Motocyklista z Łodzi jechał na bosaka i bez kasku, a na kierownicy miał głośnik i ptasie pióra – wolność w nieco kontrowersyjnym wydaniu

Motocykle = wolność, ale czy aż taka?

W skrócie
  • 34-letni kierowca motocykla podróżował bez kasku i obuwia - zatrzymała go policja
  • Twierdził, że taki jest jego styl i sposób na motocyklizm
  • Mężczyzna posiadał dodatkowo dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów

Jednoślady od zawsze były utożsamiane z wolnością, wiatrem we włosach i pięknymi widokami, które zza kierownicy motocykla wyglądają jeszcze bardziej spektakularnie. To właśnie dwa kółka dają nam możliwość wyrażenia siebie, swoich poglądów na temat motocyklizmów czy stylu, ale ten 34-latek z Łodzi chyba źle to zinterpretował. 

Zawsze staramy się zachęcać wszystkich czytelników do jazdy, ale także do modernizowania swoich maszyn, przeróbek i zmian, dzięki którym jeszcze lepiej wyrazić swoją osobowość. Lubimy grubo poprzerabiane eustomy, ale także motocykle, które nie charakteryzują się zmianami wizualnymi, ale mogą się pochwalić fantastyczną historią i przejechanymi kilometrami. Podobnie jest z kaskami, kombinezonami, dodatkami, akcesoriami czy naklejkami, którymi lubimy podkreślać swoją więź z motocyklem.

Owa wolność, która niejako zawsze kojarzona jest z motocyklami, czasami jednak zbyt często jest przez nas brana na serio i zamienia się ona w głupotę oraz bezmyślność, która zamiast sprawiać przyjemność, generuje niepotrzebne niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. Najwięcej tego typu przypadków jest w Stanach Zjednoczonych, ale akurat w przypadku tego kraju trzeba przyznać, że tam wszystko funkcjonuje inaczej. Wszystkie mody i trendy docierają do nas zza oceany, ale podobnie jest także niestety z głupotami. Dziwnych, skrajnie niebezpiecznych i bezsensownych przypadków nie trzeba jednak często szukać na drugim końcu świata, bo potrafią głupotą zaskakiwać także nasi rodacy. Owszem, wiedziemy prym w wielu dyscyplinach sportu, mamy mnóstwo rekordów, krwawą, jednakże jak dumną historię, ale nadal zdarzają się wpadki, które odbijają się echem.

Najważniejsze informacje:

  1. 34-letni mężczyzna podróżował motocyklem bez kasku oraz butów. Twierdził, że taki jest jego styl bycia.
  2. Dodatkowo kierowca posiadał dwa aktywne zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów, które obowiązywały do sierpnia 2024 roku.
  3. Badania wykazały, że motocyklista był trzeźwy i nie był pod wpływem innych środków odurzających.

Ten 34-letni kierowca motocykla pochodzący z Łodzi zszokował policjantów, którzy zatrzymali go do kontroli. Przede wszystkim mężczyzna nie posiadał kasku, ani obuwia, co zwróciło uwagę funkcjonariuszy. Podczas kontroli okazało się, że na kierownicy jednośladu właściciel zamontował także świecący głośnik bluetooth oraz pióra. Na zadawane pytania przez mundurowych odpowiedział, że taki jest jego styl bycia i lubi podróżować na jednośladzie w akompaniamencie ulubionych piosenek, na boso i bez kasku. Dziwne. Widząc tak podejrzane zachowanie policjanci przebadali kierowcę pod kątem alkoholu oraz innych czynności odurzających, jednakże oba testy wyszły negatywnie. Dalsze, znacznie bardziej dotkliwe konsekwencje pojawiły się wraz z kontrolą dokumentów, gdyż 34-letni mieszkaniec Łodzi posiadał dwa aktywne zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów, które obowiązują go do sierpnia 2024 roku.

Co zatem grozi temu wyjątkowo wyluzowanemu kierowcy motocykla? Za brak kasku ochronnego grozi mandat karny w wysokości 100 złotych oraz 2 punkty karne. Brak obuwia może być podciągnięty pod brak możliwości pełnego panowania nad jednośladem i tym samym będzie to stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym – od 200 do 500 złotych. Najbardziej dotkliwa będzie jednak jazda pomimo dwóch aktywnych zakazów prowadzenia pojazdów, ponieważ grozi mu teraz dożywotni zakaz oraz kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Obowiązkowe wyposażenie motocykla. O kilku kwestiach na pewno nie wiedziałeś!

Ciąg dalszy pod materiałem wideo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button