Junak Furious 50: czy jest sens rozpoczynać przygodę z motocyklami od motorowerów?

Czy motorowery nadal mają sens?

W skrócie
  • Motorowery nadal są ważną częścią rynku motocyklowego.
  • Czekanie do uzyskania pełnoletniości jest pozbawione sensu. W tym czasie możesz zebrać całą masę doświadczenia motocyklowego.
  • Tuning motorowerów może się opłacić. Wraz z poprawą osiągów wzrasta Twoje bezpieczeństwo.
  • Więcej informacji o motocyklach znajdziesz na naszej stronie, jednoslad.pl

Coraz częściej mówi się, że motorowery są bezsensu. Tego typu rozważania spowodowane są zmianami w prawie, które sprawiają, że posiadając prawo jazdy kat. B, możemy jeździć motocyklami o pojemności 125. Czy to oznacza, że motorowery powoli stają się niszą?

Ostatnio uzmysłowiłem sobie, że klasa motorowerów praktycznie umarła w naszym kraju. Zacząłem się dzielić swoimi przemyśleniami z osobami z branży motocyklowej i wypytywać ich jak to tak naprawdę jest. Okazuje się, że jestem w błędzie, a motorowery sprzedają się naprawdę nieźle. Nie miałem większych powodów, aby nie wierzyć tym osobom, co wpędziło mnie w dodatkowe rozważania na temat jednośladów z silnikami do 50 cm3: kto u licha zdaje prawo jazdy AM i po co mu to? Nie lepiej poczekać, do 18-tki i zrobić chociaż kategorię A2? Może i lepiej z ekonomicznego punktu widzenia (chociaż nie do końca), tylko jest cała masa "ale".

Motorowery są bez sensu? No to wytłumacz 14-latkowi żeby poczekał 4 lata

Do egzaminu na prawo jazdy AM możemy przystąpić po ukończeniu 14 roku życia. Pamiętasz co robiłeś jak miałeś 14 lat? Ja z tego okresu pamiętam niewiele, a to co szczególnie utkwiło mi w głowie to niekończące się pchanie Komarka, którym jeździłem. Czy nakłoniłbyś mnie wtedy na 4-letnie czekanie na zrobienie dorosłej kategorii prawa jazdy? Zapomnij. Nie namówiłbyś mnie nawet na czekanie z jeżdżeniem do weekendu. Są rzeczy ważne i ważniejsze. To też sprowadza się w pewien sposób do sensu zdawania prawa jazdy na kategorię AM. Są jeszcze dwie sprawy: pierwsza, która w zasadzie nigdy nie powinna być argumentem i druga, która obecnie jest bardziej sensowna.

lato motorower droga obwodnica

Zacznijmy od bezsensownego argumentu. Czy wierzysz, że brak uprawnień w wieku 14 lat powstrzymałby Cię przed wyruszeniem w motorowerową podróż ze swoimi koleżkami? No wiadomo, że nie. Oczywiście, to taki trochę szantaż na rodzicach i ten argument nigdy nie powinien wchodzić w grę. Jednak pewne jest, że jeśli sam jeździsz motocyklem i widzisz, ze Twój syn lub córka garnie się do jazdy na moto, to warto mu to umożliwić jak najwcześniej.

Motorowerowe początki mogą być kluczowe

Oczywiście możemy rozpocząć treningi na torach zamkniętych i ćwiczyć bez uprawnień, jednak nie ma co się łudzić, zabawy torowe będą najczęściej wchodzić w grę tylko w weekendy. Fakty są takie, że im człowiek jest młodszy tym lepiej przyswaja wiedzę i umiejętności. Tu nie chodzi tylko o znajomość przepisów ruchu drogowego, która nomen omen jest niezwykle ważna i co widać po polskich drogach ma z nią problem cała masa ludzi, ale przede wszystkim o koordynację ruchową. Ta może mieć w przyszłości decydujący wpływ na bezpieczeństwo młodego kierowcy (nie tylko na motocyklu).

Ranking TOP5 najbardziej kultowych polskich motocykli i motorowerów

Drugi argument ma zdecydowanie większe poparcie w tym co obecnie widzimy na świecie: nic nie wskazuje, że covidowe figle w najbliższym czasie miałyby się skończyć, a jak pokazuje praktyka jednoślady, wydają się być obecnie najbezpieczniejszą i najtańszą formą transportu, również dla młodzieży.

Jazda w korku na motorowerze jest niebezpieczna? Jest na to kilka sposobów

Oczywiście z motorowerami jest pewien problem. Mianowicie chodzi o to, że mogą się one rozpędzać zaledwie do 45 km/h, a ich dynamika pozostawia wiele do życzenia. Gdyby jednak wybrać starszy model, to nie mielibyśmy problemów całą masą urządzeń odpowiadających za utrzymanie norm emisji spalin, co z kolei przełożyłoby się na dynamikę silnika. To właśnie dynamika jednostki napędowej w mieście ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa. Dlaczego? W dużym skrócie chodzi o nadążanie za resztą. Dojeżdżając do skrzyżowania jesteś w stanie wyprzedzić wszystkie pojazdy. Jednak start spod świateł już taki spektakularny nie jest i najczęściej jadąc prawą stroną pasa jesteś wyprzedzany przez kolejne pojazdy. To właśnie w tym momencie rodzi się największe niebezpieczeństwo.

Długo dumałem nad tym problemem i jakiś czas temu mnie oświeciło. No dobra, nikogo nie namawiam do odblokowywania motorowerów i ich tuningowania, ponieważ przekraczając 45 km/h i poruszając się z uprawnieniami kat. AM po prostu łamiesz prawo. Jednak nie zawsze chodzi o prędkość maksymalną, a częściej o dynamikę. Poza daje sobie uciąć łapę, że jeśli wybrałbyś starszy skuter czy klasyczny motorower o pojemności 50 cm3, to na bank odblokowanie miałby za sobą. To nie są moje chore sny, a fakty.

Co ja bym zrobił? A zrobiłbym tak, że dorwałbym nowy motorower z silnikiem dwusuwowym (jeszcze takowe można kupić). Wyrzucił wszystkie śmieci dławiące potencjał silnika i maksymalnie zwiększył prędkość maksymalną silnika, a następnie wsadziłbym wielgachne koło zębate na tył i rura! W dużym skrócie, mój motorower miałby zdecydowanie lepszy start i nie przekraczałby 45 km/h. Oczywiście moc dopuszczalna dla tej kategorii zapewne by się zwiększyła, ale przecież mam prawko A, więc martwić się nie mam czym. Tak czy siak, zabezpieczyłbym się przed ciągłym wyprzedzaniem podczas startów spod skrzyżowania.

Taki zabieg miałby sens nie tylko z punktu widzenia bezpieczeństwa w ruchu ulicznym, ale mam wrażenie że również wydłużyłby życie samej jednostki. Oczywiście, użytkowe obroty silnika by wzrosły, ale często skastrowane przez restrykcyjne normy emisji spalin silniki męczą się same ze sobą. Ich odciążenie może mieć zbawienny wpływ na żywotność łożysk, wału czy tłoka o sprzęgle nie wspominając. Zresztą musimy pamiętać, że z różnych przyczyn motorowerami nie jeździ tylko młodzież, a starsi panowie potrafią ważyć parę kilogramów więcej. Zmiana krzywej mocy i uzyskanie większej mocy maksymalnej nie zawsze musi oznaczać większe spalanie, chociaż najczęściej tak jest.

Zontes 125 G1 2020: Jako pierwsi jeździliśmy nowym scramblerem. Oto nasza opinia

Wszystko to co napisałem powyżej skłaniałoby mnie do zakupu pojazdu dwusuwowego, ponieważ w nim na każdy obrót wału przypada praca, w silniku czterosuwowym praca odbywa się co drugi obrót wału. Dzięki temu silniki dwusuwowe osiągają zdecydowanie wyższą moc maksymalną nic czterosuwy. Oczywiście, to rozwiązanie generuje koszty: wyższe spalanie i mniejszą żywotność silnika. Jednak jestem do w stanie przełknąć jeśli mam się poczuć bezpieczniej na drodze. Zresztą warta zaznaczenia jest jeszcze jedna sprawa: tuning silników dwusowowych jest zdecydowanie łatwiejszy i tańszy niż czterosuwowych.

Motorower tani czy używany?

Tutaj sprawa nie jest taka prosta, ponieważ najczęściej o zakupie konkretnego motocykla decyduje kasa i tego się nie da przeskoczyć. Możemy dyskutować na temat wyższości motocykli japońskich nad chińskimi, nowych nad używanymi i tak w nieskończoność. Ja zamiast tego proponowałbym kupienie tańszej nówki. Dlaczego? Sprawa jest prosta: twoja latorośl będzie miała szanse poznawać świat motocykli na sprzęcie wyposażonym w nowe hamulce, opony i zawieszenie, co ma kluczowy wpływ na bezpieczeństwo.

Junak Furious 50 2T

Poza tym zakup dwusuwowej używki prawie na pewno będzie się łączyć z kolejnymi wydatkami, a w najgorszym przypadku z remontem silnika, który w skrajnych sytuacjach wygeneruje tak duże koszty, że różnica między nowym, a starym pojazdem będzie bliska zeru. Z tym że nadal w używce będziesz mieć stare przewody hamulcowe, zawieszenie, skrzynie biegów, sprzęgło, łożyska, instalacje elektryczną i już nie najbardziej modny wygląd. A to dla podrostka na pewno ma spore znaczenie.

Z kolei nowy pojazd będzie po prostu nowy i większość rzeczy nie będzie Cię interesować. Pozostaje również możliwość zakupu w jakimś sensownym i tanim systemie ratalnym. Pozostanie jednak zakup ewentualnych części tuningowych i znalezienie informacji co warto zrobić żeby to miało ręce i głowę. A jaki wybrać? Moje zdanie na ten temat nie ma większego znaczenia: jednoślad ma sprawiać, aby początkującemu motocykliście chciało się jeździć. To jest kluczowe dla niego i jego motocyklowej przyszłości.

Przeczytaj również:

Nasze TOP 5: Najciekawsze motorowery 2020. Przyjemny powrót do szkoły?

 

Inne publikacje na ten temat:

1 opinia

  1. Swoj pierwszy motorower kupiłem mając lat 31. Byl to fabrycznie nowy Romet Pony. Po kilku latach użytkowania wydatki na eksploatacje okazały się smiesznie niskie. Wiecej wydalem zas na narzedzia czy wlasnej roboty modyfikacje 😉 Ale jest i zabawa w poznawaniu swiata mechaniki motocyklowej na stosunkowo prostej konstrukcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button