne motocykle często nieprzesadnie przejmują się interwałami serwisowymi.

Ale! Nie poddajemy się. Oto pierwsza część naszej listy, gdzie wyszukaliśmy najciekawsze, niedrogie japońskie motocykle sportowe. W kolejnej części kolejne modele:

1. Honda CBR 600 F4i

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Junaka RSX 125

Nowy RSX to 10.6 KM, agresywnie brzmiący wydech i dwa hamulce tarczowe. Do tego sportowy design, niezawodny silnik zasilany wtryskiem i dwa hamulce tarczowe. Nowy RSX jest świetnym sposobem na wkroczenie do świata prawdziwego motocyklizmu.

Mam wrażenie, że na naszej liście znajdzie się sporo Hond. F4-ka to bardzo popularny na polskim rynku model. I jest ku temu powód. To niezajeżdżalny sprzęt, który może nie jest typowym przedstawicielem motocykli sportowych, ale oferuje wszystko to, co potrzeba by go tak określić. Przyjemnie wkręcająca się na obroty, czterocylindrowa jednostka napędowa, która w zależności od wersji rozwijała 110 KM i pozwalała rozpędzić się do ponad 240 km/h. A do tego całkiem wygodna pozycja za sterami, przyzwoite zawieszenie i hamulce.

CBR 600 F4i nie bez powodu było wybierane jako „stunt pies”. Takich przeróbek może unikajcie przy zakupie, ale ilustruje to jak udanym modelem była F-ka. Używane modele można kupić już od 7000 zł, ale sensowniejsze egzemplarze to wydatek ok. 10 000 zł. Szukajcie modeli po 2001 roku (PGM-Fi). Złota zasada: nim bardziej seryjny tym lepszy, także może być zaaplikowana do F4i.

2. Yamaha YZF-R6

Szczerze wątpię w to, żeby w cenie do 10 000 zł można było znaleźć sensowny egzemplarz R6. Ale oferta rynkowa jest ogromna, więc może sprawny kupujący znajdzie motocykl dla siebie. Zwłaszcza, że zaprezentowana w 1998 roku R6 to ucieleśnienie tego, co mamy w głowie mówiąc „japoński przecinak”. R6 była uzupełnieniem dla kosmicznej na swoje czasy R1. W 2001 roku przeszła lifting, który pozwolił jej wskoczyć na szczyt klasy 600. 120-konny silnik, agresywna geometria, ostre jak brzytwa hamulce. A do tego legenda rodziny „R”.

W budżecie do 10 000 zł ciężko będzie znaleźć wersję wtryskową (2003 roku). Jakiej byśmy nie znaleźli, zadbany egzemplarz będzie fajnym klasykiem w garażu. R6 może nie ma takiej renomy jak gaźnikowe R1-ki, ale dziś zadbany egzemplarz 18-letniego motocykla sportowego robi wrażenie.

3. Kawasaki ZX-7R

ZX-7R to jeden z przedstawicieli klasy Superbike lat ’90. Produkowany w latach 1989 do 2003 ZX-7R do dziś przyciąga uwagę niesamowitym wyglądam. Dwa wielkie wloty powietrza obok kocich oczu. Masywna owiewka i pędzony gaźnikami silnik o pojemności 748 ccm. 7-ka rozpędzała się do 260 km/h, miała blisko 110 km/h, miała 6-ciotłoczkowe zaciski hamulcowe Tokico i progresywny system tylnego zawieszenia UniTrak.

Na rynku wtórnym niema zbyt dużo egzemplarzy, a te które są najczęściej posiadają dziwnie wylakierowane owiewki i przeróbki. Jednak nie są zbyt drogie, więc może warto kupić ZX-7R, włożyć w nie trochę pracy i pieniędzy, a potem cieszyć się szybkim klasykiem?

W kolejnym odcinku: nietypowe propozycje!

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
20%
Interesujące
80%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%