Aktualnie czytasz:
Miasto to miejsce pełne pułapek 2: Jazda jednośladem w korku
2

Każdy doskonale wie, jaka jest największa zaleta skutera – jego mobilność i rozmiary. To idealny środek transportu dla tych, którzy nie przepadają za komunikacją miejską, czy korkami. Te argumenty trafiają do licznej grupy ludzi. Dlatego skuter w mieście jest tak częstym widokiem. Już wielokrotnie wspominaliśmy na Skuterowo.com o technice jazdy. Teraz pora na analizę techniki jazdy w korku. W środowisku do którego skuter został stworzony.

Wielokrotnie pojawiały się pytania, czy jazda między samochodami, środkiem pasa rozdzielającego jezdnie jest zgodna z przepisami – odpowiadamy twierdząco – tak, jest. Pamiętać jednak należy o regułach linii ciągłej. Podczas omijania stojących pojazdów ona również obowiązuje. Nadrzędną jednak zasadą podczas poruszania się w korku jest Zasada Ograniczonego Zaufania. Wielokrotnie już pisaliście na redakcja@skuterowo.com o przypadkach otwarcia drzwi przez kierowcę samochodu bez uprzedniego upewnienia się, czy nie zbliża się jakiś pojazd. Tego typu historie najczęściej kończyły się rozbiciem skutera i lekko naderwanymi drzwiami winowajcy. W najlepszym przypadku mowa była tylko o urwanym lusterku. Jednak w przypadku większych prędkości konsekwencje mogą być o wiele mniej przyjemne. Dlatego nie powinno się przekraczać określonych rozsądkiem norm. Jazda w korku z prędkością 50 km/h jest bardzo niebezpieczna.

Zasada Ograniczonego Zaufania determinuje też inne, rozsądne zachowanie – stałe trzymanie rąk na klamkach hamulca. Nieoczekiwane zachowanie mijanego samochodu może wówczas być dla nas mniej nieprzyjemne. Bądźmy stale przygotowani na niemiłe niespodzianki. W tak dużym zagęszczeniu innych samochodów ryzyko zajechania jest ogromne.

Co zrobić w sytuacji kiedy ktoś nieświadomie, lub celowo zagrodzi nam drogę uniemożliwiając dalszą jazdę w korku? Zalecam wypróbowany przeze mnie osobiście sposób: Widząc taką sytuację po prostu pukam w szybę. Wówczas kierowcy są tak onieśmieleni, że bardzo szybko zjeżdżają na bok umożliwiając swobodny przejazd. Pamiętajcie też o okazaniu swojego szacunku względem tych, którzy widząc nas w lusterku od razu kierują się do zewnętrznej krawędzi jezdni. Pozdrówcie ich wykonując np. gest ręką. To puszkarzowi da satysfakcję i zachęci też innych do zachowania umożliwiającego sprawniejsze poruszanie się po mieście. I nam i tym co stoją w korkach.
Skuterowo.com rekomenduje również nabycie bezpłatnej naklejki, która ma za cel promowanie skuterów jako najlepszej alternatywy dla korków i zatłoczonej komunikacji miejskiej. Mijając samochody warto zadać pytanie: „Ja w korkach nie stoję. A ty? Jak zamówić bezpłatną wlepkę? Kliknij.

 
Czytaj
REKLAMA

Weź udział w konkursie Motul Azja Tour. Poznaj proste zasady.

Wygraj wyprawę motocyklową po górskich szlakach Kirgistanu. Dzika przyroda, adrenalina i spartańskie warunki gwarantowane! Sprawdź swoje siły na trasie wiodącej przez kaniony, przełęcze oraz wzdłuż górskich jezior. Sprawdź również setki innych nagród od Motul.

 
Czytaj
REKLAMA

Torba motocyklowa Junak. Kup teraz

Jesteś fanem marki Junak i szukasz uniwersalnej torby, którą możesz zabierać ze sobą wszędzie gdzie tylko zechcesz.

Jaka jest Twoja reakcja?
0%
0%
0%
  • Zdjęcie profilowe sszz
    9 kwietnia 2010 at 10:12

    Przeciskam się długi czas przez korki w Krakowie – 10 lat samochodem i od niecałego roku skuterem, i najważniejszą zasadę jaka moim zdaniem trzeba zachować w mieście to ROZSĄDEK i SZACUNEK.
    Co do jazdy w korku, to staram się stosować kilka zasad:
    – dziękuję gestem ręki za nawet najdrobniejszy ruch mający ułatwić mi jazdę
    – miedzy samochodami jadę ostrożnie, nie ma mowy o szybkiej jeździe;
    – jeśli samochody jadą (tak powiedzmy więcej niż 20kmh) to już nie wyprzedzam, jadę z nimi równo. wyprzedzam jak toczą się powoli lub stoją – tak jest dla wszystkich bezpieczniej. Predziej napisałbym na naklejce coś w stylu: ”
    – NIGDY NIE ZAPUKAM W SZYBĘ!!!! – nie jestem pojazdem uprzywilejowanym i nikt nie ma obowiązku mnie przepuszczać! Poza tym jak poczekam chwilę to nic mi się nie stanie, a na pewno za moment pojawi się okazja ominięcia największego nawet zawalidrogi.

    A i tak na marginesie – na pierwszy rzut oka, naklejka jest ciut kontrowersyjna. nie odebrałbym miło takiej naklejki na mijającym mnie skuterze, bo skuter nie stoi w korku, ale jest to raczej naginanie przepisów, bo formalnie powinien poczekać. No i jedziemy do przodu często dzięki uprzejmości kierowców, którzy zrobią nam miejsce. Napisałbym coś w stylu: „Odkorkujmy miasta – zapraszamy na skuter” lub „Skuterem szybciej – Dziękuję i zapraszam na dwa kółka”

  • Zdjęcie profilowe Lenkar
    9 lipca 2012 at 12:09

    W mieście tak jest, ale jak się przestrzega przepisów, to nie ma problemów. Zamiast wielkiego główkowania przesiadłem się z motocyklu na skuter tmax 530- żadne korki są mi już niestraszne.