Horex Regina Evo: powrót królowej motocykli w karbonowej sukni

W skrócie
  • Horex Regina Evo - motocykl stworzony w hołdzie dla modelu sprzed 70 lat
  • Włókno węglowe, polerowane aluminium, mocno klasyczne linia i bardzo nowoczesne dodatki

Niemiecka marka motocykli Horex jest obecnie najbardziej znana ze swoich ekstrawaganckich sześciocylindrowych motocykli VR6 naked. Horex nie zamierza poprzestać tylko na szóstkach i właśnie sięga do bogatego kufra swojej historii. Efektem jest całkowicie nowy motocykl o dobrze znanej fanom marki i motocykli klasycznych, kultowej nazwie Regina. Jednoślad, jak chce tradycja, jest napędzany jednocylindrowym silnikiem, ale uwagę przykuwa najbardziej konstrukcja maszyny oraz użyte do tego materiały. Efekt „wow” zdecydowanie osiągnięty!

Horex to niemiecki producent motocykli, który posiada bardzo bogatą tradycję, o której nie każdy motocyklista wie, lub pamięta. Swoją działalność rozpoczął już w 1924 roku. Z kolei model motocykla Regina trafił do oferty marki w 1948 roku i stał się największym komercyjnym sukcesem producenta. Teraz właściciele marki powracają do czasów glorii, upamiętniając bogate korzenie za pomocą całkowicie nowego, ale nawiązująco mocno do tradycji motocykla o wymownej nazwie Regina Evo.  Jednoślad wziął swoją nazwę oczywiście od maszyny, która rozsławiła firmę z Landsberg am Lech.

Horex Regina Evo: karbonowy powrót do korzeni

Piękny i klasyczny w formie motocykl został zaprojektowany aby naśladować wygląd oryginalnej Reginy, która w różnych wersjach produkowana i rozwijana była do 1956 roku. Oryginalny pierwowzór miał bardzo nowoczesne podwozie jak na swoje czasy. Nie inaczej jest w przypadku współczesnej wersji. Tu jednak projektanci i inżynierowie poszli na całość w kwestii doboru materiałów użytych do skonstruowania układu jezdnego nowego motocykla. Nie tylko rama główna, ale także wahacz, uchwyt i wspornik siedzenia, przedni i tylny błotnik oraz obudowy reflektora i tylnej lampy, zostały wykonane z kompozytu włókna węglowego. Z kolei sam zbiornik paliwa i takie elementy jak na przykład półki przedniego widelca stworzono z polerowanego aluminium. Efektem jest kontrast hi-techu z piękną i nawiązującą do dalekiej przeszłości klasyką stylistyczną.

Oryginalna Regina była dostępna z zawieszeniem suwakowym z tyłu, wspieranym przez sprężyny amortyzujące siedzenie. W Reginie Evo nie można było pominąć faktu braku wahacza, ale także ciężko było o pozostawienie hardkorowego hardtaila. Tylny amortyzator Evo jest zamontowany pod siedzeniem kierowcy i osłonięty elementami ramy – zapewniając komfort jazdy i jednocześnie sprawiając wrażenie jego całkowitego braku. Samo siedzenie jest produkowane przy użyciu druku 3D i można regulować jego wysokość w zakresie od 790 do 810 mm.

Chociaż ramy z tego materiału były tradycyjnie zarezerwowane dla motocykli o wysokich osiągach, takich jak chociażby wyścigówki BMW HP4 Race, czy chociażby Ducati Superleggera V4. Tutaj nie chodziło jednak o podnoszenie możliwości torowych, a bardziej o prestiż, elegancję i powiew technologicznego luksusu, czyli po prostu o wyjątkowość konstrukcji.

Bądź zawsze na bieżąco dzięki Jednoślad.pl News

Przeczytaj też:

Horex S8 800: słyszałeś w ogóle o takim motocyklu?

Silnik napędzający Reginę Evo to nie wzbudzający już żadnych sensacji czterozaworowy jednocylindrowej o pojemności 600 cm³. Deklarowana moc na poziomie 47 KM pozwoli załapać się jednośladowi na kategorię prawa jazdy A2, ale podejrzewam, że będzie to miało raczej marginalne znaczenie. Moc jest przekazywana na tylne koło za pośrednictwem sześciobiegowej manualnej skrzyni biegów, z dostępnym momentem obrotowym przekraczjącym nieznacznie 54 Nm. Liczby te może i nie powalają, ale w zestawieniu z deklarowaną suchą masą na poziomie 133 kg, może okazać się zaskakująco dobrze w kwestii generowania przyjemnych wrażeń z jazdy.


Horex Regina Evo ma również przedni reflektor w układzie Full-LED, który został zaprojektowany tak, aby światła do jazdy dziennej układały się w literę H – jak Horex. Zaokrąglony, trzycalowy, kolorowy wyświetlacz z ekranem dotykowym zapewnia niezbędne informacje i kolejny powiew nowoczesności.

Horex Regina Evo toczy się na 18-calowych chromowanych i szprychowych obręczach. O opóźnienia dba skuteczny i jednocześnie minimalistyczny w formie układ dostarczany przez renomowaną markę Beringer. Zaciski wgryzają się w tarcze o średnicy zaledwie 260 mm. Dostępny jest nawet Cornering ABS i kontrola trakcji (gdzie oni upchali tą całą elektronikę?). Można tez olać systemy i wybrać wersję z samym, zwykłym ABS-em (niezbędnym do spełnienia wymagań Euro5).

I jak Wam się podoba taka wariacja na temat klasyki w klimacie hi-tech? Ja jestem kupiony. Świetna zabawka na coniedzielne kręcenie wokół komina i wzbudzanie podziwu na wszystkich eventach w sezonie. Co więcej, ten motocykl może naprawdę fajnie jeździć, choć pozycja za kierownicą nie wydaje się zbyt sportowo-aktywna. W po co ten cały carbon? Horex jest członkiem 3C-Carbon Group AG – kolektywu firm specjalizujących się w budowie komponentów dla sektora motoryzacyjnego, inżynierii mechanicznej, medycznej i lotniczej. Pokazanie swoich możliwości to po prostu czysty marketing, a że przy okazji udało się w elegancki sposób wskrzesić ikonę motoryzacji, to tym lepiej. Pozostaje tylko jedno pytanie. Ile może kosztować to węglowo-aluminiowe dwukołowe cacko? Ceny Horexa Regina Evo nie są jeszcze dostępne, ale można śmiało założyć, że tanio to oj… na pewno nie będzie!

Horex Regina Evo to bardzo niecodzienne połączenie możliwości technologicznych i mocno klasycznej linii, tworzące niepowtarzalny motocykl, który już w momencie opuszczenia fabryki staje się jeżdżącym eksponatem. Pierwsza seria ma zamknąć się w zaledwie 100 egzemplarzach. Czy się sprzeda? Myślę, że już jest sprzedana.

Piotr Ganczarski

Z wykształcenia inżynier mechaniki i budowy maszyn. Motocykle są jego życiowym przekleństwem i chorą miłością. Buduje, przerabia i remontuje jednoślady. Zarówno te nowsze, jak i starsze. Fan motoryzacji i podróżowania na różne sposoby. Oprócz tego lubi pohasać na rowerze i przeczytać dobrą książkę.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button