125 ccm
Aktualnie czytasz:
Motocykl dla kobiety: Co wybrać na początek?
17

Motocykli na rynku jest bardzo dużo. Jedne lepiej nadają się na początek przygody inne gorzej. A co, jeżeli szukalibyśmy idealnego motocykla na początek dla kobiety? Czy byłby on inny od tego polecanego mężczyźnie?

Tak naprawdę dobór motocykla do człowieka to kwestia indywidualna. Jeżeli dla kobiety najlepszy byłby model X, to większość kobiet kupowałaby ten model lub chociaż ten typ motocykla. Można przyjąć jednak, że kobiety są słabsze i mniejsze od mężczyzn, zatem pojazd, na którym będą uczyły się jeździć – przydałoby się, by był także i słabszy i mniejszy. Idealne na początek przygody wydają się motocykle pojemności 125 ccm. Lekkie, zwrotne, niskie i łatwe w obsłudze i „pilotażu”. Nawet drobna amazonka nie będzie miała problemów, by zapanować nad taką maszyną. Dobre nawyki, których nauczy się jeżdżąc na małym sprzęcie – powiedzmy przez sezon lub dwa – zaowocują na wiekszym motocyklu, którego dziewczyna nie będzie się bała – będzie umiała wykorzystać jego większą moc, po prostu większy potencjał.

Nie ma nic gorszego, niż pchanie się od razu „na wysokiego konia”, sparzenie się – a potem stwierdzenie, że motocykle są nie dla mnie. Jeżeli chodzi o konkretniejsze podpowiedzi, to moim zdaniem najlepszym typem motocykla na początek kariery jest typ naked. Wysoko umieszczona kierownica sprawiająca, że jazda z mniejszą prędkością jest przyjemna, brak owiewki – czyli czujemy prędkość, gleba parkingowa czy lekki szlif nie rujnuje nam portfela, co w przypadku sporta się dzieje (owiewki).

I na koniec, nie jest wstydem jazda na małym motocyklu, wstydem jest nieogarnianie dużego

 
Czytaj
REKLAMA

Prezenty od Junaka

Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
75%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
25%
17 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe anonim
    17 listopada 2016 at 11:15

    Michał, nie przesadzaj, to nie było wrogie. Bea się tu z nami przekomarza (a my z nią), więc to raczej zabawa w podszczypywanie :-)))
    *
    Bea… co kto lubi :-))))))))))))))))))))

  • Zdjęcie profilowe
    17 listopada 2016 at 12:12

    Drogi Autorze – tu Bea:), jak już trafnie zauważył @Zullus;))) – w moich wypowiedziach nie ma wrogości, a jeno sarkazm;)))
    Chłopaki zdążyli już mnie trochę poznać, więc traktują te moje wpisy z przymrużeniem oka;)
    A że Ty tak do mnie bezpośrednio: \”najpierw się naucz…\” (?)
    To kochany Michale pragnę Cię poinformować, że jednośladami jeżdżę od (prawie) 20lat, od kilku całoroczne i asfaltu jeszcze nie szlifowałam, a że ostatnio\”zjechałam\” na psy, znaczy się zippy, to już inna historia – takie życie;)))
    *
    Zulusku… a Ty lubisz??? 😉
    … bo ja to skóra i kości;)))

  • Zdjęcie profilowe jas13
    17 listopada 2016 at 13:28

    Z uwagi na obecne przepisy, za nakłanianie kogoś z prawkiem do 125-ki, to się dopiero można narazić na śmieszność. Kiedyś mi się wydawało, że można uskuteczniać podział, na damskie i męskie, a prawda jest taka, że kobieta wybierze to samo co facet, ale liczy się coś tak irracjonalnego jak kolor, np. jak ma być czerwony, to pojedzie na drugi koniec Polski, żeby kupić czerwony @!#$%.

  • Zdjęcie profilowe
    17 listopada 2016 at 13:32

    *
    Kochanego ciałka nigdy za dużo Zulusku… podobno;)))
    Pozdrowienia dla Żony:)

  • Zdjęcie profilowe anonim
    anonim
    17 listopada 2016 at 14:11

    Miałem kiedyś taką krótką i śmieszną rozmowę z moją żoną, jak trzeba było samochód zmienić. Spodobał mi się hyundai i30 kombi w salonie, ale że ja używam tylko na dalszych trasach, a na żona codziennie go ćwiczy w mieście, no to dzwonię i mówię, że jest taki a taki, że jest OK, że ja chcę, silnik taki, skrzynia, wyposażenie, fajne zawieszenie itp., itd. – na co moja żona mówi, że co wybiorę, będzie dobrze.
    ZULUS: – No to chociaż kolor wybierz!
    Czyli to ja sam ją wpycham w rolę kogoś, kto decyduje o kolorze.
    Dziwne to nie jest, bo jak większość facetów rozróżniam tylko dwa :-))))))))))))))
    *
    Czy ja wiem, znam człowieka, który ma prawko A i śmiga PCXsem 150ccm. Jest zachwycony.
    Daleko szukać? Eadem ma A (Aprilia Atlantic 200ccm), ja mam A (SYM 300ccm)…
    Jakoś w potwory nie poszliśmy, chociaż kuszą :-)))
    *
    Bea, sama skóra i kości jakoś mnie nigdy nie kręciły, chociaż żona (w momencie zaobrączkowania) to też był wagowo worek cementu +/- opakowanie. Ten worek sprzed norm unijnych, takie dwa obecne woreczki w jednym :-)))

  • 17 listopada 2016 at 15:09

    Bea555 – najpierw się naucz, i możesz jeździć – to są zwroty ogólne. Nie chodzi o Ciebie, bo Cię nie znam i… może to Ty powinnaś mnie uczyć jazdy motocyklem, nie ja Ciebie 🙂

    pozdrooo!

  • ZloteSkrzydlo
    18 listopada 2016 at 12:17

    Tak a pro po drobnej kobietki na GoldWingu.
    https://www.youtube.com/watch?v=I5k4Uj3YTnY