Aktualnie czytasz:
Honda Africa Twin: Dlaczego warto dbać o akumulator w motocyklu?
2

Radość, wielka radość. Dawno nie padł mi akumulator i dawno się nie cieszyłem z jego awarii. Wczoraj pisałem o moich problemach z rozruchem Hondy Africa Twin. Stawiałem na akumulator, ale winny mógł być też przekaźnik, lub rozrusznik. A to by mogło być bolesne.

W związku z tym zabrałem akumulator ze sobą do pracy, a po pracy odwiedziłem najstarszy w Warszawie serwis akumulatorów przy ul. Dembowskiego 8 na Ursynowie. Porządna firma i dobrzy fachowcy. Podłączyliśmy akumulator do urządzenia diagnostycznego i wszystko było jasne. Dla mojego akumulatora o pojemności 12Ah prąd rozruchu powinien wynosić min. 200A. Niestety bateria była w stanie wydusić z siebie nędzne 70A. I wszystko jasne.

Jaka jest tego przyczyna? Fachowcy powiedzieli, że zasiarczenie. Najprawdopodobniej akumulator był co najmniej raz głęboko rozładowany i doszło do krystalizacji siarczanów ołowiu. Akumulator w takim stanie nie nadaje się do dalszej eksploatacji. Co mnie jednak zastanawia, to fakt, że ładowarka Optimate nie „zauważyła” zasiarczenia i nie podjęła próby ładowania odsiarczającego… A powinna. No to mamy temat do rozważań.

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 8 799 PLN.

Jakie będą dalsze kroki? Już jedzie do redakcji akumulator Moretti. Przetestujemy go na długim dystansie. Oczywiście po przyjeździe, akumulator pojedzie do serwisu i uruchomimy go wzorcowo. Później odpalę motocykl i sprawdzę napięcie ładowania i pobór prądu przy wyłączonej stacyjce. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Niestety Afryka miała jakieś problemy z elektryką, ale nie dam rady nic zrobić bez nowego akumulatora.

Jak widzicie zaniedbania odbijają się czkawką a zakup używanego motocykla zawsze obarczony jest ryzykiem dodatkowych wydatków. Niestety nic na to nie poradzimy. Kupując motocykl używany trzeba mieć rezerwę na nieprzewidziane naprawy. Jeśli chodzi o akumulator, pamiętajcie żeby o niego dbać. W sezonie zimowym warto go wymontować z maszyny i przynajmniej dwa razy podładować. Używajcie dobrej jakości prostowników, widziałem już kilka „ugotowanych” akumulatorów.

 
Czytaj
REKLAMA

UNIWERSALNE KUFRY BOCZNE. KOMPLET ZA 529,00 zł. Darmowa wysyłka

Uniwersalne motocyklowe kufry boczne ADV wraz ze stelażami w zestawie. Wykonane z lekkiego, wytrzymałego i odpornego na uderzenia polipropylenu. Posiadają elementy odblaskowe. Zamykane na zamek. Dwa kluczyki w komplecie. Wysyłka w 24h.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
  • mac91
    12 czerwca 2016 at 16:47

    Podobną przykrą niespodziankę miałem na początku tegorocznego sezonu z moim staruszkiem GS-em 650. Wiek jednośladu przecież ma niewielkie znaczenie, liczy się przede wszystkim jego stan techniczny – tak wpaja mi mój zaufany mechanik, opiekujący się każdym moim sprzętem. W przypadku problemów z pozimowym rozruchem wina w dużej mierze leżała po mojej stronie niestety – w tym roku GS stał pod plandeką na zadaszonym parkingu, niestety zapomniałem zabrać akumulator do ciepłego domu. W efekcie bateria umarła. Koledzy i wspomniany mechanik namówili mnie na żelowy akumulator Moretti z dodatkowym elektronicznym ekranem. Zastanawiałem się początkowo po co mi ten gadżet. Ale dzięki niemu wiem doskonale w jakiej formie jest mój akumulator, przyznam także że i cena przemówiła na jego korzyść. Dlaczego żelowy? mam zainstalowane dodatkowe oświetlenie oraz niemal za każdym razem korzystam z ładowarki do nawigacji i telefonu – jednym słowem bateria jest intensywnie użytkowana.

  • marekGS
    12 czerwca 2016 at 16:48

    Podobną przykrą niespodziankę miałem na początku tegorocznego sezonu z moim staruszkiem GS-em 650. Wiek jednośladu przecież ma niewielkie znaczenie, liczy się przede wszystkim jego stan techniczny – tak wpaja mi mój zaufany mechanik, opiekujący się każdym moim sprzętem. W przypadku problemów z pozimowym rozruchem wina w dużej mierze leżała po mojej stronie niestety – w tym roku GS stał pod plandeką na zadaszonym parkingu, niestety zapomniałem zabrać akumulator do ciepłego domu. W efekcie bateria umarła. Koledzy i wspomniany mechanik namówili mnie na żelowy akumulator Moretti z dodatkowym elektronicznym ekranem. Zastanawiałem się początkowo po co mi ten gadżet. Ale dzięki niemu wiem doskonale w jakiej formie jest mój akumulator, przyznam także że i cena przemówiła na jego korzyść. Dlaczego żelowy? mam zainstalowane dodatkowe oświetlenie oraz niemal za każdym razem korzystam z ładowarki do nawigacji i telefonu – jednym słowem bateria jest intensywnie użytkowana.