Motocykle SYM z nowej rodziny NH. Jakościowe 125-ki z Tajwanu

Z czym kojarzy Wam się marka SYM? Najczęściej słyszymy odpowiedź: „Chińczyk!”. I to pierwszy błąd. Tajwański producent aspiruje dużo wyżej, a najnowsze modele motocykli SYM są tego kolejnym dowodem.

Kilka tygodni temu ze zdziwieniem przyglądaliśmy się informacji prasowej dotyczącej nowych motocykli SYMa. 125-ki o nieco nietypowej formie to kolejny dowód na to, że SYM chce uciec od łatki „Chińczyka” i aspiruje dużo wyżej. Modele z serii NH mają szanse na powodzenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości.

SYM NH X 125 i SYM NH T 125

SYM określa swoje pojazdy z rodziny NH jako „urban adventure”. To określenie ma szczególnie odzwierciedlenie w modelu NH T 125, który na myśl przywodzi bardzo lubianą Hondę Varadero 125 czy nawet mniej popularną Yamahę TDR 125. Nie jest to sprzęt offroadowy czy stricte turystyczny. Raczej podniesiony, motocyklowy SUV - z tą różnicą, że wyposażony w silnik o pojemności 125 ccm.

REKLAMA

RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

Jak już przy silniku jesteśmy, to jednostka napędowa SYMa generuje blisko 10 KM. Oczywiście 125-ki są dostępne dla kierowców posiadających prawo jazdy kategorii B. Jednocylindrówki osiągają 9,5 Nm i posiadają wtrysk paliwa. 11-litrowy zbiornik powinien zapewnić zasięg na poziomie przekraczającym 300 km.

I model „T” i model „X” to konstrukcyjnie praktycznie bliźniacze. „X” idzie w stronę bardziej klasyczną, „T” posiada półowiewkę i szprychowane koła. Może nawet należałoby odszczekać, że NH T nie nadaje się w teren. Z kołem w rozmiarze 19-cali z przodu i całkiem niezłym prześwitem szutrowa przejażdżka nie powinna być problemem. Obydwa modele w standardzie posiadają LED-owe oświetlenie, gniazdo USB, wyświetlacz LCD i kombinowany układ hamulcowy CBS.

Motocykle SYM. A ile to kosztuje?

Wyglądają nieźle, posiadają przyzwoite wyposażenie i markę, która skutecznie aspiruje na motocyklowe Hyundaia. Ile w takim razie kosztują? I tutaj kolejna niespodzianka. Tańszy model „X” to wydatek 8 900 zł, droższy „T” kosztuje 9 600 zł.

Więcej o motocyklach SYM do znalezienia na stronach SYM POLSKA.

[trending]

Inne publikacje na ten temat:

2 opinii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button