NOWA Honda CRF1100L Adventure Sports 2020: Wszystko, co musisz wiedzieć 

Nie będę ukrywał: pierwsza „nowa” Afryka była i jest motocyklem moich marzeń, w mojej opinii jednym z najlepszych jednośladów w segmencie adventure. Pojawienie się w tym roku następcy w postaci modelu CRF1100L napawało mnie grozą. Czy Honda poradziła sobie z rozwinięciem bardzo udanej koncepcji? A może 1100 poszła w złym kierunku? Dziś pojawiła się okazja by to sprawdzić. 

W zrozumieniu ruchów Hondy potrzebny jest kontekst. Premiera modelu CRF1000L w 2015 roku była momentem wręcz rewolucyjnym. Podejście Japończyków, zgoła inne od europejskiego, nadało nowe tory dla całej gamy motocykli. „Nowa” Afryka Twin nie była ani najmocniejsza w klasie, ani najlżejsza, ani najlepiej wyposażona. Patrząc na suche liczby ten motocykl nie miał szans w zapchanym rynku. Duże, proste przyciski, nieskomplikowane zwieszenie, nieskomplikowana elektronika. 100 KM z litra pojemności także nie robiło wrażenia. 

Ciąg dalszy poniżej reklamy

W praktyce Africa Twin była bestsellerem, wpływając znacząco nie tylko na świetne wyniki Hondy, ale także na wzrosty w całym segmencie adventure. 

Co złożyło się na sukces? Przede wszystkim uniwersalność, łatwość prowadzenia i wyważona cena (w porównaniu chociażby do lidera – BMW). 21-calowe koło, niski środek ciężkości, prosta obsługa (jeden guzik do wyłączenia ABS-u), offroadowy charakter, ale bez strat w turystyczno-drogowych właściwościach. Japończycy rozpisali cechy „starej” Afryki i zinterpretowali je na nowo. Dali klientom motocykl, którym można robić dosłownie wszystko, z hondowską gwarancją bezawaryjności. 

Honda miała także innego asa w rękawie – dwusprzęgłową skrzynię DCT, dopracowaną przez kilka ostatnich lat. Zwolenników rozwiązania okazało się sporo, blisko połowa CRF1000L była sparowana z automatem. 

W 2017 roku na rynku pojawił się bogato wyposażony model Adventure Sports, a cenowa rozpiętość i sięgała od okolic 58 000 zł za bazowe modele po 75 000 zł za AS z automatem.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

CRF1100L to ten sam kierunek, z jeszcze większym atakiem w stronę lidera sprzedaży. 

Honda CRF1100L 2020: Więcej dobrego

Dużo piszę o „segmentach” i „rynkach”, ale to konsumenckie decyzje motocyklistów finalnie kształtują jakie motocykle możemy kupić w salonie. CRF1100L jest tego idealnym przykładem. To z jednej strony rozwinięcie pierwotnej koncepcji – prostego w prowadzeniu, niezniszczalnego motocykla uniwersalnego. Z drugiej jej zaprzeczenie: z nowym pakietem elektronicznym, dużym wyświetlaczem i szeregiem guzików na kierownicy. 

Mieliśmy okazję spędzić trochę czasu z modelem CRF1100L Adventure Sports DCT. Nie jest to najwyższa specyfikacja – w niej znaleźlibyśmy także elektronicznie sterowane, pół-aktywne zawieszenie Showa EERA. Zacznijmy od zmian, które znajdziemy we wszystkich obecnie sprzedawanych wersjach.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Pojemność jednostki napędowej wzrosła do 1084 ccm, a silnik spełnia normy emisji spalin Euro 5. W opinii inżynierów Hondy 70% części jest nowych, co pozwoliło na wzrost mocy i momentu obrotowego na poziomie 5%. Stworzono zupełnie nową ramę, a rama pomocnicza jest teraz przykręcana (co ma ułatwić naprawy podczas podróży). Masa spadła o 5 kg. 

Jednostka napędowa jest nowa i wbrew pozorom – to czuć!

Wspólny dla wszystkich modeli jest nowy pakiet elektroniczny oparty o bezwładnościowy moduł IMU. 7-stopniowa kontrola trakcji (HSTC), wheelie control w trzech poziomach cornering ABS. Możliwość ustawienia siły hamowania silnika i zmienne tryby jazdy, z dedykowanymi trybami OFF-ROAD i GRAVEL. Wszystko w standardzie.

W standardzie znajdziemy także 6,5-calowy wyświetlacz TFT oraz Apple CarPlay (unikalne rozwiązanie w branży motocyklowej). Drugi, mniejszy wyświetlacz pokazuje niezbędne informacje takie jak prędkość, dzięki czemu na głównym ekranie TFT możemy włączyć chociażby Mapy Google. 

Oczywiście oświetlenie jest LED-owe, ze światłami do jazdy dziennej. Adventure Sports posiada dodatkowo większy zbiornik paliwa, wyższą szybę, tempomat, podgrzewane manetki i dwa dodatkowe tryby USER. Obecnie nawet wizualnie łatwo stwierdzić, który model to CRF1100L Africa Twin, który to CRF1100L Adventure Sports. 

Ciąg dalszy poniżej reklamy

CRF1100L Adventure Sports 2020: To pociąg, nie motocykl

Bazowy model Africa Twin idzie w kierunku offroadu, sportowej rywalizacji i ekstremalnych emocji. 22,5 mm wyżej ustawiona kierownica, mała szyba, wąska część tylna motocykla, wąskie siedzisko – wszystko po to, żeby walczyć w terenie. Adventure Sports to zupełnie inne zwierze, nastawione na wygodną turystykę w każdych warunkach.

Już pierwsze metry za sterami to potwierdzają. Mimo niskiej temperatury (2,5 stopnia Celsjusza!) ochrona przed wiatrem jest rewelacyjna. Szyba posiada prostą regulację, a przy najwyższym ustawieniu łatwo się za nią schować. Osłony rąk chronią dłonie przed wiatrem, a seryjne grzane manetki spisują się idealnie. Brakuje tylko podgrzewanego siedziska. 

Poprzedni model Adventure Sports był nieco ociężały, a zawieszenie nie nadążało w mojej opinii za wzrostem wagi. W modelu 2020 nie ma takiego problemu. Motocykl żwawo reaguje na gaz, a liczby nie oddają subiektywnych odczuć. Nawet zatankowana po korek AS nie ma tendencji do „walenia się” w zakręty, czemu bez dwóch zdań pomagają Metzelery Karoo Street. Także DCT zostało odświeżone. Teraz współpracuje z IMU i jest w stanie określić, czy motocykl jest w złożeniu, co „zamraża” zmianę biegu. Do skrzyni nie można mieć ani jednego zarzutu, także w lekkim terenie. 

Obsługa elektroniki wymaga przyzwyczajenia.

Elektronika i TFT? Cóż, tutaj zaczynają się schody. Próg wejścia jest zupełnie inny niż w poprzedni modelu. Ogarnięcie się w kolejnych poziomach menu jest skomplikowane, a guzików na kierownicy naprawdę sporo. W praktyce najlepiej działał tryb TOURING z kontrolą trakcji ustawioną w połowie i skrzynią biegów w trybie SPORT. Ale ustawień może być naprawdę dużo i chwilę zajmuje by się w tym wszystkim połapać. 

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Wizualnie nowy model wygląda jeszcze lepiej, z okrągłymi lampami i LED-owym oświetleniem. Bryła pozostała mniej więcej bez zmian. Każdy, komu podobała się poprzednia Afryka powinien być zadowolony. 

DCT czy bez DCT?

Adventure Sports nie kryje swoich ambicji: to motocykl, który będzie konkurował z dużym GS-em, królem segmentu adventure (jeśli chodzi o sprzedaż). I bardzo dobrze, nim więcej propozycji na rynku tym lepiej. 

Z racji tego, że z założenia ciężka i większa Adventure Sports 2020 będzie używana głównie na drodze i szutrówkach bez chwili zastanowienia polecam wersję z DCT. Honda dopracowała swoją dwusprzęgłówkę do stopnia w którym każdy jest się w stanie do niej przekonać – wystarczy się przejechać. Komfort połykania kolejnych kilometrów zmienia się diametralnie.

Jeśli Adventure Sports to tylko z DCT!

Jeśli chodzi o elektronicznie sterowane zawieszenie Showa, to niestety nie mieliśmy jeszcze okazji przełożyć nogi przez taki model. Opinie osób testujących to rozwiązanie są tylko pozytywne, więc należałoby się przejechać. 

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Pointa: w modelu Adventure Sports DCT to konieczność! 

Africa Twin 2020: Którą wybrać? 

To bardzo proste. Jeździsz dużo w terenie i szukasz motocykla, którym okazjonalnie można skoczyć na rajd? CRF1100L Africa Twin z manualną skrzynią biegów będzie idealna. Nawijasz dziesiątki tysięcy kilometrów, podróżujesz, dojeżdżasz do pracy, szukasz komfortu? CRF1100L Adventure Sports z DCT spełni wszystkie Twoje potrzeby. Nic skomplikowanego, prawda?

Czy nowa Afryka jest lepsza od poprzednika? Siłą rzeczy: TAK! Trzeba się tylko przyzwyczaić do rozbudowanego systemu elektronicznych wspomagaczy, ale finalnie to nadal jeden z najlepiej prowadzących się motocykli w segmencie, ze świetną jednostką napędową, dopracowaną dwusprzęgłową skrzynią biegów i powoli legendarną niezawodnością.

A do tego jak to brzmi…

 

Honda CRF1100L Adventure Sports DCT 2020: Zdjęcia


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button