Cagiva Mito 125: 170 km/h na seryjnej 125-tce? Oto jeden z najszybszych motocykli 125

Motocykle możemy podzielić na takie, które są ładne, niezawodne, dynamiczne i takie, których nigdy nie zapomnimy. Cagiva Mito 125 bez wątpienia zalicza się do tej ostatniej grupy.

Wyobrażacie sobie świat, w którym pojazdy dwusuwowe spełniają restrykcyjne normy Euro 5, a przy tym posiadają przynajmniej taką moc jak sprzęty z lat 90-tych? Jakbyście zareagowali na wieść, że Ducati własnie organizuje premierę Panigale 125 2T? No dobra, nie musicie mówić. Wyobrażamy sobie. Tymczasem zejdźmy na ziemię.

Cagiva Mito 125. Nie trzeba nic udawać

Cagiva Mito to jeden z najbardziej bezsensownych motocykli jaki istnieje. Rozpędza się według niektórych do 170 km/h, pali horrendalne ilości paliwa, z trwałością nie ma zbyt wiele wspólnego (chociaż nie do końca), nie jest komfortowa i nie koniecznie sprawdzi się podczas niedzielnych wycieczek czy wyjazdów do sklepu. I co z tego? Nie musi!

Cagiva Mito 125

Prawdopodobnie większość fanów sportowych 125-tek dzisiaj dałaby się pokroić za Mito 125 w kolekcjonerskim stanie. Nic dziwnego, ten sprzęt wygląda olśniewająco, ale to również nie powinno nikogo dziwić. W jego projekcie maczał palca sam Massimo Tamburini, włoski konstruktor, który między innymi był odpowiedzialny za powstanie Ducati Passo czy Ducati 916. To musiało zakończyć się sukcesem!  Zresztą Mito 125 do złudzenia przypominało 916-tke. Dwa wąskie reflektory, owiewka, która eksponowała aluminiową ramę dodawały pikanterii. Kolejnym smaczkiem był wysoko poprowadzonych wydech i malowanie - oczywiście to czerwone. Całość robiła piorunujące wrażenie i pewnie nikogo nie zdziwi fakt, że tuż po premierze Mito w pokojach nastolatków znikały postery z Pamelą Anderson czy Sharon Stone, a ich miejsce zastępowały wycięte z gazety plakaty z włoską 125-ką.

Co dalej z marką Cagiva?

MITOlogiczna skrzynia biegów

Cagiva Mito zadebiutowała w roku 1990 i zastąpiła Cagivę Freccię, która pozostawał w produkcji od roku 1987. W ramie tego motocykla znalazł się jednocylindrowy silnik dwusuwowy o pojemności 125 cm3 i mocy 34KM. Jednostka osiągała moc maksymalną przy 12 ooo obr./min. Maksymalny moment obrotowy dostępny był przy 11 000 obr./min i wynosił 23 Nm. Największą niespodzianką była jednak skrzynia biegów. Występowały jej dwa typy: sześciostopniowa (w późniejszych latach produkcji) oraz... siedmiostopniowa. Wyobrażacie sobie jazdę tym motocyklem?

Aprilia RS 125. Najszybsza 125-tka na rynku?

Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i wreszcie ekologia wzięła górę nad ułańską fantazją. Pierwsze modernizację silnika wykonano już w roku 1993, zwiększając stopień sprężania oraz wyposażając układ wydechowy w katalizator. Jednakże najstraszniejsza zmiana przyszła w roku 1999 - moc maksymalną ograniczono do 15 KM. Z kolei w roku 2001 ucięto jej najbardziej charakterystyczny element, a więc siódmy bieg. Kolejne zmiany dotyczyły szkodliwości emisji spalin - szkoda o tym pisać, bo można dostać depresji.Cagiva Mito 125

Warto jednak wspomnieć o wytrzymałości silnika, bo na ten temat krążą różne legendy. Śliniki dwusuwowe wymagają zdecydowanie większej atencji niż silniki 4T, ale biorąc pod uwagę moc maksymalną silników 2T jesteśmy w tanie wybaczyć im więcej. Czy rzeczywiście w Mito jest co wybaczać? Tłok należało wymieniać co 20 tysięcy kilometrów - szczególnie przy ostrej i dynamicznej jeździe. W rzeczywistości w sieci możemy spotkać informacje o remontach silnika co 40 tysięcy kilometrów. Co stawia wytrzymałość jednostki w bardzo korzystnym świetle. Można oczywiście narzekać na wysokie spalania, ale to motocykl sportowy, o ogromnej jak na swoją pojemność mocy, więc z tym należy się liczyć.

TOP 10 UŻYWANYCH, SPORTOWYCH 125-EK. RANKING MOTOCYKLI 125

Na pochwałę zasługuje zawieszenie, które wykonało Marzocchi Jest sztywne i precyzyjne - pozwala na naprawdę wiele, również na torze. Kolejnym udany podzespołem jest układ hamulcowy. Potężna tarcza o rozmiarze 320 mm potrafi zatrzymać sprzęt niemal w miejscu. Dodatkowo w osi tylnej również znajdziemy układ tarczowy z zaciskiem mocowanym do tylnego wahacza.

Trzeba pamiętać, że Cagiva Mito nie jest motocyklem sportowym, który dzięki swojej uniwersalności będzie świetnym kompanem codziennych tułaczek. To sportowiec z krwi i kości. Bezkompromisowy bolid klasy lekkiej. Jeśli zatem nie planujesz torowych zabaw, to możesz się rozczarować ergonomią czy brakiem komfortu jazdy. Z drugiej strony jeśli właśnie szukasz oldschoolowego sporta, to ten sprzęt może być jednym z najciekawszych wyborów na rynku pojazdów sportowych klasy 125.

Back to top button