Egzaminy na motocyklowe prawo jazdy przeprowadzane przez roboty już w 2023 roku? Singapur rusza z przetargiem na testy

Automatyczne egzaminy praktyczne na motocyklowe uprawnienia to nie science-fiction, lecz rzecz, która dzieje się na naszych oczach

W skrócie
  • Egzamin na prawo jazdy w towarzystwie robota?
  • Automat ma być odpowiedzialny za wykrywanie błędów podczas kierowania motocyklem

Singapur to niewielkie państwo wyspiarskie, ale to właśnie tam dzieje się sporo w kwestii rozwoju nowoczesnych technologii. I to właśnie tam władze chcą wprowadzić zautomatyzowane systemy egzaminacyjne dla osób ubiegających się o motocyklowe prawo jazdy. Ma być sprawniej i bezpieczniej - a wszystko w "rękach" robota. Czy takie rozwiązanie ma w ogóle rację bytu?

Roboty, kamery, ultraszybka elektronika oraz ogromna armia czujników mają trafić do testów na specjalnie przygotowanym torze, na którym już niebawem mają ruszyć badania nad zautomatyzowaniem kursu na motocyklowe prawo jazdy. Brzmi to mocno jak scenariusz z filmu, lub prima aprilisowy news, ale sprawa wygląda bardziej niż poważnie, bo rząd Singapuru już rozpisał przetarg na przygotowanie wszystkiego co niezbędne by rozpocząć badania i testy. Ministerstwo spraw wewnętrznych Singapuru ogłosiło przetarg na realizacje projektu pod nazwą "Rozwój i testowanie inteligentnego toru jezdnego dla motocykli klasy 2, 2A i 2B''. Wydaje się więc, że dosłownie na dniach rozpoczną się prace nad automatyzacją kursów na jednośladowe uprawnienia w tym kraju.

Ustalono listę zachowań i najczęściej popełnianych błędów przez kierowców jednośladów, na które wyposażone w odpowiednie sensory i sztuczną inteligencję roboty będą miały zwracać uwagę.

Niewystarczająca siła hamowania, wciśnięcie sprzęgła przed hamowaniem, zbyt wczesne hamowanie, lub brak hamowania przednim i tylnym hamulcem, wliczając w to także oczywiste gleby.
Roboty będą miały czas do 2023 roku by nauczyć się bezbłędnego operowania motocyklami, a przez to wykrywania błędów. To właśnie wtedy ma nastąpić przejście z pierwszej fazy projektu, czyli testów i prób, do w pełni funkcjonującego systemu. Zanim to nastąpi, skuteczność robotów-egzaminatorów ma wynieść przynajmniej 80% w kwestii zachowania bezpieczeństwa jazdy. Wtedy w kolejnym etapie na celownik zostanie obrana 100% skuteczność w zachowaniu bezpieczeństwa ruchu, czyli wykrywaniu popełnianych przez kursantów błędów.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Prawo jazdy 2021. Coraz mniej osób chętnych na zdobycie uprawnień?

Pomysł wydaje się bardzo śmiały, bo wciąż nie wiemy w jaki sposób kamery i czujniki miałyby wykrywać błędy kierowcy i interweniować za niego. I czy jazda na takim jednośladzie będzie tak naprawdę bezpieczna? Poprawne hamowanie i użycie sprzęgła to jedno, ale co z balansowaniem ciałem podczas jazdy w zakręcie i w ogóle utrzymywaniem równowagi w dynamicznych sytuacjach? Pytań pozostaje wiele, a czasu za to mało. Będziemy przyglądać się postępom programu. Pytanie jeszcze co z egzaminatorami? Czy praca egzaminatora trafi już niebawem w Singapurze do lamusa?

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button