Motocykl za 500+, kask za 30 zł, mój pierwszy skuter i wspomnienia z epoki PRLu #33 Social Jednoślad.pl

Tym razem kolejna porcja waszych pytań i pretekst do wspomnień z lat 90. W dzisiejszym Socialu także o kupowaniu motocykla za 500 zł, najtańszych kaskach za 30 zł. Do tego pokaże Wam swój pierwszy skuter i opowiem jak to było kiedy paliwo kosztowało mniej, niż 2 zł.

Wracając do tematu zakupu motocykla za 500 zł - niestety jest to temat trudny. Niemal niemożliwym jest kupienie w tej kwocie czegoś, co będzie sprawne technicznie i nie okaże się skarbonką. Zaznaczaj są to europejskie i japońskie motocykle z lat 80-90, które miały niezliczoną ilość właścicieli i ciężkie życie. Dlatego przeglądając oferty w Internecie zwróć uwagę nie tylko na wygląd, ale przede wszystkim bezpieczeństwo.

Realną kwotą za którą można kupić markowy, używany sprzęt klasy 50-125 to minimum 3-4000. Wówczas mówimy o kilkunastoletniej maszynie, jednak w miarę sprawnej technicznie, która przejdzie najbliższy przegląd techniczny.

W tym Socialu Jednoślad.pl opowiadam także o swoim pierwszym skuterze, który kupiłem w dorosłym życiu. Za jego sprawą spełniłem zapomniane już marzenie z dzieciństwa. Dorzucam także garść wspomnień z lat 90-tych kiedy to paliwo kosztowało mniej niż dwa złote.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

A oto Wasze pytania przesłane na [email protected]

Apoloniusz: Ostatnio w modzie są motocykle za kasę z 500 plus. Może coś w tym temacie w najnowszym socialu?

Leszek K: Witam serdecznie Kiedy można spodziewać się pełnej relacji z testu Junaka RS Pro 125 Pozdrawiam LwG

Grzesio52F: Leszku chyba jeszcze nie mówiłeś, a mnie to interesuje, jaki był Twój pierwszy sprzęt jaki kupiłeś sobie sam. Nie mam na myśli motorków z PRLu od kolegi.

 

Inne publikacje na ten temat:

1 opinia

  1. Za 500,- chyba w 1997 roku kupiłem 126p w wersji 600ccm z roku 1977 od starszego pana, który nim podróżował chyba głównie do warsztatu na przegląd – jakiś miał śmieszny przebieg w rodzaju kilkunastu tysięcy km. Po zrobieniu przeglądu ^zerowego^ (oleje, filtry, smarowanie zwrotnic, zmiana wycieraczek) maluch przelatał dzielnie 2 lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button