Adam Tychmanowicz (Yanosik) o wypadkach: „Może to wcale nie jest wina kierowców?” 

Założyciel Yanosika w obszernym wywiadzie dla money.pl mówi wprost: to nie wina kierowców, to kwestia nierealnych ograniczeń i słabej jakości dróg.

Adam Tychmanowicz stworzył Yanosika, bo miał już dość jeżdżenia z CB Radiem. Teraz Yanosik to aplikacja posiadające nawigację i społecznościowy system ostrzegania przez zagrożeniami (w tym przed policją, co zresztą z Yanosikiem najbardziej jest kojarzone). Aplikacja posiada do 160. tysięcy użytkowników online na bieżąco oraz 1,5 miliona unikalnych użytkowników miesięcznie. 

Twórca popularnego Yanosika w wywiadzie dla money.pl wypowiadał się na temat powodów wypadków na polskich drogach. 

Nasze dane nie jeden raz pokazują, że pewna droga jest w złym stanie, dziurawa, niebezpieczna, ale nie ma na niej wypadków, bo jeździmy po niej rozsądnie. Aż nagle pewnego dnia co chwilę jest na niej stłuczka lub niebezpieczne zdarzenie drogowe. Sprawdzamy i co się okazuje? Że została w międzyczasie wyremontowana. I można się domyślać, że została np. źle wyprofilowana czy oznaczona. Albo może wylano inną masę bitumiczną. Albo wykonano nieprawidłowe odprowadzenie wody i w czasie deszczu jest na niej ślisko. Może więc to wcale nie jest wina kierowców? - mówi Tychmanowicz.

Odpiera także ataki sugerujące, że Yanosik to tylko aplikacja ostrzegająca przed policją. Bo, słusznie, policja powinna być w miejscach niebezpiecznych, a nie miejscach „które nabijają kasę”. W tym przypadku jednak intencje nie zawsze są jednoznaczne. 

Tychmanowicz dodaje, że ilość znaków, zwłaszcza w terenie zabudowanym, potrafi być przytłaczająca, a ograniczenia prędkości nierealne. Podaje przykłady dwupasmowych dróg rozdzielonych pasem zieleni w których ograniczenie to 50 km/h. Z danych aplikacji wynika, że kierowcy jeżdżą tam ze średnią prędkością 70 km/h. Jeśli droga według danych policji jest bezpieczna, to dlaczego nie podnieść limitu?

Oczywiście problemem jest biurokracja i podejście do bezpieczeństwa na drogach jako tako. Lepiej karać po fakcie i nabijać samorządowe lub rządowe kiesy niżeli szkolić, dostosowywać infrastrukturę i przeciwdziałać.

Źródło: money.pl

[trending]

 

Inne publikacje na ten temat:

5 opinii

  1. polska infrastruktura też nie należy do najlepszych, do tego prędkość i są wypadki. To że ktoś jedzie po pijaku to czyja wina? Nie raz nie dwa yanosik uratował mi tyłek, ale jadac autem nie tracmy zdrowego rozsądku

  2. jakie? Z tego co mi wiadomo to zbiera dane ale o lokalizacji …no sory ale po kazdym uruchomieniu aplikacji Yanosik szuka sygnału GPS..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button