Aktualnie czytasz:
Pierwsza pomoc na egzaminie na prawo jazdy w 2014 roku
2

Szykują się kolejne zmiany w egzaminach na prawo jazdy w 2014 roku. Tym razem posłowie chcą poszerzyć część praktyczną. Jakby nowi kandydaci mieli mało problemów…

Jeszcze dobrze nie poradzono sobie z bałaganem jaki wprowadziły zmiany w części praktycznej, a już politycy szykują nam dalsze komplikacje. Chcą, by kandydaci na kierowców w ramach egzaminu praktycznego wykazali się umiejętnością udzielania pierwszej pomocy. Posłowie tłumaczą to oczywiście troską o nasze bezpieczeństwo.

Projekt zmian w Prawie o ruchu drogowym zakłada wprowadzenie praktycznego egzaminu z udzielania pierwszej pomocy. Według posłów PO, którzy są jego autorami, powodem są wysokie wskaźniki zgonów ofiar wypadków drogowych. Wiele z nich miałoby szanse na przeżycie, gdyby w porę skutecznie przeprowadzono ich reanimację.

Sęk w tym, że egzamin praktyczny z udzielania pierwszej pomocy zdawaliby tylko nowi kandydaci na kierowców. Nikt zaś nie będzie sprawdzał umiejętności doświadczonych szoferów. Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że po raz kolejny chodzi o utrudnienie zdawalności egzaminu, a więc o wyciągnięcie pieniędzy z kieszeni zwykłego podatnika.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Tomekj
Tomekj
Korespondent Polskiego Radia oraz TVP. Zaczynał od klasycznej 50-tki by finalnie przesiąść się na wielką i ciężką Afrykę (kto zna ten wie). Prócz dziennikarstwa zajmuje się nauką języka polskiego dla obcokrajowców. Biegle mówi po rosyjsku, angielsku, czesku no i polsku. | Redakcja | Google+
2 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe
    maxell
    23 września 2013 at 09:00

    Umiejętność udzielania pierwszej pomocy to jedno a chęć jej udzielenia to drugie. Myślę, że bardziej powinni skupić się na uświadomieniu jak bardzo ważne są pierwsze minuty po wypadku i tak zwana „złota godzina” przy udzielaniu pomocy.
    Ważne jest też samo zabezpieczenie miejsca, wezwanie pomocy itd, a patrząc na nasze drogi to odsetek takich co to potrafią lub wiedzą jak to zrobić jest znikomy. Poza tym ludzie różnie reagują np na krew więc trudno wymagać aby był to element obowiązkowy.
    Myślę, że zakres „pierwszej pomocy” jaki obowiązuje w tej chwili jest wystarczający. Nie wystarczające są chęci jej udzielenia.

  • 24 września 2013 at 21:50

    Nawet nie wiem jak się do tego ustosunkować.
    Z jednej strony to dobry pomysł. Wiadomo… ten na jezdni to mogę być „ja”.
    Z drugiej strony: na kursie jest obowiązkowe szkolenie z Pierwszej pomocy, RKO itp. Znam osoby, którym na samo wyobrażenie złamanej ręki lub krwi potrafiłyby zemdleć. Jaki sens. Wiadomo, że ktoś, kto chce i potrafi pomóc odsunie osobę, która nie wie co zrobić, albo robi coś nieumiejętnie.

    PS. Jeżdżę z dobrze wyposażoną apteczką i mam nadzieję, że mi się nie przyda.