Aktualnie czytasz:
MGB Delivery: Nowy wymiar dostaw?
10

Od jakiegoś czasu w pismach branży jednośladów znaleźć można ogłoszenie norweskiej firmy AMC Motor, zajmującej się produkcją i dystrybucją motorowerów dostawczych. Obecnie dystrybutor poszukuje wspólników na terenie polski, którzy stanowiliby lokalną sieć sprzedaży. Czy pojawią się chętni?

Delivery reprezentuje dość nietypową grupę pojazdów dostawczych

Producent chwali się ponad sześciuset sprzedanymi egzemplarzami, które najwyraźniej są zbyt małą liczbą dla kierownictwa firmy. Dlatego AMC chce poszerzyć zasięg sprzedaży o europę zachodnią. Zadaniem polskiego dealera byłaby sprzedaż motorowerów dostawczych o nazwie MGB Delivery. Jest to pojazd tego samego przeznaczenia co Kymco Agility Carry czy Romet Delivery, a więc wół roboczy, który oprócz niskiego spalania i łatwości manewrowania ma zapewniać spore możliwości transportowe.

Duża przestrzeń ładunkowa to największy atut trójkołowca.

 
Czytaj
REKLAMA

Jak schudnąć? Odkryj nowy portal Rowery Jednoślad.pl

Chcesz schudnąć, odkryć kolejną pasję? Poznaj Jednoślad.pl także od rowerowej strony sportu i zdrowej odmiany. Zbuduj formę, zmień się na lepsze!

MGB Delivery jest jednak nietypowy, nie posiada on bowiem jak inne konstrukcje dwóch kół, a trzy – dwa z przodu, daleko wysunięte ponad główkę ramy i jedno z tyłu! Dzięki takiej koncepcji możliwe było umieszczenie nad przednią osią dużej skrzyni ładunkowej, na której komfortowo można przewieźć nawet spory i ciężki ładunek. Jedynym ograniczeniem może być pole widzenia, które ucierpi wraz ze wzrostem gabarytów ładunku. Ciekawostką jest układ kierowniczy – przednie koła skręcane są za pomocą zwrotnicy, każde z nich wyposażone jest w niezależne zawieszenie z amortyzatorem gazowym. Tylny wahacz został zawieszony na dwóch olejowych amortyzatorach, ponadto każde z trzech kół wyposażono w hamulec tarczowy, a tylne – dodatkowo – w hamulec ręczny.

Zwrotnica, niezależne przednie zawieszenie i hamulce tarczowe to cechy charakterystyczne MGB Delivery.

Źródłem napędu trójkołowca jest czterosuwowy silnik 139FMB o pojemności 50ccm, znany choćby z takich motorowerów jak Zipp Manic. W tym przypadku zrezygnowano z tradycyjnego sprzęgła, które zastąpiono automatycznym, a w czteroprzełożeniowej skrzyni zastosowano trzy biegi do przodu oraz wsteczny – to rozwiązanie znają już np. użytkownicy quadów. Z małych czterokółek przejęto także koncepcję trzymania stóp na podestach zamiast na podnóżkach, jak w klasycznym motorowerze. Całą elektrykę pojazdu ukryto pod przednią „paką”, dzięki czemu nie jest narażona na warunki atmosferyczne. Co innego, jeśli chodzi o ramę, silnik i pozostałe elementy motoroweru, które pozostają odkryte.

Czy pojazdy AMC Motor znajdą się na polskim rynku? Czy jest zapotrzebowanie na tego typu pojazdy? Oraz przede wszystkim, czy znajdzie się polski dystrybutor tych nietypowych motorowerów użytkowych? Tego dowiemy się, być może, już w nowym sezonie.

Fot.: AMC Motor
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
10 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe ApRiLiA
    2 grudnia 2011 at 19:27

    Ciekawy sprzęt ale nie wróże mu dobrej przyszłości

  • Zdjęcie profilowe marcingrychtol
    3 grudnia 2011 at 12:23

    Ciekawy sprzęt, widzę potencjał do jazdy w zimie 🙂 Nasuwa mi się parę pytań. Ile to waży? strzelam że gdzieś ze 150kg, jak nie więcej. Osiągi pewnie znacznie przez to będą ograniczone. Drugie pytanie brzmi, czy producent ma wersje z więszym silnikiem, i czy ze względu na posiadanie 3 kół będzie możliwość jazdy na prawo jazdy kat. B? Oczywiście B wtedy, kiedy byłby silnik większy niż w motorowerze.

  • Zdjęcie profilowe MichalWujak
    3 grudnia 2011 at 13:47

    Waży dokładnie 143kg, a więc sporo. Niestety przednie zawieszenie trochę waży, podobnie jak paka i blacha ryflowana. Z uwagi na trzy biegi to zgaduję, że v-max wynosi ok. 50-60km/h. Co do wersji z większym silnikiem to nic o tym nie wiadomo, ale taki sam silnik kompletny 125 można kupić za ok. 500zł i można wtedy wybierać, czy zostawić 4 biegi i nie mieć wstecznego, czy przełożyć tryb z oryginalnego silnika. Pewnie jako pojazd 3-kołowy można zarejestrować go na B, jeżeli ma wszystkie elementy niezbędne do posiadania przez pojazd dwuśladowy ;).

    Nawiasem mówiąc chętnie zobaczyłbym coś podobnego ale w wersji typowo do zabawy. Dwa koła z przodu, jedno z tyłu, bez zbędnych elementów masa wynosiłaby ok 120kg – z odpowiednim sinikiem miałoby to potencjał do zabawy latem czy zimą :).

  • Zdjęcie profilowe HugoBoss
    3 grudnia 2011 at 15:22

    Mozna by z tego riksze zrobic.

  • Zdjęcie profilowe roomcajz
    3 grudnia 2011 at 18:42

    już widzę jak sie w naszym kraju na to rzucą… będą się w kolejkach zabijać że u-hu-hu
    w Tajlandii to może ale u nas- bez szans

  • Zdjęcie profilowe madi
    3 grudnia 2011 at 18:44

    taka masa i taki słabiutki silnik… Kiepściutko…

  • Zdjęcie profilowe Whistler
    3 grudnia 2011 at 23:44

    Jeżeli idzie o trójkołowce (z dwoma kołami na przedniej osi), to Piaggio Mp3 jest dla mnie liderem, tylko to nie jest pojazd „pracujący”. No i ta cena ;P Samochody nowe można kupić tańsze 😉

  • Zdjęcie profilowe dychul
    4 grudnia 2011 at 16:07

    Pamiętam jako dziecko podobne samoróbki na bazie silnika WSKi, SHLki i Junaka. Zwykle jeździli tymi wynalazkami starsi panowie w bardzo długich płaszczach. Można ich było spotkać na postojach dla taksówek bagażowych. Zwykle realizowali oni małe przeprowadzki lub dostarczali kupiony mebel lub inny gabaryt. Kiedyś był deficyt wszystkiego taksówek i bagażowych także. Niepostrzeżenie zniknęli oni z krajobrazu Warszawy tak jak trolejbusy, Warszawy, Syrenki, Fiaty 124, 125, 126, 127, 132, Wołgi, Żuki, Nyski, saturatory z „gruźliczanką” i wiele innych reliktów przeszłości. Ja również nie wróżę temu pojazdowi w tej zabudowie przyszłości. Kupienie, wynajęcie lub wypożyczenie busa jest teraz dziecinnie proste i dostępne bez wychodzenia z domu.

  • Zdjęcie profilowe madi
    4 grudnia 2011 at 16:31

    Dychul trolejbusy nie zniknęły, jeżdżą w Tychach, Lublinie i Gdyni 🙂