Aktualnie czytasz:
Prawo drogowe 2018: Mandaty za „jazdę na zderzaku” posypią się za rok
10143 3

Prawo drogowe 2018: Mandaty za „jazdę na zderzaku” posypią się za rok

autor: Michał Mikulski13 kwietnia 2018

Inspekcja Transportu Drogowego do 2023 roku ma zakupić 600 urządzeń pozwalający zmierzyć odstęp pomiędzy samochodami. W 2017 roku doszło do 112 wypadków z powodu niezachowania odpowiedniego odstępu. Zginęło w nich 11 osób.

W 2019 roku Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego będzie pracować nad kształtem przepisów zobowiązujących do zachowania prawidłowych odstępów pomiędzy pojazdami – czytamy w publikacji Błażeja Bonera w Moto.pl

Obecnie funkcjonują przepisy dotyczące odległość pomiędzy pojazdami w tunelu. Na Zachodzie jednak przepisy dotyczące odległości między pojazdami są mocno restrykcyjne. Minimalna odległość uzależniona jest od prędkości pojazdów, a w skrajnych przypadkach za jej nieprzestrzeganie można stracić prawo jazdy (Niemcy).

KGP podało, że w 2017 roku doszło do 112 wypadków z powodu zbyt małej prędkości pomiędzy pojazdami. Zginęło w nich 11 osób, a 184 zostały ranne. 

Jeśli w przyszłym roku wprowadzono by przepisy dot. minimalnej odległości pomiędzy pojazdami, to polska policja dysponuje już sprzętem pozwalającym rejestrować takie wykroczenia. Do 2023 roku ITD ma zakupić kolejne 600 urządzeń.

Źródło: Moto.pl

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
33%
Interesujące
17%
heh...
0%
Że co?
33%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
3 Komentarze
  • piotr
    13 kwietnia 2018 at 08:28

    KGP podało, że w 2017 roku doszło do 112 wypadków z powodu zbyt małej prędkości pomiędzy pojazdami. Zginęło w nich 11 osób, a 184 zostały ranne.

    Serio ?

    • Mateusz
      13 kwietnia 2018 at 09:10

      I to nie wszystko:
      ma zakupić 600 urządzeń pozwalający zmierzyć
      przepisy dotyczące odległość pomiędzy
      KGP podało

      Ale ta prędkość wygrywa.

  • Artur
    13 kwietnia 2018 at 09:18

    Tak, tak, tak – nie tylko powinno się przeprowadzać kontrole odstępu ale wreszcie surowo karać buractwo, które przylepia się do tylnego zderzaka, choć w ten sposób mniej widzi, potrzebuje rozpędzenia auta w trakcie wyprzedzania, zamiast przez rozpoczęciem tego manewru – co jest dużo bezpieczniejsze i wygodniejsze, a przede wszystkim zwiększa ryzyko niebezpiecznej kolizji. A już buraków siedzących na kole motocyklistom karał bym z miejsca odebraniem prawa jazdy na 2 lata. Bo to potencjalni, świadomi zabójcy. Zero tolerancji dla agresywnych zachowań na drodze. Chce się popisywać, niech jedzie na tor i pokaże co umie. Jeśli w ogólne coś umie.