Jak przygotować skuter lub motocykl do zimowej jazdy?

Pisaliśmy już jak przygotować skuter do zimowego postoju, co koniecznie trzeba zrobić oraz na co zwrócić uwagę. Dziś podpowiemy o czym warto pamiętać, gdy nie mamy zamiaru zostawiać skutera w garażu nawet podczas mrozów i opadów śniegu.

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać silnik skutera nie potrzebuje szczególnej troski jeśli chodzi o zimową jazdę. Prawidłowo eksploatowana jednostka, posiadająca odpowiednie płyny i części eksploatacyjne, rozgrzewana dostatecznie długo przed jazdą da sobie radę podczas mroźnych dni. Jest kilka kwestii o które należy zadbać oraz parę dobrych rad, które mogą pomóc w zimowej eksploatacji. Jeżeli mamy w zwyczaju utrzymywać skuter we właściwym stanie technicznym to powinien on bez trudu dać sobie radę zimą.

Napraw dokonaj, póki czas.
Napraw dokonaj, póki czas.

Zanim nadejdą mroźne dni koniecznie trzeba zająć się niezbędnymi naprawami i czyszczeniem zabrudzonych mechanizmów. Nie warto tego odkładać, gdyż wymiana jakiejś części przy -15 stopniach nie jest ani łatwa, ani przyjemna. Dobrze pomyśleć o tym zawczasu. Podobnie jest z filtrami - filtr powietrza to część, o którą trzeba zadbać. Jeżeli filtr jest stary, zawilgocony lub przemoczony to podczas mrozów zamarznie, utrudniając filtrowanie powietrza oraz rozruch silnika. Wymiana nie jest kosztowna, a pomoże uniknąć problemów.

Jeżeli mamy skuter chłodzony cieczą to przed nadejściem mrozów powinniśmy zadbać o płyn chłodniczy. Zamarznięcie cieczy i rozsadzenie węży, cylindra czy chłodnicy to ostatnie, czego można chcieć. Aby być pewnym, że temperatura zamarzania cieczy jest odpowiednia można zastosować specjalny przyrząd, jednak cena ok 10zł to mniej więcej połowa kwoty, jaką wydamy za najtańszy zimowy płyn lub koncentrat do chłodnic. Czasami warto jednak dopłacić i kupić nieco droższy płyn sprawdzonej marki.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

A co z olejem? Jeżeli używamy oleju o oznaczeniu 10W, to powinien on wystarczyć, gdyż według ogólnych norm SAE jego najniższa temperatura płynięcia to ok. -25 stopni Celsjusza. Oleje z grup 5W... odznaczają się płynnością do temperatury ok. -30 stopni Celsjusza, natomiast 0W... - w przybliżeniu -35 stopni. Jeżeli i tak czeka nas wymiana oleju przed zimą, to nie zaszkodzi zastosować olej odporny na niższe temperatury, zagwarantuje on dobre smarowanie w czasie mrozów, oraz sprawdzi się w pierwszych dniach wiosny.

Opony zimowe mają zbliżoną strukturę bieżnika do opon całorocznych

Czy warto zmienić opony na zimowe? Zdania na ten temat są podzielone, a trudno znaleźć rzetelne źródło wiedzy o tym, jaką poprawę przyczepności zapewnia ogumienie sezonowe. Jeżeli jeździmy zimą i możemy sobie pozwolić na wydatek rzędu np. 500zł za komplet opon zimowych Haidenau, to na pewno na tym nie stracimy. My jednak proponujemy inne rozwiązanie - opony wielosezonowe. Obecnie część skuterów wyposażanych jest w opony letnie, o częściowym bieżniku, który jedynie odprowadza wodę. Natomiast druga grupa motorowerów ma seryjnie zakładane opony wielosezonowe, o znacznie bardziej rozbudowanej rzeźbie bieżnika, których największą różnicą w stosunku do opon zimowych jest rodzaj zastosowanej mieszanki gumy. Sprawia to, że będą one miały nieco gorszą przyczepność do asfaltu, jednak na śniegu poradzą sobie podobnie jak zimówki. Różnica w cenie jest znaczna, gdyż za komplet budżetowych opon całorocznych zapłacimy tyle, co za jedną markową oponę zimową. Mała rada - aby poprawić trakcję na śniegu można upuścić nieco powietrza z opon, tak aby miały większą powierzchnię styku z podłożem.

A co z największą zimową zmorą naszych sypanych solą dróg - rdzą? W tej kwestii zbyt wiele nie można zrobić, ale niektóre proste zabiegi mogą ograniczyć utlenianie się metalu. Jednym z nich jest pokrycie widocznych elementów konstrukcyjnych grubszą warstwą wosku bez polerowania - po stężeniu lub zamarznięciu będzie ona chronić metalowe części przed penetracją przez wodę i sól. Drugim zabiegiem jest częste mycie skutera w zimie, a właściwie opłukiwanie go z soli. Nie zawsze może to być możliwe, zwłaszcza w nieogrzewanych miejscach w temperaturze poniżej zera, jednak w miarę możliwości warto o tym pamiętać.

Tym, co może stanowić problem zimą jest prawidłowy skład mieszanki. Automatyczne układy ssania działające na zasadzie metalu zmieniającego długość pod wpływem ciepła i małej grzałki mogą nie pracować właściwie - temperatura otoczenia może być niższa niż możliwości elementu grzewczego. Niekiedy najlepszym rozwiązaniem jest zabezpieczenie aparatu ssania za pomocą ciepłej tkaniny lub folii aluminiowej, która odbija ciepło. Podobnie ma się sprawa z akumulatorem - możemy go owinąć odrobiną materiału lub wspomnianą folią, zwracając uwagę by nie zawijać kabli ani styków akumulatora. Na pewno takie rozwiązanie nie zaszkodzi, a może pomóc.

Szyba skutecznie niweluje powiew zimnego powietrza, niestety kosztem spalania i osiągów
Szyba skutecznie niweluje powiew zimnego powietrza, niestety kosztem spalania i osiągów

Dla podwyższenia komfortu jazdy warto się zastanowić nad przednią szybą. Znaleźć można zarówno szyby dedykowane do danych modeli skuterów lub szyby uniwersalne. Te pierwsze najczęściej są droższe i wykorzystują oryginalne miejsca montażowe, natomiast drugie należą do tańszych rozwiązań i zazwyczaj są montowane pod mocowania lusterek. Nawet najprostsza szyba spełniająca swe zadanie podnosi komfort jazdy, izolując korpus i głowę kierowcy od podmuchów chłodnego wiatru.

Największym wyzwaniem podczas jazdy skuterem zimą jest uruchomienie silnika podczas mrozów oraz zachowanie przyczepności wystarczającej do przewidywalnego kierowania pojazdem. Poza tym wystarczy dbać o skuter tak jak latem, zwłaszcza o sprawność mechaniczną i poziom oleju.

Na koniec proponujemy przejrzeć wskazówki Skuterowo.com dotyczące zimowego postoju skutera, ponieważ wiele z nich może pomóc w czasie zimowych wyjazdów.

Fot.: Haidenau, Technika-Motocyklowa/Skuterowo.com

Inne publikacje na ten temat:

12 opinii

  1. Michale 6 z plusem.
    Dokładnie robię to od 3 zim i jest superowo.
    Polecam zamiast wosków preparat firmy SONAX nazwy nie pamiętam i jeszcze go nie kupiłem lecz jest przewidziany do nakładania na ramy amortyzatory i inne metale nawet tłumik a jego zadaniem jest ochrona przed solą tzn korozją.
    W tamtym roku kupiłem to w markecie za 39zł.Wystarcza na sezon zimowy.
    Dobrze chroni gumę przed parceniem.
    Co do opon są gicio tylko pamiętajcie o napisie snow jest tylko na kartonowej opasce więc niech będzie cała nie przedarta.
    Często podmieniana zostaje na podobną lecz do jazdy w silnym deszczu.
    Mnie już tak zrobiono w bambuko.
    No i pamiętajcie one są na śnieg nie na lód- dobre ubranie z ochraniaczami i przyjemnej jazdy przez cały rok.

  2. RE: Nawet najprostsza szyba spełniająca swe zadanie podnosi komfort jazdy, izolując korpus i głowę kierowcy od podmuchów chłodnego wiatru.

    Ale co z widocznoscia po zmroku podczas opadow? Np. podczas powrotu z pracy?
    Od posiadaczy takisz szyb – slysze, ze sa bezuzyteczne wtedy…

  3. Przede wszystkim każdy jeżdżący skuterem gdy jest zimno powinien zadbać o siebie.

    To co widziałem dzisiaj na ulicach Warszawy to porażka!!!!!!!!!
    GOŚĆ W DŻINSACH I PÓŁBUCIKACH ZASUWAŁ RANO A TEMPERATURA -6 !!!!!

    MYŚLICIE ŻE JAK JESTEŚCIE MŁODZI TO WAM NIC NIE SZKODZI !!!!!!!!!!!

    TO JEŻDŻENIE W TAK ZIMNE DNI UBRANYM BYLE JAK WYJDZIE WAM BOKIEM SZYBCIEJ NIŻ MYŚLICIE (NAWET NIE NA STAROŚĆ)

    STAWY NIE WYTRZYMAJĄ DŁUGO TAKIEGO WYZIĘBIENIA (O RESZCIE ORGANIZMU NIE WSPOMINAJĄC) I ZACZNĄ SIĘ PROBLEMY.
    A TE PROBLEMY TO PRZEDE WSZYSTKIM Z CHODZENIEM CZĘSTY BÓL STAWÓW I ICH ZAPALENIE.

    Nikt z was nie chciał by mieć czegoś takiego i nie polecam.

    Także zadbajcie najpierw o DOBRY UBIÓR na skuter lub dajcie sobie spokój z jazdą zimą.

  4. zenek69, daj spokój z tym Capsem, gorzej się czyta

    Kontynuując sprawę ubioru dodam, że w przemarzniętych kończynach mogą powstawać zakrzepy i można dostać zawału w wieku 25lat…

  5. bardzo prosiłbym o informacje do jakiego ciśnienia mozna spóścić powietrze z opon zeby nadal w miarę bezpiecznie sie porusząć, prosze o prywatną wiadomość z tą informacją, wiem ze mam za dużo powietrza w oponach i chcę spóścić ale nie wiem do jakiego poziomu , z góry dziękuję serdecznie [email protected] gg2739255

  6. Kisiu, ja w lecie jeżdżę na ciśnieniu 2 Bar ;). Ale gdzieś do 1,5 to raczej spokojnie można spuścić. Wystarczy zresztą aby jedna osoba usiadła na skuter a druga zobaczyła jak się układają opony – będzie widać, czy mają niskie ciśnienie czy jest już „pana”.

  7. Fajny artykuł 🙂
    Pytanie o parowanie (przy niskim plusie) i zamarzanie (przy minusie) szyby w kasku – jak sobie z tym radzicie?

    Ja używam płynu do naczyń Ludwik – dozuję bezpośrednio na szybę, rozprowadzam miękkim papierem, po wyschnięciu robię „szlif” i na koniec „chuchaniem poleruję”. Przejrzystość 100%, parowania brak do temperatury zewnętrznej ok. -2/-4 st. przy kasku otwartym.

    Jednakże przy niższych temperaturach (obecnie jeżdżę przy także przy -18 st.) para niewidoczna do tej pory i nie sprawiająca problemu po prostu zamarza na zmrożonej szybie… Zmusza to do jej otwarcia i w efekcie zwolnienia do ok. 15 – 20 km/h, bo oczy niemiłosiernie łzawią w kontakcie z syberyjskim mrozem przy wyższych prędkościach.

    Podsumowując: czy macie jakieś sprawdzone sposoby na uniknięcie zamarzania pary po wewnętrznej stronie szyby kasku przy ekstremalnie niskich temperaturach, jak na jazdę skuterem – poniżej -10 st. C?

    Uchylanie szyby i wymuszanie silnej cyrkulacji od dołu szyby do wylotu u góry (wysysanie oddechu przy unikaniu bezpośredniego wiatru w oczy) sprawdza się co najwyżej do -7 st. i działa przez kilka – kilkanaście minut. W końcu szyba i tak zamarza…

    Uprzedzając krytykę mojej jazdy w tych warunkach – jeżdżę, bo muszę, odpowiednio ubrany i zabezpieczony przed mrozem, więc proszę skupić się na poradach dotyczących szyby w kasku 😉

  8. Raczej nie ma sposobu na zamarzającą szybkę w kasku,a na łzawienie oczu jest patent w postaci kasku z blendą przeciwsłoneczną na same oczy,który w tym sezonie zamierzam kupić 🙂

  9. Ponieważ jeżdżę codziennie, mam okazję do przeprowadzania różnych eksperymentów z zamarzającą szybą.
    Przy temperaturach poniżej -10 st. C. całkiem niezłe efekty daje lekkie uchylenie szyby pokrytej od wewnątrz Ludwikiem skutkujące silną cyrkulację pionową, w połączeniu z zakryciem ust i nosa (na przykład szalikiem). Zakrycie nie musi być ściśle przylegające – ważne jednak, aby kask był dobrej jakości konstrukcyjnej i skutecznie chronił okolice zatok czołowo-nosowych czy okolice okołouszne przed długotrwałym podmuchem mroźnego wiatru. Jak kto jeździ w tych temperaturach w terenie otwartym, to wie doskonale jak wiatr potrafi wskazać dokładnie gdzie się znajduje kość jarzmowa…

    HugoBoss, czy możesz rozwinąć temat blendy przeciwsłonecznej? Pierwszy raz spotykam się z propozycją użycia takowych w odniesieniu do jazd zimowych podczas silnych mrozów…

  10. Ja dziś jeździłem, temp -3*, prędkość stała 80km/h, przyczepność niczego sobie. Jedyne co to muszę kupić lepsze rękawiczki, bo tylko w ręce zimno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zobacz jeszcze
Close
Back to top button