Aktualnie czytasz:
Dwa przykłady na to, jak kończą się małe błędy. Wypadek w Warszawie
3

Niewyłączony kierunkowskaz oraz trzymanie się zbyt blisko pojazdu z przodu. Dwa przykłady na to, że nawet najmniejsze błędy mogą kończyć się bardzo niebezpiecznie dla motocyklisty.

W pierwszym klipie motocyklista na cruiserze zapomniał wyłączyć prawy kierunkowskaz. Zdarzyło się każdemu z nas, nie jest to nic nowego. Niestety, nawet taka drobnostka może mieć spore konsekwencje. Sami zobaczcie:

Oczywiście, kierowca samochodu mógł nieco dłużej poczekać. Ale w rezultacie to motocyklista leżałby na asfalcie. Na szczęście nic się nie stało.

W przypadku drugiego klipu, rezultat jest nieco gorszy (choć najprawdopodobniej także nic poważnego się nie stało). Motocyklista jadący Harley-Davidsonem (Sportsterem?) podjeżdża dość blisko do poprzedzającego go Mercedesa ML. Kierowca Mercedesa, najprawdopodobniej nie widząc motocyklisty w lusterku, próbuje – dość agresywnie – zmienić pas.

Obydwa filmy wrzucamy ku przestrodze. Czy Wam zdarzyła się ostatnio niebezpieczna sytuacja na drodze?

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
11%
heh...
11%
Że co?
0%
Grrrr!
11%
Smutne
67%
3 Komentarze
  • michal
    26 maja 2017 at 12:26

    ten drugi wypadek – ewidentny brak doswiadczenia motórzysty…

  • Majster
    26 maja 2017 at 14:12

    koleś z mercedesa jakoś nie śpieszył z pomocą

  • Zdjęcie profilowe jas13
    29 maja 2017 at 13:12

    1. Pierwszy wypadek nieustąpienie pierwszeństwa! Owszem kierunkowskaz powinien zostać wyłączony, ale każdy policjant powie kierującemu Alfą, że w takiej sytuacji powinien się kierować zasadą ograniczonego zaufania i patrzeć co robi kierujący motocyklem.
    2. Druga sytuacja Mercedes jedzie prawą krawędzią pasa, po pierwsze blokując motocykl, po drugie w celu ewentualnego szybszego skoku na prawo. Doskonale wiedział, że zagrywki z motocyklem mogą się tak skończyć, ale się bawił, a gość na motocyklu powinien myśleć i mieć świadomość kto bardziej ucierpi w ewentualnej stłuczce.