Aktualnie czytasz:
Nowy Barton B-Max 125 na wtrysku. Jedna wada, same zalety
5

W związku z normami Euro4 obecnie wszystkie pojazdy o pojemności 125ccm muszą być wyposażone we wtrysk paliwa co oznacza, że era gaźnika dobiega końca. Pierwsza wiadomość która dobiegła każdego zainteresowanego to ta związana ze wzrostem ceny takich pojazdów. Ale na dobrą sprawę na tym lista wad się kończy. Dalej ukazują się nam same zalety i korzyści za tym idące.

Przede wszystkim układ wtryskowy jest bezobsługowy – wbrew wielu opiniom bardzo rzadko zdarzają się awarie wymagające sporych środków finansowych czy dodatkowej uwagi mechanika. Prawdopodobieństwo jakiejkolwiek awarii jest ograniczone do minimum.

Wtrysk paliwa to również mniejsze spalanie oraz stabilna praca silnika. Wtrysk bardzo precyzyjnie steruje dawkami paliwa, które są potrzebne w danym momencie, dzięki czemu poprawia się jego reakcja na ruchy prawą ręką, moc i moment obrotowy. Również odpalanie zimnego silnika nie sprawia tutaj większych trudności – chyba wszyscy pamiętają odpalanie zimnego gaźnikowca – kręcenie manetką oraz ustawianie ssania.

Chyba nie trzeba dodawać, że tak precyzyjny dobór dawki paliwa przez wtrysk pozwala zmniejszyć średnie spalanie! Również silnik dłużej pozostaje w dobrej kondycji ponieważ nie odkłada się nagar, a nadmiar paliwa nie wypłukuje filmu olejowego z cylindra.

Układ wtryskowy paliwa razem z jednostką sterującą i osprzętem w Bartonie B-Maxie został wykonany przez  renomowaną firmę Delphi.  Delphi ma ponad stuletnie doświadczenie w branży OE (Original Equipment) i jest dostawcą części do 25 największych producentów samochodów na świecie.

B-MAX 125 w kolorze złotym.

Podsumowując – nie taki diabeł straszny jak go malują. Wtrysku, absolutnie, nie należy się bać! Teraz jest z nami jak dobry kumpel, który za wszelką cenę próbuje nam pomóc. Bo przecież pomaga zmniejszyć zużycie paliwa, odpalić pojazd w każdych warunkach, zoptymalizować pracę jednostki napędowej, a co za tym wszystkim idzie zmniejszyć koszty eksploatacji.

No i odciążymy Panów mechaników, którzy nie będą musieli spędzać na kolanach wielu roboczogodzin nad gaźnikiem podczas wymiany membran, regulacji, czyszczenia czy synchronizacji.

Wady:

  • wyższa cena

Zalety:

  • mniejsze zużycie paliwa
  • większa moc i moment obrotowy
  • zdecydowanie mniejsza awaryjność
  • łatwiejszy rozruch pojazdu i jego obsługa
  • lepsza kultura pracy silnika

Cena detaliczna:

  • 8 799 zł wersja podstawowa z oparciem pasażera
  • 8 999 zł wersja z kufrem 36 L
Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
43%
Interesujące
26%
heh...
4%
Że co?
0%
Grrrr!
17%
Smutne
9%
O autorze
Zdjęcie profilowe Przemysław Borkowski
Przemysław Borkowski
10 od lat po Warszawie na dwóch kołkach. Piórem od lat po kartce. Przemysław Borkowski jest absolwentem dziennikarstwa na UW. Od najmłodszych lat pasjonuje się motoryzacją, zwłaszcza jednośladami. W swojej pracy łączy umiejętności zdobyte przez lata doświadczenia w prasie wraz ze swoją pasją. | Redakcja | Google+
5 Komentarze
  • Boriacki
    25 lipca 2017 at 14:34

    Gdzie jest moc? 8 Koni? naprawdę?

    • Mariusz_kk
      28 sierpnia 2017 at 10:44

      Na papierze moze nie wyglada najlepiej, ale w praktyce spisuje sie bardzo dobrze. Do 60-70 km/h idzie jak dziki, w miejsce nigdy nie zostaje w tyle, a wrecz odstawiam samochody z duza nawiazka. Czasem tylko znajdzie sie jakis narwany kierowca Audi, ktoremu bardzo nie podoba sie to, ze odstawia go skuter i chce sie scigac 😀 Wydaje mi sie, ze to dobre przyspieszanie jest kwestia ustawien przekladni, dzieki czemu skuter jest bardzo zrywny, ale niezbyt szybki. Predkosc to okolo 85 km/h, ale jezdzac po wylacznie po miescie i tak rzadko ja osiagam, wiec to znacznie lepszy kompromis niz wyzsza predkosc maksymalna a wolniejsze rozpedzanie. Przynajmniej dla mnie, bo wiadomo, ze dla kogos planujacego jezdzic dluzsze trasy poza terenem zabudowanym bedzie inaczej. W takim przypadku wybralbym pewnie bartona blade, bo on jest w stanie pojechac nawet 120 km/h licznikowe. Wiem, bo testowalem przed zakupem 🙂

  • Evert
    26 lipca 2017 at 09:02

    „W związku z normami Euro4 obecnie wszystkie pojazdy o pojemności 125ccm muszą być wyposażone we wtrysk paliwa co oznacza, że era gaźnika dobiega końca.”

    Tak dla ścisłości – nie ma obowiązku wtrysku paliwa ani zakazu stosowania gaźników przez normę Euro4. Są jedynie progi emisji spalin, których osiągnięcie wymusza w praktyce zastosowania określonego rozwiązania, np. układu wtrysku paliwa.
    Ale jak się okazuje, są producenci, którym udało się spełnić normy Euro4 na zwykłym gaźniku z manualnym ssaniem (może z dodaniem katalizatora). Przykładem jest Rieju.
    Dopóki nie ma jeszcze obowiązku wyposażania motorowerów i motocykli w układ diagnostyki pokładowej OBD, zastosowanie mechanicznego gaźnika wciąż jest możliwe. Zgodnie z dyrektywą od 1.01.2020 już to nie przejdzie – wtedy albo wtrysk, albo gaźnik elektroniczny, albo silnik elektryczny lub układ hybrydowy.

    http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32013R0168&qid=1460379297518&from=PL

    • Zdjęcie profilowe Panek
      28 lipca 2017 at 21:55

      Na stronie producenta sanyou holding motocycle jest ten model oraz wierna kopia yamahy x-max 125 zajrzyjcie przez facebooka

  • Mariusz_kk
    28 sierpnia 2017 at 10:49

    Mam wersje z gaznikiem, jak kupowalem to jeszcze nie bylo wtrysku. Z gaznikiem nie mialem jeszcze zadnych problemow, nawet jeszcze go nie regulowalem (bo nie bylo potrzeby), ale w tej chwili wybralbym wersje z wtryskiem, bo doplata rzeczywiscie nie jest duza. Niepotrzebnie straszono ogromnymi podwyzkami. Ma ktos moze tego bartona z wtryskiem i moze cos powiedziec na jego temat? Chodzi mi o spalanie, kulture pracy, odpalanie itd. Gaznik moge smialo pochwalic, bo jezdzilem b-maxem takze zima i nigdy nie bylo najmniejszych problemow z odpaleniem, nawet podczas mrozu.