Nowy Junak 126: Simson S51 naszych czasów?

O Simsonie S51 do dziś krążą legendy. Z resztą nie tylko o Simsonie. Poczciwe Jawy, WSK, Ogary czy Charty - wszystkie te jednoślady z większą lub mniejszą skutecznością spełniały przez lata swoją rolę pojazdów użytkowych - takich, którymi dało dojechać się dosłownie wszędzie i załatwić niemal wszystko. A jak jest obecnie?

Te owiane obecnie chmurą nostalgii motocykle miały także inną równie istotną dla nas wszystkich rolę - wychowywały kolejne pokolenia motocyklistów i pewnym jest, że gdyby nie te wszystkie pierdopędy i wiejskie sprzęty kaskaderskie, rynek motocyklowy, ilość jednośladów na naszych ulicach oraz tzw motocyklowa kultura wyglądałyby obecnie zgoła inaczej.

Co sprawiło, że takie pojazdy jak wspomniany Simson S51 do dziś mają swoje rzesze fanów? Jednym z czynników był z pewnością fakt, że w czasach świetności tych pojazdów w Polsce nie było po prostu dostępnej bardziej zaawansowanej alternatywy. A nawet gdyby była, to niewielu mogłoby sobie pozwolić na zakup zagranicznych sprzętów "hajtech" spoza żelaznej kurtyny. Jednak wpływ na popularność tych jednośladów miał jeszcze inny faktor - te sprzęty były proste w obsłudze i serwisie, a dawały niewiele mniej możliwości i radości z jazdy od bardziej zaawansowanych konstrukcji. Jeśli nie wiesz, że coś może jeździć lepiej to znaczy że nie może.

Dziś historia zdaje się zataczać koło. Oczywiście, nie brak maszyn zapierających dech w piersiach oraz takich, które bardziej kojarzą się z rakietą relacji ziemia-ziemia niż z motocyklem. Jednak coraz częściej zaczynami patrzeć na motocykle jako na pojazdy użytkowe. Tym razem już nie z konieczności, ale poprzez pryzmat ich zalet, jak ekonomia zakupu oraz przemieszczania się, a także sprawność i zwinność transportu nie tylko w dużych aglomeracjach. Czy sukces takich maszyn jak chociażby Simson S51 jest do powtórzenia?

Wiele wskazuje na to, że tak, bo na rynku spokojnie można znaleźć motocykle mające wszelkie predyspozycje by zająć miejsce maszyny stworzonej onegdaj do bycia wiernym pojazdem użytkowym, którego funkcjonalność ograniczała jedynie wyobraźnia.

Junak 126: kandydat na godnego następcę


Takim sprzętem z pewnością jest obecnie Junak 126. Motocykl prosty w konstrukcji i tak jak Simson S51 w swoich czasach, oparty o sprawdzone rozwiązania. Nie brak w nim także wszystkiego co cechuje nowoczesna konstrukcję. Jest katalizator, elektroniczny wtrysk paliwa, jest układ hamulcowy z systemem CBS, mamy tu także żywotne kierunkowskazy i tylna lampę w technologii LED, a także nowoczesne zegary ze wskaźnikiem poziomu paliwa. Jest nawet wyświetlacz zapiętego biegu. Do tego Junak 126 jest konstrukcją oparto na bazie podzespołów sprawdzonych podczas milionów kilometrów po azjatyckich drogach i bezdrożach. Nie ma w tym wypadku mowy o chorobach wieku dziecięcego. Także cena 5599 zł wydaje się bardzo rozsądną na tle konkurencji oraz w porównaniu do tego co otrzymujemy za te pieniądze. A otrzymujemy prosty, sprawdzony i jednocześnie w pełni odpowiadający najnowszym normom homologacyjnym motocykl. Prosta konstrukcja oznacza także mniejsza ilość podzespołów - to z kolei przekłada się na niską masę pojazdu oraz bezawaryjność. Tutaj zdecydowanie mniej rzeczy może się zepsuć. Kolejnymi z aspektów przemawiających za tym pojazdem jest fakt, że do prowadzenia Junaka 126 większość z kierowców samochodów nie potrzebuje dodatkowego prawa jazdy, a spalanie utrzymuje się na poziomie niższym niż w przypadku popularnego niegdyś motoroweru. Osiągi za to kładą zdecydowaną większość pojazdów z tamtych czasów. Do tego Junak 126 wygląda całkiem dobrze, proporcje są odpowiednio zachowane, pozycja za kierownicą jest komfortowa, a linia nadwozia nowoczesna.

Czy zatem pojazdy pokroju Simsona i innych popularnych motocykli powracają i zaczynają się cieszyć uznaniem również w naszym kraju? Wiele na to wskazuje. Zwłaszcza teraz, gdy jazda motocyklem do pracy może okazać dużo bardziej bezpiecznym rozwiązaniem niż korzystanie ze środków komunikacji miejskiej, a nowego Junaka możesz kupić nie wychodząc z domu i otrzymać gotowa do jazdy przesyłkę. A to wszystko za 99 zł.

 

[trending]

Inne publikacje na ten temat:

6 opinii

  1. Simson to Simson, nie ma co porównywać go do junaka, w swoich latach i kategorii ciężko dla niego o konkurencję, junaka nawet pewno ma dużo większą.

  2. TĄ padake chcecie porównywać do Simsona tu nawet śrubki są zrobione z guwnolitu .po 8000 km zwichrowaną się zębatka napędu .śruby wypadły elektronika na najgorszych pod zespołach które same żyją swoim życiem podczas jazdy .Ludzie jakie tu porównanie do Simsona czy ogarka .tamte mopedy miały inna jakość te obecne to czysta chiińszcZyzna dla mass

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button