Nowe BMW C 400 X: Tak, tego skutera właśnie brakowało

BMW zaprosiło mnie na nieco enigmatyczną wyprawę. Mam w ręce właściwie tylko bilet do Mediolanu i zaproszenie na pewną premierę. Najbardziej zastanawiało mnie to, że jestem w tej podróży totalnie sam. 10 razy sprawdzałem czy oby na pewno nie pomyliłem dni, albo lotów... a może to żart?

Na szczęście na miejscu okazało się, że wszystko jest pod kontrolą i bardzo szybko załapałem się na transfer do najdziwniejszego "hotelu" w jakim miałem okazję się meldować. To Villa Gallardi Scotti, która monstrualnie obejmuje drugi plan wszystkich ujęć z podmiotem lirycznym wyprawy czyli BMW C 400 X.

To wyjątkowe miejsce o dumnie pielęgnowanej historii, którego aktualnym właścicielem jest pewne małżeństwo na stałe mieszkające w tych murach.

Chwilę później miałem okazję poznać osobiście ludzi, którzy odpowiadali za przygotowanie nowego skutera BMW. Przez kilkanaście minut opowiadali o wyzwaniach jakie stawiał C 400 X.

REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 9 199 PLN.

Jako człowiek wywodzący się ze środowiska skuterowego jestem naprawdę zaskoczony nowym kierunkiem niemieckich inżynierów. Tym, że BMW po premierze G 310 robi kolejny krok w segmencie średniaków, przy tym bardzo mocny akcent kładąc na wykorzystanie wszystkich nowinek technologicznych w ramach pakietu Connectivity. W skrócie - ten skuter można sparować ze swoim telefonem, posiada potężny ekran LCD, Bluetooth, odtwarzacz muzyki, komputer pokładowy i wszystkie te funkcje w które są wyposażone współczesne samochody. Do tego wpakowano system bezkluczykowy, LEDy, ABS i kontrolę trakcji. Za komfort z kolei odpowiada podgrzewana kanapa i manetki. Wyposażenie tej maszyny jest zatem kompletne.

Organizatorzy tej włoskiej wyprawy nie zawahali się użyć tego wszystkiego planując testy BMW C 400 X. Każdy dostał swój skuter oraz zaplanowaną z góry trasę w postaci GPS. Na wieść o tym ucieszyłem się jak dziecko. Wreszcie mogę samodzielnie i bez spiny zwiedzać Włochy na skuterze.

To co dla mnie uderzające to zestopniowanie skrzyni biegów CVT. Na papierze nie budzi to takich emocji, bo specyfikacja mówi o chłodzonych wodą 34 koniach i 35 Nm, które są dostępne powyżej 6000 obrotów. Jednak w połączeniu z tak dopracowanymi mapami zapłonu i przeniesieniem napędu oraz wagą 204 kg brutto skuter jest bardzo chętny do pracy. Jeśli dodamy do tego agresywny wydech i dobry balans to mamy przed oczyma nie tylko praktyczny skuter miejski, ale też rewelacyjną zabawkę, która daje mnóstwo radości z jazdy choćby po winklach. Podoba mi się rozłożenie mas pomiędzy przednią a tylną osią i komfortowe zawieszenie, które zarazem nie ma skłonności do pływania podczas agresywnej jazdy. Pewnie też się czuję na autostradzie gdzie osiągnąłem graniczne 140 km/h. Tutaj też należy się kilka słów dotyczących układu hamulcowego. Rzadkością jest stosowanie w tym segmencie podwójnej, pływającej tarczy na przedniej osi. Cały układ działa bardzo responsywnie i nie zmienia swojej charakterystyki nawet po mocnym rozgrzaniu. Zastosowano tutaj kompletny system ByBre, który spięto układem ABS.

W kwestii komfortu - podoba mi się bardzo wysokie podparcie ledźwiowe i przemyślana pozycja dla kogoś takiego jak ja. Nie brakuje miejsca na nogi a ręce spokojnie spoczywają na kierownicy bez nadwyrężania nadgarstków czy ramion. Zazwyczaj średniaki okazują się dla mnie zbyt klaustrofobiczne co przepłacam siniakami na kolanach czy drętwieniem rąk. Tutaj po całym dniu jazdy nie miałem okazji do narzekań na nic poza tyłkiem. Jednak to nie oznacza, że kanapa została źle skonstruowana. To po prostu kwestia przyzwyczajenia do innego kształtu siedzenia i taki efekt towarzyszy praktycznie zawsze podczas przesiadki na inny sprzęt.

Zapytacie na pewno jeszcze o ergonomię sterowania tym wszystkim co widzi kierowca zza kierownicy. Znam już trochę filozofię działania manetki iDrive od BMW, przez co odnalazłem się bez problemu w czeluściach całego wyposażenia nowego C 400 X. Myślę tutaj zarówno o hardware jak i software. Wszystko jest pod ręką a obsługa multimediów nie odrywa uwagi od prowadzenia, choć rzecz jasna grzebanie w ustawieniach czy personalizacji lepiej realizować na postoju.

Wyprawę będę wspominać jeszcze długo. Za sprawą tego wyjątkowego otoczenia, organizacji jak również dzięki tej premierze. Takiego skutera brakowało z niemieckim portfolio. Sprzęt jest naprawdę dopracowany zarówno pod względem wizualnym jak i mechanicznym. Ciężko znaleźć tutaj jakiekolwiek braki czy ewidentne wady C 400 X. Maszyna mnie zauroczyła podczas tej włoskiej randki i muszę się zastanowić czy nie znajdzie się w moim TOP 5 sprzętów, które prywatnie warto by było mieć w swoim wyimaginowanym garażu. Tym bardziej patrząc na stosunek możliwości do ceny, która nieoficjalnie ma startować w okolicach 29 000 zł.

Opuszczam Mediolan z poczuciem niedosytu, który będzie mi towarzyszyć do oficjalnej premiery w Polsce. Sprzedaż C 400 X ma ruszyć za mniej więcej dwa miesiące. Wtedy być może będzie okazja do dłuższego romansu z nowym BMW po polskich drogach.

Inne publikacje na ten temat:

2 opinii

  1. Czym panie redaktorze Sledzinski..? Oczyma..? Po polsku zdecydowanie oczami.. To widac, ze wywodzi sie pan ze srodowisk skuterowych z cala ostroscia..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button