Egzamin na prawo jazdy 2019: Nadchodzą poważne zmiany

Od lipca proces egzaminowania zostanie poważnie zmieniony. Egzaminator będzie mógł przeprowadzić w ciągu dnia tylko 8 egzaminów, bez względu na ich wynik. Zmiany w teorii pokierowane są chęcią ograniczenia zarabiania na egzaminach poprawkowych. 

W ramach nowelizacji ustawy Ministerstwo Infrastruktury chce walczyć z zarabianiem na oblanych egzaminach. To odpowiedź na raport NIK sprzed lat, który informował o fakcie, że ponad 70% przychodów WORD-ów pochodzi z egzaminów poprawkowych, a egzaminatorzy - zatrudnieni przed WORD - mieli otrzymywać wytyczne co do liczby osób oblanych w danym czasie.

Od 1 lipca 2019 w życie wejdą przepisy zakładające ograniczenie ilości egzaminów, który może przeprowadzić egzaminator. Ma być ich 8 dziennie, a każdy z nich umówiony na określoną godzinę. Do tej pory egzaminowany kierowca mógł czekać na swoją kolej nawet pół dnia.

Same przepisy wejdą w życie dopiero z początkiem przyszłego roku.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Komentarz:

Zupełnie inną kwestią jest fakt zatrudnianie w przyszłości egzaminatorów WORD przez wojewodę, a nie przez sam WORD. W ten sposób egzaminator staje się urzędnikiem państwowym, a pieniądze z egzaminu trafiałyby w pierwszej kolejności do Skarbu Państwa.

Na pocieszenie WORD-y otrzymają ustawę, która zabroni małym OSK współdzielenia placów manewrowych. Czytaj: WORD odda ciut pieniędzy z egzaminów do Skarbu Państwa, ale za to przejmie cały, ogromny rynek szkolenia kierowców (jako ci, którzy posiadają swoje, duże place manewrowe). Wszyscy zadowoleni, może poza prywatnymi przedsiębiorcami prowadzącymi OSK.

Źródło: moto.pl, Ministerstwo Infrastruktury

[trending]

Inne publikacje na ten temat:

4 opinii

  1. A co to ma zmienić, bo ja dalej nie rozumiem. To, że egzaminator będzie miał tylko 8 egzaminów dziennie według mnie niewiele zmieni. Będzie powiedzmy dwóch egzaminatorów na „A”. Czyli dziennie 16 egzaminów. Egzaminatorzy dostną „wytyczne”, że mają przepuścić po 1 zdającym i karuzela dalej jedzie i kasa za poprawkowe znowu z WORDach.

  2. Nawet jeśli pieniądze za egzaminy będą miały trafić do Skarbu Państwa to ja uważam, że to nic nie zmieni. Bo skoro nie do WRODów do do Państwa Polskiego. I jeden wielki krąg się zamyka, bo WORDy będą brały kasę za egzaminy od Państwa czyli dalej od obywateli i ich podatków.
    Skoro ludzie umieją jeździć to czemu nie dać im prawa jazdy. Czy wszystko w tym po…..nym kraju musi się obracać wokół pieniądza? Nie można jak w cywilizowanym świecie obywatela traktować jak „kogoś”. Będzie miał prawo jazdy to wyda kasę na benzynę. Za same podatki z paliwa zapłaci w ciągu tygodnia więcej jak za egzamin.
    Szerokości.

  3. Hehhh.
    A pójde sobie dla checy za egzamin.
    Byłem dwa razy od 2004 kiedy to zabrali mi lejce za wóde. 1-szy raz testy i jazda oblana. Drugi wiadomo. jazda. I co …? Koszula się popruła w strzępy, ryj mu napuchł i pare mleczaków wypluł na jezdnie pętak WORDOWSKI . Ja co prawda też musiałem się zniżyć do poziomu najniższego sądu, ale jak skowytał w histerii plując wybitymi wapnami jak sie pozbierał… BEZCENNE !!! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button