Aktualnie czytasz:
Prawo jazdy na motor 2017: Czy egzamin na prawo jazdy A i AM będzie łatwiejszy?
6

Odpowiedź na to pytanie brzmi: i tak, i nie. Ostatnio ogłaszaliśmy zaskakujący fakt, że egzaminatorzy od 10 listopada tego roku nie muszą obligatoryjnie kończyć egzaminu, gdy zdający popełni poważny błąd. To zdecydowanie powinno ułatwić zdawalność, ale niestety w sprawie sprowadzenia szkolenia i egzaminów na kat. AM do gimnazjów – nadal cisza…

Egzamin na prawo jazdy kat. A stał się łatwiejszy. Teraz nie zatrzymanie się przed znakiem STOP, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu czy też naruszenie zakazu zawracania, do tej pory skutkujące przerwaniem egzaminu, nie dyskwalifikuje automatycznie kandydata na kierowcę. Do 10 listopada egzaminator musiał przerwać egzamin, gdy kandydat popełnił któryś z błędów znajdujących się na tej liście – teraz decyzja zależy od niego i może wziąć pod uwagę drogowe okoliczności łagodzące.

Co do tematu uzyskania prawa jazdy AM, czyli dawnej karty motorowerowej, co prawda parę rzeczy ułatwiono – skróceniu o połowę uległ np. minimalny czas trwania kursu na prawo jazdy AM – z 20 do 10 godzin (to akurat żadne ułatwienie)… Skrócono też minimalny czas trwania egzaminu – który wynosi od tego roku 10 minut oraz zniesiono obowiązek odbywania się egzaminu w WORDzie. To wszystko jednak nic w porównaniu do tego co rząd obiecywał – czyli de facto przywrócenie karty motorowej, przez przeniesienie egzaminów i szkoleń na kat. AM do szkół gimnazjalnych. To niestety nie wydarzyło się i nie wydarzy w najbliższym czasie. Obiecanki Ministerstwa Transportu na razie zostają w sferze marzeń przyszłych motorowerzystów.

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
9%
Interesujące
20%
heh...
9%
Że co?
13%
Grrrr!
7%
Smutne
41%
O autorze
Zdjęcie profilowe Michał Brzozowski
Michał Brzozowski
Motocyklami jeżdżę od 2000 roku. Choć przez lata pojawiały się kolejne pasje i zainteresowania, to jednak jednoślady z silnikiem zawsze opierały się nowościom i w moim sercu do tej pory mają pierwszeństwo. Obecnie reprezentuję barwy Szybkiej Turystyki (CBR1100XX) na zmianę z Supermoto i Enduro (DRZ450E SM).
6 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe anonim
    anonim
    22 listopada 2016 at 14:16

    Ha! No bo jak przenieść egzamin do szkół, których ma nie być :-))) Masakra…

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    22 listopada 2016 at 15:42

    nie spieniajcie mnie. mam dziecko w 4 klasie – które jak na razie załapuje się jako własnie ta ^przejściówka^ na wszystkie szkolne rewolucje.
    Do tego jakoś to tak czadowo do tej pory wychodziło że roczniki wcześniejsze dziedziczyły książki po poprzedniej klasie, roczniki młodsze dostawały nowe z przydziału a nasz rocznik to właśnie ten (podobno ostatni) który podręczniki kupuje za kilkaset zł co roku.

  • Zdjęcie profilowe
    bea555
    22 listopada 2016 at 16:22

    Ano właśnie… szanowna ‚ministra’ Zalewska namieszała dokładnie w tym kotle, co się Edukacja zwie…
    Czarne banery na gimnazjach :”Nie likwidujcie naszej szkoly” na nic się zdadzą…
    Tylko … dzieciaki poszkodowane:(

  • Zdjęcie profilowe jas13
    22 listopada 2016 at 18:23

    Egzaminator jak będzie chciał kogoś oblać, to znajdzie sposób, jak nie na znaku STOP, to na zawracaniu, kierunkowskazach, czy innych pierdołach. Egzaminator liczy na to, że klient się rozluźni i zacznie popełniać błędy.
    Stary system karty motorowerowej zachęcał dzieciaki do robienia uprawnień. Możliwość zdawania egzaminu w szkole, wpływa na spokój i pewność siebie. Egzaminy w WORD są stresujące dla dorosłego, a co dopiero mówić o dzieciakach. Kurs i egzamin AM powinien być w ramach wychowania komunikacyjnego, a nie dotowania OSK i WORD.
    A nowa ustawa o szkolnictwie to jest cyrk. W jaki sposób Pani Minister chce reaktywować zawodówki i technika, skoro praktycznie nie ma nauczycieli zawodu!

  • Zdjęcie profilowe
    22 listopada 2016 at 18:29

    Wombat napisał:

    nie spieniajcie mnie. mam dziecko w 4 klasie – które jak na razie załapuje się jako własnie ta ^przejściówka^ na wszystkie szkolne rewolucje.
    Do tego jakoś to tak czadowo do tej pory wychodziło że roczniki wcześniejsze dziedziczyły książki po poprzedniej klasie, roczniki młodsze dostawały nowe z przydziału a nasz rocznik to właśnie ten (podobno ostatni) który podręczniki kupuje za kilkaset zł co roku.

    Wombatku ja to dopiero byłam spieniona… moje ^starszaki^ : jedno 2002 , drugie 2003.
    Gdy zaczynali edukację szkolną też trzeba było kupować podręczniki , ale myślę sobie … No trudno – młodszy odziedziczy po starszej, jakoś to będzie … a tu sruuu! – zmiana programowa! Przez 6 lat dwa komplety podręczników po kilkaset złotych każdy!
    Jak teraz wreszcie się doczekałam na darmowe podręczniki to wielce szanowna p. minister wpadła na genialny pomysł , żeby wszystko rozpier… !
    Co dalej? Jedna wielka niewiadoma…
    Dzieciaki w szkole nawet AM nie zrobią, a moto gen po Mamusi odziedziczyły;)

  • TJ
    19 marca 2017 at 06:05

    Egzamin łatwiejszy ? Nonsens. Łatwiejszy to on będzie jak zlikwidują konieczność tych dziwacznych, ekwilibrystycznych i nie mających niczego wspólnego z prawdziwym ruchem drogowym zadań na placu manewrowym. Wystarczy spojrzeć na statystyki żeby zobaczyć, że prawie wszystkich oblanych oblano właśnie na placu, a nie na mieście.