Aktualnie czytasz:
TomTom Rider 550: Jak działa motocyklowa nawigacja GPS? Jak wyznaczać trasę motocyklową?
3

Na testy zabraliśmy najnowszą nawigację motocyklową od TomTom’a, czyli model Rider 550. Jak działa motocyklowa nawigacja GPS i czy warta jest ponad 2000 zł? Sprawdzamy!

Mam dość długą historię korzystania z rozwiązań nawigacyjnych oferowanych przez TomTom’a. W przeszłości korzystałem z modelu Rider 400 i Rider 410, a obecnie prywatnie posiadam model Rider 450. Czy najnowszy TomTom Rider 550 jest realnie lepszy od poprzedników?

Pierwszą z nowych funkcji jest możliwość aktualizowania nawigacji przez Wi-Fi® – bezprzewodowo, bez konieczności podłączania do komputera. Urządzenie zostało wyposażone w usługi Lifetime* (Mapy Świata, Traffic i Fotoradary). TomTom RIDER 550 oferuje dostęp do TomTom Road Trips – ponad 150 ekskluzywnych tras dostępnych do pobrania, co będzie przydatne przy planowaniu wyjątkowej podróży. W trakcie jazdy motocykliści zwrócą uwagę na nowy, szybszy, czterordzeniowy procesor, który zapewnia większą wydajność i płynniejszą nawigację, a także docenią możliwość połączenia urządzenia z telefonem i skorzystania z asystentów głosowych: Siri i Google Now ™. Ponadto wiadomości ze smartfona mogą być odczytywane na głos, za pomocą zestawu słuchawkowego.

TomTom Road Trips został stworzony dla motocyklistów, aby odkrywali najlepsze trasy na świecie. Mogą oni przeglądać i wybierać niesamowite drogi, personalizować je i łatwo synchronizować z TomTom RIDER 550. Dodatkowo, dzięki recenzjom dostępnym na portalu MyDrive, motocykliści mogą w bardzo prosty sposób zaplanować swoją perfekcyjną jazdę.

Podobnie jak w poprzednich modelach popularnej serii TomTom RIDER, motocykliści mają możliwość planowania trasy w obie strony i jeżdżenia po najbardziej ekscytujących, krętych drogach oraz wzniesieniach, a także korzystania z ekranu dotykowego 4.3″, przystosowanego do użytkowania w rękawicy. Motocykliści mogą także zapisać pobrane trasy bezpośrednio w urządzeniu.

Mike Schoofs, Managing Director, TomTom Consumer, powiedział: „Cieszymy się, że mogliśmy wprowadzić na rynek nowe urządzenie TomTom RIDER 550, które zostało wyposażone w funkcje ułatwiające życie motocyklistom, takie jak Wi-Fi, asystent głosowy oraz odczytywanie wiadomości ze smartfona. Jesteśmy pewni, że motocykliści pokochają inspiracje, które oferujemy ich społeczności dzięki TomTom Road Trips.”

 

Więcej informacji na TomTom.pl

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
3 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe jacekpj
    19 sierpnia 2018 at 22:03

    Zwykle się nie udzielam tutaj, ale tym razem muszę się podzielić wrażeniami z używania tego…czegoś. Bo do dziś nie mogę wyjśc z gigantycznego wq , że dałem się tak naciągnąć.
    Posiadam tę nawigację od , praktycznie, początku jej obecności na rynku. Taki sentyment z TomToma samochodowego.
    Dla mnie taki sprzęt powinien przede wszytskim , oprócz bezbłędnej nawigacji, współpracować z interkomem poprzez wifi, BT itp.
    Wifi: otóż działa, czasami ale z rzadka, tyko w sytuacji posiadania przenośniego routera wifi. Proszę zapomnieć o korzystaniu z wifi udostępnionego w ramach np hotspota. Albo się połączy (extremalnie rzadko i tylko po gimnastyce on/off/reset telefonu czy nawigacji) albo wcale – i to zwykle najczęściej występuje. Teoretycznie łaczy się tylko z 2,4Hz a nie 5Hz, a naprawdę z żadnym z nich.
    BT: no tu podobne kompletne zamieszanie. Spóbuj np połączyć interkom z nawigacją i nie daj Boże gdzieś w tle leży smartfon i np masz włączone cokolwiek – google maps, maps, czy yanosik (tu tylko eksplozji należy oczekiwać bo yanosik to oddzielna historia). Efekt zwykle jest taki, ze navi owszem pokazuje trasę ale gadać nie chce. i już. Ja bawiłem się tym w różnych kombinacjach i wiem np że to gówno potrafi wyłączyć dzwięk z GoogleMaps, ale nie w Applowskich mapach, a w Waze raz tak a raz inaczej.
    Wiadomości – naprawdę proszę nie pisać bzdur o odczytywaniu wiadomości np z iPhone’a , bo to jest kompletnie nie możliwe. I nie ma tu co dyskutować tylko taki jest niezaprzecxzalny fakt. Może działa to na smartfonach z androidem. Nie wiem, nie znam się.
    Ekran dotykowy – reakcja ekranu na dotykanie rękawicami (ma podział na rękawice grube i niegrube) – w przypadku zwiększonej czułości (rękawice grube) – ekran żyje swoim życiem i trzeba być wyjątkowo spostrzegawczym, bo zmiany następują po zbliżeniu palca do ekranu a nie jego (ekranu) fizycznym dotknięciu. Więc efekt bywa dość zrandomizowany.
    Połaczenie – sama nawigacja ma możliwośc połączenia kabelkiem z akumulatorem. Zatem zatrzaskując w uchwycie nawigację, jednocześnie podłączamy ją do ładowania. Ekstra, cacy. No rewelacja. Tylko jakoś tak zaczyna się dziać, że nagle moto przestaje otrzymywac jakikolwiek prąd. Wsadzasz kluczyk w stacyjke, przekręcasz a tu zero życia. Jakby alkumulator zdechł. Mnie zaczęlo się to robić po kilku tygodniach używania. Aż wreszcie nadszedł ten dzień gdy moje moto przestało dawać jakiekolwiek oznaki życia. W swoim F800GS podniosłem kanapę, odłączyłem zasilanie navi, i moto cudownie odzyskało życie.
    To miłe, że Pan Mike Schoofs, Managing Director, TomTom Consumer jest z siebbie zadowolony. Ja tym wpisem chciałem przestrzec potencjalnych nabywców. Wyrzućcie te pieniądze, przepijcie, wydajcie na cokolwiek ale w trosce o swoje zdrowie emocjonalno-psychiczne nie wydawajcie kasy na to gówno. Naprawdę szkoda zdrowia. Jest to najgorsza chyba z możliwych opcji nawigajij jaka została wypuszczona na rynek w pogoni za kasiorą.
    Pozdrawiam
    PS. Nie mam wątpliwości, zę ten tekst nie powisi długo, no bo wiadomo sponsor itepe. Ale może choć kilka osób się zastanowi i oszczędzi pieniądze.

  • fredek
    20 sierpnia 2018 at 11:07

    korzytam z Yanosika na motocyklu i tez sobie radzi 🙂

  • Emilo
    20 sierpnia 2018 at 17:37

    Niestety to jest jakiś śmiech na sali, też miałem okazje próbować i bardzo żałuję. To już darmowy yanosik biję tę nawigację na głowę, więc mimo wywalenia hajsu na tomtoma będe się yanosiak trzymał dalej