Piaggio X9 125 ccm, mandat i błąd w policyjnych obliczeniach mocy

Wczoraj pisaliśmy o zapowiedzi policji dotyczącej częstych kontroli motocyklistów 125 ccm. Dziś, niejako w odpowiedzi na ten artykuł artykuł otrzymaliśmy list od naszego czytelnika Rafała. Lektura musimy przyznać ciekawa, a jednocześnie prowokująca do uderzenia pięścią w stół.

Cytujemy całą treść przesłanego do nas maila, pisownia oryginalna.

Droga redakcjo.

Stało się coś, co się stać nie mogło.

REKLAMA

RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

W dniu wczorajszym zostałem ukarany za prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień.

Oczywiście to pomyłka wynikająca ze strony kontrolującego a w tym przypadku była to Policja, (drogówka) Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji z siedzibą przy ulicy Waliców 15.

Zatrzymanie do kontroli nastąpiło przy ulicy Al. Jerozolimskie na wiadukcie przy stacji WKD Reduta.

Funkcjonariusz stwierdził, że wykroczeń nie zauważył i standardowo jak to bywa przy kontroli dmuchałem w tzw. „balonik”. Trzeźwy orzekł.

Poinformowałem funkcjonariusza o moich domysłach na zmasowany atak na tych, którzy zaczęli jeździć swoimi 125’mi. Moje domysły, co do akcji były potwierdzone faktem 3 krotnego zatrzymania do kontroli w tym dniu. Pech? Może, ale wątpię po tym, co się później zdarzyło.

Funkcjonariusz o nazwisku Siedlecki, dopatrzył się pewnych nieścisłości w dowodzie rejestracyjnym mojego 15 konnego rumaka (Piaggio X9 z 2007). A mianowicie stosunek masy do mocy itd., itp. Poinformował mnie o zapisie w ustawie dotyczącym stosunku masy do mocy i mocy do masy. Wyświetlił ustawę na smartfonie, przeliczył, wyliczył i podał wynik. 15 z grosikiem, orzekł.

Moje zdumienie i zaskoczenie było ogromne. Co to i jak to?

Stres, a na domiar złego, jako osoba nieposiadająca uprawnień do poruszania się pojazdem dostałem do wglądu fotografie ze śmiertelnego wypadku młodocianego kierowcy 50, który wpadł pod ciągnik siodłowy. Nie powiem zrobiło to na mnie ogromne wrażenie.

Później już tylko przyjmowałem informacje typu odszkodowania za uszkodzenia innych pojazdów, wypłacanie rent osobom poszkodowanym w zdarzeniach, jakich mógłbym dokonać poruszając się pojazdem bez uprawnień. Grzecznie przyjąłem mandat w wysokości 300 PLN, kask pod kanapę i dalej pchać swojego 172 kg rumaka.

Spacer pozwolił mi przemyśleć to, co widziałem na fotkach i sformułować plan na sprzedaż mojej maszyny innemu „nieświadomemu” kierowcy chcącemu polatać 125’ą na kategorii B. Ten manewr handlowy nie był moim pomysłem. Taką radę dostałem od tego samego funkcjonariusza. Swoją drogą, „stróż prawa” z takimi radami. Dziwne, ale to tylko nasza „piękna kraina”

Wróciłem do domowego kąta z głową ciężką i zmartwioną.

Patrzę na blankiet wpłaty, czytam literę prawa, ustawa, Skuterowo.com. Szum informacji…

Kalkulator w rękę i liczę niedowierzając temu, co jest wpisane w rubrykę ‘Q’ dowodu rejestracyjnego. Kalkulator potwierdził moje obliczenia w pamięci, więc nie jest ze mną tak źle a i utwierdziłem się, że to, co jest na kwicie Wspólnoty Europejskiej Rzeczypospolitej Polskiej – Dowodu rejestracyjnego jest prawdziwe.

Wsiadłem, więc już w auto i jadę na komendę. Początkowo trafiłem na komendę przy ulicy Opaczewskiej na Ochocie. Tam namierzyli funkcjonariusza i skierowali mnie na Wolę przy ulicy Waliców. Niestety, funkcjonariusze mnie kontrolujący skończyli służbę o 22.

U dyżurnego potwierdziłem moje uprawnienia do kierowania swoją 125 ccm. Stwierdził, że nie ma i nie było podstawy do ukarania mnie mandatem.

Podpowiedział, aby złożyć pisemną prośbę o uchylenie mandatu karnego w sądzie właściwym do rozpatrzenia sprawy na terenie, którego obszarze działania została nałożona grzywna.

Nie piszę tego, aby się wyżalić ewentualnie poskarżyć. Bardziej zależy mi na przestrodze dla innych kierowców B-125, aby nie dali się omamić, zastraszyć lub jak to woli nabić w butelkę.

Tym bardziej, że usłyszałem, iż ten i wiele innych patroli zbiera dziś plon „dziwnej” ustawy.

Być może takich naiwnych, niedoinformowanych lub wprowadzonych w błąd kierowców jest więcej.

Liczę na pokrzepienie z Waszej strony tych, którzy po wczorajszym dniu są w podobnej sytuacji i noszą się z zamiarem porzucenia przyjemności z jazdy 125’ą.

Oczywiście wniosek dotyczący uchylenia kary mandatu złożę do sądu.

I tak to pierwszy dzień mojej legalnej  jazdy 125’ą zakończył się spacerem, stresem i nocnymi poszukiwaniami niedoinformowanych funkcjonariuszy.

Dziś nadal cieszę się jazdą jednośladem, utwierdzony w swoich posiadanych uprawnieniach, które posiadam od 21 lat,  nie zamierzam rezygnować z jazdy 125’ą, w której stosunek masy do mocy wynosi 0,064, waży 172 kg i ma 11KW/15KM.

Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń. Komentarz pozostawiamy Wam. My jedynie dodamy kilka ważnych wskazówek:

1. Ogromna większość motocykli i skuterów 125 spełnia wymagania dotyczące mocy maksymalnej oraz jej stosunku do masy. Tak jest w przypadku Piaggio X9. 11 kW/172 kg = 0.06
2. Nie mylcie nigdy jednostek KW z KM podczas obliczeń i dopilnujcie, aby policja również takiego błędu nie popełniła.
3. Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości co do słuszności mandatu proście o skierowanie sprawy do sądu.
4. Jeśli posiadacie wyciąg z homologacji skutera/motocykla 125 na wszelki wypadek miejcie go przy sobie. W nim zawarta jest informacja o stosunku mocy do masy.

Sprawdź również nasze nowe forum: Motocykle i Skutery 125 ccm

Inne publikacje na ten temat:

15 opinii

  1. a mówią że czasy nieumiejących liczyć milicjantów mineła a tu proszę. niestety mandat przyjęty więc chyba po fakcie. w moim Yamaha X-max 125i jest 0,068kW/kg a moc 10,40kW czyli wszystko w normie 😛

  2. Ja tam z matematyki nigdy orłem nie byłem ale według mnie twój skuter ma moc 14,63 KM czyli troszkę brakuje do 15 KM, zjadł cię stres i dałeś się załadować w h..a

  3. „Funkcjonariusz stwierdził, że wykroczeń nie zauważył i standardowo jak to bywa przy kontroli dmuchałem w tzw. „balonik”. Trzeźwy orzekł.”

    Oj… To jaki był powód zatrzymania? Bo ot tak sobie to nie wolno im zatrzymywać. Musi być uzasadnione podejrzenie popełnienia wykroczenia czy przestępstwa. „Rutynowa kontrola” nie istnieje w prawie naszego kraju.
    I dobrze o tym pamiętać, to może nie będzie 'akcji trzeźwość' lub nagonki na kogoś tam.
    I trzeba było poprosić o protokół z badania trzeźwości. A zostałeś w ogóle poinformowany, że masz prawo takiego protokołu zażądać? Pewnie nie. Więc spokojnie możesz złożyć skargę do komendanta.
    No i nie trzeba przyjmować mandatu jak masz wątpliwości. Dużo trudniej jest anulować wystawiony mandat niż obronić się przed sądem.

  4. Nie rozumiem, po co redaktor proponuje homologację wozić na stałe ze sobą? Przecież cała informacja o stosunku mocy do ciężaru jest podana w dowodzie, dowód jest wydany na podstawie homologacji. W dowodzie w rubryce P.2 jest podana moc w kW oraz w Q wartość mocy do ciężaru kW/kg. Jeśli policja nie umie obliczać to tej problem. Nie rozumiem dlaczego kolega przyjął mandat mógł odmówić i wtedy sprawa jest kierowana do sądu? Przepraszam za ortografie, ale nie jestem polakiem. 🙂

  5. Jak wynika z publikacji policjant nie do końca chyba orientował sie co liczy bo jeżeli wyszło mu 15 z grosikiem to policzył stosunek masy do mocy a nie mocy do masy ( i jak widać z listu autor też tego nie rozróżnia)tak jak jest w ustawie.
    Jest to ewidentnie bezprawne i można to kwestionować i przy okazji….. douczyc policjanta. Kolega który przyjał mandat zachował sie jak ostatnie „cielę prowadzone na rzeź” i sam nie miał pojecia jakie warunki miał spełniać jego sprzęt, w przeciwnym wypadku mógł zapytać policjanta jak on to wyliczył i wykryć pomyłkę.

    Warto zapamietać, że obowiązkowym parametrem technicznym dla motocykli jest STOSUNEK MOCY DO MASY, a nie odwrotnie.

  6. Jeżeli kolega Nimda pisał ten list do redakcji to cytuję
    \”Funkcjonariusz o nazwisku Siedlecki, dopatrzył się pewnych nieścisłości w dowodzie rejestracyjnym mojego 15 konnego rumaka (Piaggio X9 z 2007). A mianowicie stosunek masy do mocy itd., itp.\”

    Więc dla kolegi wtedy nie było to oczywiste, albo wykazał się pewna niedbałością o szczegóły w liście mogące wskazywać na jego brak wiedzy.
    Wiedząc też że waga 125-tki jest zazwyczaj 10 razy wieksza od jej mocy , to juz wynik 1 wskazuje że coś jest nie tak a 15 to juz kompletna bzdura.

    BTW Zwróce jeszcze uwagę żeby czytać to co sie napisało

    \”Oczywista, oczywistość w swojej oczywistości jest taka, że rubryka „Q” podaje stosunek mocy do masy a to oczywiście nie podlega dyskusji. W tym przypadku było inaczej. \”
    Z takiej konstrukcji wypowiedzi wynika że w dow. rejestracyjnym było jednak coś nie tak.

  7. Oczywista, oczywistość w swojej oczywistości jest taka, że rubryka „Q” podaje stosunek mocy do masy a to oczywiście nie podlega dyskusji.
    W tym przypadku było inaczej. Aparat władzy postanowił sam się wykazać umiejętnościami matematycznymi, ponieważ „…dopatrzył się pewnych nieścisłości w dowodzie rejestracyjnym” – tak jest napisane.

    „sam nie miał pojecia jakie warunki miał spełniać jego sprzęt,” – wiedział !

    Wszelkie dane z ustawy,
    „Art. 1.
    W ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2014 r. poz. 600) wprowadza się następujące zmiany:
    1) w art. 6:
    (…)
    4) prawo jazdy kategorii B uprawnia do kierowania motocyklem o pojemności skokowej silnika nieprzekraczającej 125 cm3, mocy nieprzekraczającej 11 kW i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającym 0,1 kW/kg pod warunkiem, że osoba posiada prawo jazdy kategorii B od co najmniej 3 lat.(…)”

    są zapisane w dowodzie rejestracyjnym tego motocykla, więc nie ma podstaw, aby twierdzić, że „nie miał pojęcia”.

    Ale, ale – jak Policjant dopatruje się „pewnych nieścisłości w dowodzie rejestracyjnym” to zaczyna się atmosfera zagęszczać.

    Podobno anomalie się zdarzają i zawsze wywierają wpływ na otoczenie.

    „cielę prowadzone na rzeź” mogło ulec takim wpływom ewentualnie kilka drastycznych fotografii mogło pogorszyć stan emocjonalny kierowcy. Psychiatrzy na taki stan, mają swoje określenie.

    Dygresyjka na temat stanów psychicznych – Kiedyś padło pojęcie „pomroczność jasna”. Ludziom w takich stanach darowano większe przewinienia a tu wytyka się brak trzeźwości umysłu i nie odmówienie przyjęcia mandatu. Wierzę, że fotografie, iście z horroru potrafią wyprowadzić z równowagi i w znacznym stopniu wpłynąć na trzeźwe myślenie.

    Wracając do tematu.

    Poza tym nie ma pełnego przebiegu z trwania kontroli i pełnego, dosłownego zapisu z konwersacji ‘ukaranego’ i Policjanta. Może dopytywał, może dyskutował, może targował, może się uśmiechał, prosił. Może nawet nie padło pytanie o przyjęcie mandatu – tak też mogło być.

    Czekajmy na rozstrzygnięcie sprawy a tą zajmie się sąd.

  8. nimda napisał:

    Czekajmy na rozstrzygnięcie sprawy a tą zajmie się sąd.

    Trzymam kciuki i nie zapomnij wspomnieć o tych nieprzespanych nocach i uszczerbku na zdrowiu psychicznym z powodu obejżanych zdjęć (zakładając że zostałes do tego zmuszony bez pytania) 🙂

  9. loginiak napisał:

    Ja mam piaggio x9 125 i rubryce Q czyli stosunek mocy do ciężaru(w KW/kg) wpisane 0,0579 kw/kg i co tu kombinować?

    Masy chłopie, masy. Cieżar to siła, jest w niutonach i jest to masa razy przyspieszenie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button