Benelli BN 302: Dwucylindrowy motocykl miejski, który warto poznać

Benelli wróciło. Choć początkowo plany reanimacji legendy nie były brane zbyt serio, to dziś można mówić o sukcesie na europejskim rynku - między innymi we Włoszech, gdzie marka ta plasuje się na podium sprzedaży. M.in. za sprawą tak poważnych graczy w katalogu jak model BN 302.

Segment małych, lekkich nakedów na południu jest niezwykle popularny. Dlaczego? Bo jest to najbardziej uniwersalny motocykl codzienny. Z jednej strony oparty na kompaktowej ramie, z drugiej oferujący naprawdę dobre osiągi i charakterystykę pracy. Wynika ona w dużej mierze z tego, że pod bakiem pracuje dwucylindrowa (rzadkość) trzysetka chłodzona cieczą i generująca 38 KM i 25 Nm. Przy tym ten piec uwielbia wysokie obroty i dostaje odcięcie powyżej 11 000.

Jak pierwszy raz testowałem Benelli BN 302 we włoskich górach zapadło mi w pamięć to, że ta maszyna ma jakby dwa życia. Jedno w zakresie do 5 000 obrotów, gdzie maszyneria ciągnie momentem, gdy ten się kończy dochodzi do głosu moc w górnym zakresie. Przekraczając 8 000 BN zaczyna się robić jadowity. Jadąc z zamkniętymi oczami byłbym skłonny uwierzyć, że mamy do czynienia z czterysetką.

Nawet dziennikarzom początkowo trudno było uwierzyć, że ten dwucylindrowiec to odpowiednik puszki coli, bo brzmienie, jak i wygląd maszyny wydaje inne komunikaty. Jednak nie ma tutaj grama przesady i Benelli na pewno nie udaje niczego na siłę. Wszystkie sportowe akcenty są wyważone, bez wdawania się w klimaty odpustowe, czego nie trawię.

REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 9 199 PLN.

Jeśli chodzi o wrażenia z jazdy to trochę boli mnie tak sztywne zestrojenie przedniego widelca upside - down i tego asymetrycznego tylnego amortyzatora. Rozumiem zamysł inżynierów, którzy starali się zoptymalizować zachowanie motocykla podczas agresywnej jazdy, jednak na codzień może wydawać się to odrobinę męczące. Zwłaszcza przy względnie niewielkim rozstawie osi i niskiej wadze. Oczywiście, coś co ja poczytuję za wadę dla innych będzie zaletą i nawet będą czuli się prowokowani do mocniejszego szarpania prawą manetką podczas jazdy po winklach. Dla równowagi pochwalić muszę hamulce, w tej klasie rzadko wyposaża się przednią oś w podwójną pływającą tarczę.

Benelli BN 302 jest moim zdaniem jeszcze niedocenionym motocyklem, który ma naprawdę ogromną konkurencję nie tylko w Europie, ale także Polsce. Tę maszynę na tle innych na pewno wyróżnia dwucylindrowy, bardzo dynamiczny silnik, wyłączalny ABS, wydajność hamulców, bardzo fajne brzmienie no i cena. Mówimy w tym przypadku o 16 000 zł wyjściowo za nowy sprzęt. Przy tym moim zdaniem nie widać tutaj przesadnych oszczędności. BN dobrze wygląda nawet po bardzo dokładnym przyjrzeniu się. Wiadomo, że w tym budżecie nie możemy liczyć na wodotryski w postaci choćby kolorowego wyświetlacza czy komputera pokładowego, który implementują Japończycy i Niemcy. Jednak jeśli świadomie z tego zrezygnujemy to podejmiemy moim zdaniem bardzo racjonalną decyzję odnośnie zakupu miejskiego motocykla, który moim zdaniem ma ogromny potencjał. Potrzebuje jednak jeszcze trochę czasu, aby zadomowić się na naszych drogach.

Inne publikacje na ten temat:

1 opinia

  1. Panie Leszku, silnik zawsze ciągnie momentem obrotowym w całym zakresie obrotów, a nie mocą. Po kilku latach w branży powinien Pan już to wiedzieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button