Aktualnie czytasz:
Euro 4 dla motocykli: Chcesz kupić nowy motocykl w salonie? Lepiej zrób to przed 2017 #74 Szybcy i Wolni Vlog
13

Dziś po kilku tygodniach odpalamy naszego gaźnikowego Kymco Pulsar 125 i wyruszam nieco dogrzać silnik. Przy tej okazji zwracam Wam uwagę na bardzo ważne zmiany w sezonie 2017… Za dwa miesiące nie będzie można kupić w salonie motocykla wyposażonego w gaźnik. Nadchodzi Euro 4!

Co ma gaźnik w motocyklu do Euro 4? Ano to, że bez bardzo precyzyjnego dawkowania paliwa do komory spalania jednostka napędowa nie jest w stanie spełnić wyśrubowanych norm emisji spalin. Stąd pojawi się wtrysk oraz sonda lambda, której zadaniem będzie bieżące monitorowanie składu tego wszystkiego co opuszcza nasz silnik. W zależności od parametrów spalin i warunków zewnętrznych, elektroniczny komputer steruje składem mieszanki i podaje ją do jednostki napędowej.

Oczywiście dodatkowe oprzyrządowanie silnika w elektronikę rodzi koszty, których nie pokryje ani Komisja Europejska, ani producenci, a tym bardziej sprzedawcy. Za ekologię płacić będziemy my, motocykliści.

Z drugiej strony przyznam, że praktycznie jedyną wadą wtrysku jest jego cena. Układy elektroniczne są praktycznie bezobsługowe i nie sprawiają problemów przez cały okres eksploatacji. Stąd często używane argumenty typu „paaanie, a jak to się zepsuje…” moim zdaniem nie są na miejscu. Owszem – elektronika może szwankować, ale to zdarza się niezwykle rzadko.

Za to otrzymujemy motocykl, który może pochwalić się lepszą kulturą pracy, większą niezawodnością, mniejszym spalaniem i poprawionymi osiągami. A no i zapomniałem o najważniejszym – spełnia normę Euro 4.

Nie mam nic przeciwko ekologii, staram się szanować środowisko i moje otoczenia, w tym zdrowie innych ludzi. Jednak wymóg Euro 4 dla silników motocyklowych jest objawem nadgorliwości. Przypomnijmy, że mamy do czynienia z silnikami o znacznie mniejszej pojemności, które pracują jedynie przez część roku.

Zwróć także uwagę na fakt, że wszystkie współczesne motocykle większych pojemności (teoretycznie najbardziej trujące) posiadają od dawna wtrysk mimo braku nakazów UE. Dlaczego? Ze względu na chęć poprawienia komfortu eksploatacji oraz osiągów.

Z tego właśnie względu nowe normy emisji spalin dotykają niemal wyłącznie niewielkie motocykle budżetowych marek, których na zachodzie sprzedaje się względnie niewiele. Problem jest bardziej dostrzegany w krajach rozwijających się – w tym w Polsce, gdzie gros sprzedaży stanowią najtańsze konstrukcje. Importerzy stają przed sporym wyzwaniem, bowiem różnica w cenie najbardziej jest dostrzegalna w segmencie pojazdów budżetowych.

Trudno dziś wyrokować o ile procent zdrożeją motocykle po nowym roku na skutek Euro 4. Pewnym natomiast jest, że będzie drożej. Stąd jeśli planujesz zakup jednośladu na wiosnę to zastanów się czy nie lepiej pośpieszyć się oraz nabyć i zarejestrować dwa kółka przed końcem roku.

Celowo w powyższym akapicie podkreślam fakt rejestracji przed 2017 rokiem. Jeśli spóźnimy się, wówczas nasz motocykl będzie mógł poruszać się wyłącznie po polu sąsiada. Wiele osób doznało ogromnego zaskoczenia na przełomie 2015/2016, kiedy wchodziły przepisy o obowiązkowym stosowaniu automatycznego włącznika świateł mijania w jednośladach. Lepiej nie popełniać już takich błędów.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
9%
Interesujące
18%
heh...
9%
Że co?
9%
Grrrr!
0%
Smutne
55%
O autorze
Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
Leszek Śledziński
Zaczynałem jak każdy. Od Komara przez Simsona, chiński skuter... aż do spełniania swoich marzeń. W Jednoślad.pl Tworze swoje moto vlogi, testuje motocykle i motorowery oraz informuję o najważniejszych zmianach w prawie.
13 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe eadem
    10 listopada 2016 at 00:03

    Z tego co się zdążyłem zorientować, salony to co im zostanie na stanie (niespełniające EURO4), będą rejestrować na siebie, żeby móc sprzedać od nowego roku (jako pojazd dopuszczony do ruchu). Koszt tych operacji dołożą do cen pojazdów.

  • Zdjęcie profilowe eadem
    10 listopada 2016 at 11:24

    Tak sobie myślę, że po nowym roku sytuacja wcale nie musi być gorsza z gaźnikowcami. Otóż, jeśli ktoś kupuje pojazd to już będzie go kupował zarejestrowanego czyli nie będzie pierwszym właścicielem (w rozumieniu historii pojazdu). Jest zatem pole do negocjacji ceny. Nie że od razu w styczniu, ale w drugim kwartale będzie sezon za pasem więc wiadomo 😉

  • Zdjęcie profilowe jas13
    10 listopada 2016 at 11:30

    Nowe samochody muszą spełniać Euro6, mieć durne czujniki ciśnienia w kołach, i parę innych zbędnych bajerów, łącznie z naklejkami informującymi o metodzie cięcia karoserii.
    Więc wymóg dla motocykli Euro4 to nie jest jakiś kosmiczny poziom.
    Natomiast Leszku, przestań przejmować robotę sprzedawców!!! To kiedy ludzie kupią motocykl to jest ich problem, a to że sklepy mają X niesprzedanych motocykli, to jest problem sklepów. Zresztą jeśli już dziś wiadomo, że od 1 Stycznia wchodzą nowe uwarunkowania, to przyszłościowo myślący importer, powinien mieć już „dzisiaj” w swojej ofercie modele spełniające nową normę, a nie wpychać klientom zalegacze. Jak importerom zostanie na stanie niesprzedany towar, to sorry, ale jest to ich problem, i jest mi kompletnie obojętne jak go rozwiążą. Co do cen modeli spełniających Euro4, jeśli osiągną stawki na poziomie Hondy czy Yamy, to najnormalniej w świecie będą zalegać w salonach.

  • Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
    10 listopada 2016 at 16:11

    @jas13, czuję się w obowiązku wobec Was przestrzec o tym co się dzieje na rynku. Tym bardziej, że nikt o tym głośno nie mówi.

  • Zdjęcie profilowe eadem
    10 listopada 2016 at 16:13

    Apropo de facto zmian w prawie i nieświadomości wśród ludzi. Niedawno spotkałem się z przypadkiem, w którym człowiek kupił 50tkę w 2009r jako nówkę i wówczas wbili mu przegląd bezterminowy. Rok później weszła nowelizacja i jak wiadomo, bezterminowe przeglądy odeszły w niepamięć. I tak sobie jeździł z bezterminowym. Dopiero parę dni temu pojechał na przegląd, jak się dowiedział o zmianach. Bywa różnie 😉

  • 10 listopada 2016 at 21:47

    Na razie nie planuje zmieniać ale ciekawa inforamcja

  • Zdjęcie profilowe jas13
    14 listopada 2016 at 10:01

    To może ja mam niefart, bo na kilku portalach tę informację znalazłem.
    Ewentualnie w komentarzach sprzedawcy nakręcają na kupowanie, że niby wszystko wyprzedane i ostatnie sztuki do wzięcia, dziwnym trafem po odpaleniu aledrogo czy otomoto, ofert nówek sporo.

  • Zdjęcie profilowe eadem
    14 listopada 2016 at 10:37

    Odnośnie zmian po nowym roku, to jest też ciśnienie u dealerów na sprzedaż Hyosunga GT 650. On nie ma hamulca zespolonego więc nie łapie się na rejestrację. Podobnie z ABS. Szkoda kurza twarz, że nie mam kasy bo rocznik 2012 (nówka) za 13k stoi. Kawał niegłupiej maszyny za śmiszne piniondze.

  • Zdjęcie profilowe
    14 listopada 2016 at 13:44

    Eadem, gdzie Ty wyczaiłeś ten 2012 r. za 13k?
    Ja tam widzę tylko 13/14 za 17900
    Beautiful;)))

  • Zdjęcie profilowe
    14 listopada 2016 at 18:06

    Ooolala;) toż to 2013r. za 13k;)
    Ale to GT650P…
    Myślałam, że chodzi Ci o GT650R – bardziej mi się podoba;)
    Ehhh… pomarzyć dobra rzecz… 🙂

  • Witek
    17 marca 2017 at 23:43

    A ja kupiłem w grudniu nową Hondę 125 i nie zarejestrowałem.
    Może ktoś mi poradzi co zrobić ,bo jest już marzec i fajnie byłoby pojeździć a w wydziale odmówili mi rejestracji..