Test Honda Vision 50: Nowa Wizja Hondy

Chińska i Tajwańska konkurencja zmusza kolejne europejskie i japońskie marki do walki o rynek małych skuterów. Dzisiaj w Skuterowo.com poznajcie Hondę Vision 50, jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tego sezonu w Polsce i na świecie.

Czy ktokolwiek jest w stanie uwierzyć, że za 6 000 PLN można kupić nowy skuter ze skrzydłami w tle? Taka cena może być ciosem dla wielu firm oferujących na naszym rynku małe pięćdziesiątki. Vision jednak stawia nie tylko na cenę? A na co jeszcze?

Na pewno nie na design. Brak tutaj szału. Skuter wyglądem nawiązuje nieco do tradycji marki. Jednak czy te ostre linie mogą się podobać? Sami nie wiemy. Z drugiej strony w produkcie klasy ekonomicznej nie powinniśmy oczekiwać zbyt wiele. Zasada jest prosta: Szukasz wybujałego designu? Sięgnij głębiej do kieszeni.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Wykończenie też miejscami przypomina o tym, że to wersja budżetowa jednośladu Hondy. Lusterka i manetki wydają się wyglądać znajomo. Czyżby nie spotkaliśmy się z takimi w niektórych chińskich skuterach? Poza tym trudno gołym okiem doszukiwać się akcentów z kraju środka. Plastiki, deska rozdzielcza, kanapa wygląda porządnie i trzyma się kupy.

Kierownica Hondy Vision
Kierownica Hondy Vision

Tak samo jest z przełącznikami. Wyglądają stylowo i z przyjemnością się je obsługuje. Głupotą za to było naszym skromnym zdaniem umiejscowienie przełącznika klaksonu i kierunków. Są jakby zamienione miejscami. Przez pierwsze kilometry przy każdej zmianie kierunku jazdy wesoło sobie trąbiliśmy. Dzięki temu skuter dodatkowo zwracał na siebie uwagę.

Mimo przypadkowego odpalania klaksonu Hondą Vision śmigała się naprawdę przyjemnie. Po pierwsze duża kanapa okazała się dosyć komfortowa. Po drogie duże koła i miękkie zawieszenie skutecznie tłumi wszystkie wertepy, których na trasie testowej nie brakowało. Po trzecie pozycja za kierownicą jest naturalna i neutralna. Nie męczymy sie tak szybko.

Oprócz wygody liczy się też bezpieczeństwo. Honda Vision w tym zakresie wypada dość dobrze. Hamulce są więcej niż skuteczne. Głównie za sprawą przedniej, dużej tarczy. Za to tylny hamulec bębnowy działa tak sobie. Żeby zablokować tylne koło trzeba się nieco wysilić, co dla delikatnych, kobiecych dłoni może okazać się nieco trudniejsze.
Z elementów dbających o nasze zdrowie i życie musimy powiedzieć o światłach. Jak widzicie przedni reflektor daje ogromną ilość światła. Jego umiejscowienie na kierownicy też ma swoje plusy - sami doświetlamy sobie zakręty. A co na tyle? Tu standard - zespolony klosz ze stopem, pozycją i kierunkami. Jak Wam wspominaliśmy designerskiego polotu tutaj nie ma, ale za to jesteśmy widoczni naprawdę świetnie.

A co burczy pod plastikami japońskiej wizji ekonomicznej jazdy? Czterosuwowy silnik (czyli taki co nie pierdzi i nie smrodzi), który spala średnio o 0.3 litra mniej, niż podobnych gabarytów i pojemności chińczyki. Vision zadowala się, jak to się ładnie mówi - konsumpcją paliwa na poziomie 2 L na setke w mieście. Skąd taki wynik? Odpowiedź jest prosta -  Honda, którą widzicie zasilana jest elektronicznym wtryskiem paliwa. Nie ma tutaj gaźnika, nic nie trzeba regulować.

Mamy święty spokój i brak zmartwień typu - czy jutro odpali? Procesor sam wylicza jak powinna wygladać mieszanka paliwowo powietrzna w konkretnych warunkach i przy konkretnym obciążeniu. To pomaga oszczędzać benzynę, cieszyć sie równą pracą silnika i optymalnymi osiągami. Tym rozwiązaniem Vision bije na łeb niemal wszystkich konkurentów tego segmentu.

Nasza krótka przygoda z nową Hondą powoli kończy się. Powoli, bo przez te kilkadziesiąt kilometrów nie przekraczaliśmy magicznej granicy 45 km/h. Szaleństwa z głowy wybiła nam blokada, która czai się w przekładni Visiona. Bez niej testowany Japończyk spokojnie jest w stanie rozpędzić się do 65 km/h.

Mimo tak ślamazarnego tempa miło będziemy wspominac wspólnie spędzony z Visionem czas. Ta dobrze wykonana, komfortowa i niezawodna maszyna ma spore szanse na względy zarówno u pań, jak i panów. Ten skuter po prostu można polubić od pierwszego kilometra i niech te uczucia trwają jak najdłużej. Z bólem serca mówimy Hondzie bye bye, maleńki.

[nggallery id=115]

Inne publikacje na ten temat:

13 opinii

  1. Gdybym dzisiaj kupował skuter „pięćdziesiątkę”, pewnie wybrał bym właśnie tą Hondę. Teraz jednak do mojej głowy gwałtownie dobija się „zew mocy” i marzy mi się coś z silnikiem o znacznie większej pojemności skokowej 😉

  2. Od tygodnia jeżdżę odblokowaną Vision 50. Przed założeniem wariatora, przy przebiegu 550 km, skuter sprawnie osiągał fabryczne 45 km/h, co odrobinę utrudniało przejazd większymi ulicami. Obecnie, przy mojej wadze 88 kg, skuter bez większego problemu rozpędza się do 55 – 60 km/h. Z górki da się nim pojechać nawet powyżej 60 km/h (oczywiście licznikowo). Uważam, że taka prędkość w zupełności wystarcza do sprawnego poruszania się po zatłoczonym mieście. W przyszłym tygodniu zamierzam oddać Hondę do serwisu na pierwszy przegląd po 1000 km przebiegu. Zobaczymy jak będzie po przeglądzie i co mi powiedzą w serwisie.

  3. Sorry za ponowny post, ale zapomniałem napisać o spalaniu.

    Przed założeniem wariatora na pełnym baku byłem w stanie przejechać ok. 200 km. Bak uzupełniałem o ok. 3,5 l, co daje wynik na poziomie 1,75l/100km. Mogłem oczywiście się pomylić, ale tak mi wychodzi z obliczeń. Obecnie jeżdżę na „pierwszym baku” po zamontowaniu wariatora. Po kolejnych tankowaniu przekażę wynik. Nie ukrywam, że ostro daję do pieca odkąd mam odblokowany skuter, dlatego teraz spalanie może być wyższe.

  4. Po pierwszym tankowaniu, po zamontowaniu wariatora, na baku udało mi się przejechać 170 km. Spalanie wyniosło ok. 2,22 l/100km. Honda na tym dystansie skonsumowała 3,79 l.

  5. Witam
    Po przeczytaniu artykułu nakłoniłam tatę do rozkręcenia wariatora i sprzęgła lecz nie znalazł tam żadnej blokady, jakby Panowie sprecyzowali w jakiej przekładni jest ta blokada i jak ją usunąć to była bym wdzięczna .CYTUJĘ.,, Szaleństwa z głowy wybiła nam blokada, która czai się w przekładni Visiona. Bez niej testowany Japończyk spokojnie jest w stanie rozpędzić się do 65 km/h.”
    Pozdrawiam
    Nati

  6. Doslownie jutro wybieram sie do salonu by kupic skuter.. I mam mega problem – Honda Vision 50 czy Kymco Agility City.. Kymco strasznie do siebie przekonuje 16″ kolami, natomiast Honda.. no coz to Honda. Na pewno latwiej bedzie sprzedac, mniej pali, marka bardziej prestizowa. Pewnie do ostatnich godzin przed zakupem bede o tym rozmyslac.. Nie tak latwo jest wydac 7kafli 🙁

  7. Peter
    Moja honda miała wariator tak skonstruowany że rolki nie pozwalały osiągnąć więcej niż 48/h niema żadnej blokady poza tym było czuć wibracje, trzęsła się podłoga, ruszała z niskich obrotów itp. i dlatego Tato kupił mi włoski HI-SPEED Variatore HONDA VISION 50T włoskiej firmy POLINI za 250zł. Teraz jest ok., rusza z wyższych obrotów i drgania zniknęły, 60km/h bez problemu, dla mnie to wystarczy. Honda jest w cenie 5900 ja dostałam jeszcze gratisy, spalanie to max 2 l na 100 km, ma mały prześwit bo 12cm trzeba uważać na krawężniki, silnik mam zalany olejem REPSOL – SUPERSPORT 4T – SYNTETYK 10W30 silnik chodzi idealnie i na pewno posłuży mi długo, jednak 2T mają większego kopa. Twój problem rozwiąże jazda próbna każdy szanujący się dealer ma taki egzemplarz.
    NATI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button