Jaki motocykl turystyczny kupić? 5 najlepszych i najwygodniejszych

TOP 5: ranking najlepszych motocykli turystycznych na co dzień i na wakacyjny wyjazd

Zupełnie subiektywna lista Top5 najlepszych i najwygodniejszych motocykli turystycznych. W sam raz na majowy długi weekend i planowanie wakacyjnych wypadów.

Tak, to jest lista. Tak, nie przepadam za listami, ale po sukcesie "Jak przekonać rodziców, żeby kupili mi motocykl?" okazało się, że listy są mocno poczytne. Tym razem odkładam prześmiewczy charakter na bok i postaram się przygotować zbiór nieco sensowniejszy. Z racji tego, że wiosna jest dla nas mocno wymagająca i zaplanowane wypady nieco się przesuną, pomyślałem, że dobrze byłoby zebrać w całość najwygodniejsze i najlepsze motocykle turystyczne. Ale uwaga! Jest to lista 100% subiektywna i zakłada tylko i wyłącznie motocykle, którymi miałem okazję jeździć.

Najlepsze i najwygodniejsze motocykle turystyczne 2020. Nasze TOP6

Pojemność, cena, segment, nie mają znaczenia, ma za to kolejność. Zdaję sobie sprawę, że podróżnicy-puryści wyciągną zaraz milion argumentów, dlaczego najlepsza jest XR650, GS to złom i bez akcesoryjnych halogenów ani rusz. Cóż zrobić? Zaczynamy!

5. Suzuki V-Strom 650. Najlepszy i najwygodniejszy motocykl turystyczny?

Bez względu na rok produkcji, V-Strom był strzałem w dziesiątkę. Suzuki zresztą słynie z umiejętności wyprodukowania zupełnie przeciętnych, a zarazem rewelacyjnych motocykli. Klucz do sukcesu V-Stroma? Moim zdaniem to fakt, że obok wygody, funkcjonalności, niskiej ceny zakupu i niedrogiej eksploatacji, V-Strom zawsze świetnie się prowadził. To jeden z najbardziej uniwersalnych motocykli turystycznych. Na co dzień i na wyprawę. Bez znaczenia jak będziesz chciał wykorzystać Suzuki V-Stroma 650, ten na pewno Cię nie zawiedzie. To zdecydowanie jeden z najlepszych i najwygodniejszych motocykli turystycznych.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

V-Strom, czyli zbiór samych dobrych cech w dbającym o portfel opakowaniu.

4. Honda GL1800 Gold Wing. Wygodny motocykl w najdłuższą trasę

Nie, Gold Wing nie będzie na pierwszy miejscu. I nie, Gold Wing nie jest królem europejskich szos. Pomijając fakt, że Gold Wing służy głównie jako pojazd transportujący choinkowe lampki, intensywnie przy tym podkreślając uwielbienie właściciela do disco polo, sprzęt ma coś w sobie. Tak jak w przypadku V-Stroma, bez względu na rok produkcji Gold Wing jest motocyklem niesamowicie wygodnym, nietuzinkowym i do tego zaskakująco dobrze się prowadzącym. Oczywiście wersji Gold Winga jest kilka, i każda ma nieco inny charakter, ale jedno jest pewne: to wygodny motocykl turystyczny, który podoła każdej europejskiej wycieczce.

To nie powinno działać. A działa...

A jak już jesteśmy przy bezsensownie dużych motocyklach...

3. Harley-Davidson Ultra Limited. Klasa, styl wygoda!

Harley posiada w swojej ofercie kilka turystycznych modeli, ale na ich szczycie jest Ultra Limited. Ultra w tej wersji kosztuje, trzymajcie się, 134 000 zł. Nie mam pojęcia dlaczego, ale fakt jest faktem, że to kolejny turystyczny sprzęt, który "ma to coś". I wiem, że nie jest to cecha numer 1 w przypadku turystycznych motocykli, ale Ultra broni się kilkoma praktycznymi rozwiązaniami. Ogromny topcase, niesamowicie wygodny fotel (najwygodniejszy na jakim siedziałem), świetny system audio i zaskakująca dobra nawigacja. Do tego ekonomiczny silnik (poważnie). Najważniejsze jednak, że na Ultrze wrzucą się na mataforyczny luz. Wystarczy ustawić tempomat na 120 km/h, podkręcić radio i cieszyć się podróżą w sposób, w jaki można cieszyć się tylko na Harley'u. Nie wiem tylko, czy to uczucie warte jest 134 000 zł...

Tylko na promocyjnych zdjęciach na Harley'ach jeżdżą młodzi ludzie.

2. BMW R 1200 GS. Motocykl turystyczny na każdą wyprawę

BMW w 1980 roku modelem R80G/S stworzyła zupełnie nowy segment, który 30 lat później jest jednym z najpopularniejszych na rynku. W międzyczasie pojawiło się zatrzęsienie motocyklowych SUV-ów i każdy duży producent posiada takiego w ofercie. Ba! Prawdopodobnie są lepsze od GSa motocykle w tym segmencie. Ale prawda jest taka, że R 1200 GS nadal stoi na szycie, chociażby pod względem sprzedażowym. Jeśli wzięlibyśmy pod uwagę kilka cech (moc, poręczność, ładowność, wygodę, właściwości terenowe, wyposażenie dodatkowe) to GS w żadnej z nich nie będzie najlepszy. W każdej będzie jednak na tyle wysoko punktowany by całościowo wygrywać ten wyścig. I chwała mu za to!

R 1200 GS Adventure - jest. Odzież BMW - jest. Kolega na identycznym BMW - jest.

1. Honda NC750X. Najnudniejszy, za to najfajniejszy motocykl turystyczny

Ha! Mam Was. Myśleliście pewnie, że na pierwszym miejscu mojej subiektywnej listy będzie 500 kilogramowy krążownik szos. A tu niespodzianka. W mojej opinii najlepszym motocyklem do szosowej turystyki jest Honda NC750X, wielokrotny zdobywca tytułu "Najnudniejszy motocykl na świecie". NC posiada jednak wszystko to czego odczekuję od motocykla do nawijania setek kilometrów. Honda jest wygodna i nieangażująca, posiada praktyczne rozwiązania (schowek w miejscu zbiornika paliwa), kosmicznie mało pali, a w bonusie można kupić ją w wersji z dwusprzęgłową skrzynią biegów. Co jednak najważniejsze, NC na rynku jest już na tyle długo by pojawiły się pierwsze testy sprawdzające niezawodność i zużycie podzespołów. Samochodowe pochodzenie jednostki napędowej sprawia, że NC to wół roboczy "nie do zajechania". DCT ponoć także spisuje się bezproblemowo.

Tak nudny, że aż dobry.

A jaka jest Twoja lista Top5 motocykli turystycznych, które mógłbyś mieć w garażu? 

ZOBACZ TAKŻE: 

Kultowe motocykle: ranking TOP 7 motocykli, które powinien znać każdy motocyklista

Foto: Archiwum

 

Inne publikacje na ten temat:

13 opinii

  1. Na dłuższe trasy zbiornik paliwa w NC750X jest jednak trochę za mały, nawet przy niskim spalaniu. Choć tak naprawdę to ostatnie jest trochę złudne i przy odpowiednio ekonomicznej jeździe np. V-Stromem też da się zbliżyć do ok. 4 litrów – tyle że to emerycka jazda będzie. Zainteresowanym polecam tekst z innego portalu pt. „Ile naprawdę motocykl zużywa paliwa?”, którego głównym „bohaterem” jest właśnie Suzuki V-Strom 650.
    Niskie spalanie w NC-kach jest odrobinę przereklamowane – w końcu silniczek jest wolnoobrotowy, a moc ma od 48 (700) do 55 KM (750). Gdyby miał 70-80 KM, już by tak lekko ze zużyciem nie poszło. W CB500F i CB500X, które mają wyższe obroty, też spokojnie da się oscylować w granicy 3,5 litra, a niektórym udaje się nawet mniej.
    Na pewno NC-ek jest jedną z lepszych propozycji budżetowych na dłuższe wycieczki, jeśli interesuje nas sprzęt o pojemności mniejszej niż litr. Ja bym jednak zamiast X-a zastanawiał się nad Yamahą Tracer 700 lub 900.

    1. Witam, posiadam motocykl NC750X wersja na rok 2016 potwierdzam super niskie spalanie na trasie przy prędkości 110 – 140 pali 3,5l/100 km natomiast w trakcie spokojnej jazdy w mieście spalanie oscyluje w okolicy 2,9 – 3,1 l/100 km jest to wynik powtarzalny który osiągam co tankowanie oczywiście w trakcie spokojnej turystycznej jazdy, mój rekord minimalnego spalania to 2,6 l/100 km jednostajna jazda na 5 tym biegu z prędkością 50 – 55 km/h, nie jest to motocykl który daje niesamowite wrażenia z atomowych przyspieszeń ale w jeździe turystycznej sprawuje się doskonale, największą zaletą jest schowek w miejscu zbiornika paliwa mam w nim gniazdo zapalniczki do ładowania urządzeń typu GPS czy kamerka, blokadę typu U , mieści się kask , wożę w nim plecak dokumenty chowam na parkingu GPS , wchodzi tam spora siata z zakupami z Biedronki i wiele wiele innych rzeczy mimo tego że posiadam kufer to go nie używam, wcześniej posiadałem motocykl Yamaha Tenere 660 która minimalnie spalała ok 4l/100 km ale silnik przy takiej jeździe się telepał i szarpał łańcuchem były tam spore wibracje na kierownicy drętwienie dłoni to norma w NC ku tego nie ma silnik jest super elastyczny od dołu w trakcie jazdy turystycznej kręcisz do 2000 obr i zmieniasz bieg na wyższy, jeździłem Yamahą MT 700 i mimo że komputer pokazuje w trybie Eco spalanie 3,5l to średnie spalanie oscyluje około 5l/100 km więc jak dla mnie 2l / 100km robi już sporą różnicę

  2. Szkoda, że każdy z tych motocykli jest motocyklem „turystycznym”, ale żaden nim nie jest. To są poprawne, nowoczesne motocykle do jazdy na wprost, po dobrych asfaltach.

    1. Podaj jakieś argumenty bo o ile zgodzę się co do harleya i gold winga – to pozostałe już zupełnie przeczą twojej „ teorii” – wiec proszę rozwiń tę błyskotliwa wypowiedź.

  3. Naprawdę zaskakujące zakończenie !
    Trochę się ucieszyłem, ponieważ od 2014 zacząłem jeździć NC 750X DCT a w 2016 zmieniłem (po dogłębnej analizie oczekiwań) na …….
    NC 750X DCT po liftingu 😉
    Spalanie jest rzeczywiście bardzo OK ale przy jeździe do 120 km/h. Moje min – 2,8 l max 5,2 l.
    Poza asfaltem można jak najbardziej przejechać (nie pośmigać) ale przynajmniej nie strach jak się asfalt skończy.
    I tak można długo wyliczać ale wszystko zależy od konkretnych oczekiwań użytkownika.
    I wiecie co… to ja, użytkownik mam być zadowolony a nie Ci którzy oceniają moje moto i mnie.
    Dzięki za artykuł Michale !

  4. mi stary bandzior (rok 2000 ) 1200N przy predkosci autostradowej 120-140 z pasazerem 3 kuframi spalal 4,8l /100km na francuskim paliwie

  5. Harley Ultra 3 miejsce. Gratuluje dobrego żartu! Skok amortyzatorow tył 2 cm…..hahaha.łamacz kregosłupa dla plecaczka. przod lagi niczym wołga 34 letnia na oryginalnym zawieszeniu lekko wyeksploatowanym…..połykacz szos….artykuł kwalifikuje się do kosza!

  6. No proszę! A ja się zastanawiałem nad sprzedażą swojej NC750 Integra (to wersja skuterowa NC). Przeczytałem ten art i już nie chcę. Chyba, ze dosiądę nowej Forzy750 lub Rebela1100…. Wtedy pomyśle. No i uwielbiam to DCT od Hondy. Nie wyobrażał sobie teraz wracać do biegowców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button