Aktualnie czytasz:
Dlaczego większość skuterów i motocykli produkuje się w Chinach?
9

W Polsce dalekowschodnie produkcje mają często zły PR. Wielu dzieli maszyny na japońskie, włoskie i „te” pozostałe. Wielu słysząc o chińskim jednośladzie od razu zaczyna protestować jeszcze nim ujrzy zdjęcie czy cenę. Odwieczne pytanie… czy warto w ogóle na nie spoglądać?

Na początek wyjaśnienie tytułu: Słowo „większość” nie pojawia się tutaj bez powodu. Właśnie gro dostępnych maszyn w naszych salonach to „Chińczyki” niższej klasy cenowej, stanowiącej czasami 30 – 50% wartości japońskiej konkurencji. Też nie ma się co oszukiwać większość rodzimej sprzedaży skuterów, motorowerów i motocykli stanowią dalekowschodnie produkcje różnych marek.

Sprzedaż determinuje wszystko.

Tak, gdy w grę wchodzi sprzedaż prywatne ambicje poszczególnych marek schodzą na dalszy plan. Stąd w Polsce do tej pory (prócz bardzo drogiego i indywidualnie produkowanego Sokoła) nikt nie zdecydował się na seryjną w pełni lokalną produkcję. Wbrew pozorom to sporo droższe, niż import pojazdów z drugiego końca świata. Patrząc na profil cenowy rejestrowanych w naszym kraju jednośladów uruchomienie fabryki byłoby niezwykle trudnym ekonomicznie przedsięwzięciem. Albo roczna produkcja musiałaby opierać się na progu np. 20 000 egzemplarzy, albo produkowany motocykl musiałby kosztować tyle co japońska konkurencja.

 
Czytaj
REKLAMA

PRZESIĄDŹ SIĘ NA MIEJSKĄ 125!


Odbierz pakiet akcesoriów o wartości 400 zł i ruszaj w miasto.

Przeczytaj też artykuł o bardziej i mniej chińskich jednośladach

Z biznesowego punktu widzenia ogrom nakładów inwestycyjnych przy tak (co by tu nie mówić) mało atrakcyjnym rynku lokalnego zbytu jest bezcelowe i bardzo ryzykowne. To się nie sprzeda w takich ilościach…

Chińskie to chińskie i koniec.

PR z początków skuterowego boomu w 2004 nadal pokutuje. Faktycznie początki tej branży, tego segmentu były istnym niewypałem. Początkowo sprowadzane sprzęty były jakości porównywalnej do skaczącego pająka z odpustu. To też zemściło się na samych importerach przez co niektórzy są już nieobecni na naszym rynku.

Od tego czasu wiele się zmieniło. Wiele chińskich konstrukcji zostało zoptymalizowanych pod względem jakości. Wielu z Was zapewne na takiej klasy sprzęcie pokonało już kilkanaście tysięcy kilometrów bez większych problemów. Oczywiście zdarzają się wpadki, ale są one bardziej incydentalne, niż permanentne.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
43%
heh...
29%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
29%
  • Zdjęcie profilowe Sailent
    9 lutego 2015 at 09:37

    Dlaczego produkuje się w Chinach z prostej przyczyny dla pieniędzy. Polscy importerzy patrzą na czysty zysk, w sumie racja przecież to dla nich czysty biznes. Z tego co widać zamówienie towaru odbywa się na podstawie katalogów i cen oferowanych przez Chińczyków. Polscy Importerzy technicznie nic nie zmieniają w tych pojazdach tylko przy dobrych wiatrach nanoszą swoją grafikę. Czasami im się nawet tego nie chce wystarczy wejść na alibaba.com i przejrzeć oferty Chińskich fabryka niczym się nie różnią od tych oferowanych przez Polskich importerów. Różnica pomiędzy Japońskimi, Włoskimi, Francuskimi producentami polega na tym że żaden Polski importer Peugeota, Yamahy, Piaggio, Hondy itp.. nie próbuje tego sprzedawać pod swoją marką tylko szczyci się pochodzeniem swoich produktów. Inaczej niż importerzy Chińskich marek, którzy pod logami Polskich starych marek próbują nam wmówić że te pojazdy są Polskie. Wiadomo cena robi cuda ale na tym cierpi jakość, a co do poprawy jakości jak zostało to napisane w artykule bym polemizował ponieważ cena pojazdów Chińskich od 2004 r. bardzo spadły tak więc jak spada wartość produktu to jakość raczej też, a importer swoje musi zarobić. Może skuterowo.com postara się o testy porównawcze wszystkich marek np. Japońskich z pseudo Polskimi jak się jakość tak poprawiła :). Rozumiem że „Polskie” marki reklamują się na skuterowo.com i będzie ciężko o rzetelną ocenę.

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    9 lutego 2015 at 10:43

    Cena chińczyków spadła?
    Kiedyś stały w marketach za 1400zł a są i takie że teraz stoją w salonach po 5000zł? To jest spadek?
    Dalej:
    …żaden Polski importer Peugeota, Yamahy, Piaggio, Hondyitp.. nie próbuje tego sprzedawać pod swoją marką tylko szczyci się pochodzeniem swoich produktów …
    Albo nie wiesz albo to sprytna manipulacja – w każdym razie Peugeot to coś co na 100% nie pasuje do tej grupy. Dawno już produkuje w chinach.. żeby tylko produkował – ale branduje chińskie skutery własnym logo i sprzedaje drożej. Nasz \”marketowy\” Toros F16 i Peugeot V-Clic to dokładnie ten sam skuter tylko Lew sprzedaje go drożej.
    Yamaha mase modeli produkuje w hiszpanii a skąd biorą części/mają podwykonawców – to sie możemy tylko domyślać. Na tym tle najlepiej wygląda Honda ALE – z tego czym sie szczyciło Tajwańskie Kymco: to było dostawcą części do Hond, robiło ich produkty na licencji. Nie wiadomo jak to było z 10 lat temu kiedy Kymco było mocno z hondą związane i kto im \”podwykonywał\” pewne rzeczy ale dziś kymco też produkuje \”jawnie\” w tych \”gorszych\” chinach i w masie skuterów kymco są elementy żywcem wyjęte z chinoli. Co zresztą poskutkowało zarówno obniżeniem cen na poszczególne modele jak i lekkim psioczeniem fanów marki na obniżenie jakości np w Agility 2T. Dzieki temu Kymco w zeszłym roku zarejestrowało taki wzrost sprzedaży w demoludach że w życiu takiego nie mieli. No ale jak poprzednio mieli modele tylko za 6500-7400 a nagle można kupić ich skuter w cenie droższych chinoli (3900-4200zł) to sie więcej ludzi zdecydowało. Yamaha, Honda, Aprilla.. itd tez by chcieli ale im nie wypada.
    W dobie globalizacji ciężko jest utrzymać \”tożsamość pochodzenia\” kiedy nawet podzespoły do japońskich marek, wypuszczanych z japonii z plakietka Made in Japan płyną z francji, hiszpanii, malezji, niemiec, UK, meksyku, maroko.. itd
    W każdym razie nie wiem skąd jesteś i masz tu jednego posta, zarejestrowałes sie specjalnie żeby coś napisać (tak cię zapewne temat poruszył) i niekoniecznie piszesz jak jest. Do tego w dość sprawny sposób – wiec obstawiam fachowca z dziedziny marketingu jednej z marek premium.
    I nie twierdze że chinole sa równie dobre – bo nie są. Natomiast teza którą tu przedstawiasz jest fałszywa. To nie chinole pikują w dół. Oni sie własnie poprawiają. W doł delikatnie leci jakość marek premium (niektórzy niesmiało – w pojedńczych modelach), inni po całości. A chinole sie poprawiają.
    Jeżeli oglądałeś Top Gear z chin to tam mimo obśmiewania sie z chińskich produktów motoryzacyjnych (kopii BMW czy chevroleta, opla..itd) zauważyli jedną bardzo ważną sprawę:
    – My (europa, usa i nawet ruskie) mamy tradycje motoryzacyjne i wytwórcze (Opel, Daimler, Bugatti, Alfa, Fiat). robimy i doskonalimy nasze wyroby motoryzacyjne od lat.
    W chinach 20 lat temu robili to:
    [img]http://mit.zenfs.com/852/2011/12/top-gear-china1.jpg[/img]
    a dziś robią to (podróba BMW):
    [img]http://photocdn.sohu.com/20120121/Img332803254.jpg[/img]
    okej.. podróby, niższa jakość – ALE JAKI SKOK. Strach pomyśleć co będą robić za 10 lat. To się jednak rozwija.
    A odpowiedź na pytanie czemu akurat chiny? A temu:
    [img]http://citizen.co.za/wp-content/uploads/sites/18/2013/11/china10.jpg[/img]
    Mają własny rynek zbytu za 1.200.000 sztuk rocznie.

  • Zdjęcie profilowe paci
    9 lutego 2015 at 11:18

    honda robi wszędzie w chinach i na filipinach też tylko czy ma to wpływ na jakość[raczej tak]
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Honda
    a suzuki w korei w hyosungu.

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    9 lutego 2015 at 11:44

    na pewno ma wpływa. Civic angielski jest powszechnie uważany za gorszy jakościowo niz modele z JHM w numerze VIN. Sam miałem dwa accordy – ten sam model – ale jeden z Japonii (Saitama) a drugi z USA (Honda of America). Mimo że zewnętrznie były identyczne to wersja z USA była prawie 200kg cięższa choć znacznie gorzej wyposażona i wykończona. Nawet sie dziwiłem czemu aż kiedyś zobaczyłem że pod kierownicą tam gdzie japończyk miał przestrzeń bo o sztywność dbały finezyjnie zrobione profile przestrzenne to w amerykance profile były mniej finezyjne a lewy z prawym łączył płaski stalowy wspornik ważący z kilogram i wkręcony na 4 śruby 14mm do konstrukcji.

    takim przykładem \”chinola\” w motoryzacji jest Hyundai Genesis. Rewelacyjna oferta jak na nowy samochód RWD za śmieszną kase. PODOBNO nawet niezły, podobno ma bardzo dużo z lancerem Evo. Ale jest hyundaiem. Czyli kundlem.
    Podobnym patentem jak skuter chinol jest Nissan GTR. Ma wszystkie cechy stereotypu chinola choć gra w innej lidze cenowej:
    – kosztuje połowę ceny konkurenta (prosiaka 911)
    – wymaga bardzo absorbującej, częstej i kosztownej obsługi (w sumie co zjazd z toru to wymiana oleju a prosiakiem wracasz do domu i robisz kolejne 5000km bez serwisu)
    – kilka elementów w nim fabrycznie się rozsypuje i trzeba je wzmocnić po zakupie żeby w pełni pokorzystać z możliwości samochodu
    – teoretycznie zabija go pałowanie do jakiego został stworzony ale masa ludzi nimi robi kilkadziesiąt tyś rocznie bez żadnych awarii i usterek

  • Zdjęcie profilowe elloco
    9 lutego 2015 at 15:14

    Wombat akurat civice na stany były w większości lepiej wyposażone od Europejczyków w modelach nieco po latach 90-tych zdarzał się napęd AWD, automat,klima i tempomat czego brakuje tutaj. Prawdą jest natomiast że te produkowane w Anglii są wykonane gorzej , nawet blacharka szybciej korodowała, niestety już typowych japońców się nie robi a obecne czas zweryfikuje.
    Co do samych części Honda robi je na całym świecie , można spotkać uszczelki z Polskiej fabryki jak i zarówno części karoserii z Czech i inne rzeczy z różnych krajów, Taki ot \”składak\”

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    9 lutego 2015 at 17:30

    wyposażone to może lepiej i były ale wykonane gorzej – toporniej.
    Tarcze hamulcowe zabawkowe, konstrukcje uproszczone na maxa, zawieszenia też. itd, Owszem były shuttle czy RTSI z AWD ale to rodzony. Zreszta civic był zawsze odkurzaczem a accord miał aspirować do miana przeboju na rynku. Zresztą CB7 przez 3 lata tak jak LS400 w swojej klasie był najlepiej sprzedającym się samochodem.
    Oczywiście że to USA jest dla hondy rynkiem zbytu a nie PL.

  • Zdjęcie profilowe eadem
    9 lutego 2015 at 19:39

    paci napisał:

    honda robi wszędzie w chinach i na filipinach też tylko czy ma to wpływ na jakość[raczej tak]
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Honda
    a suzuki w korei w hyosungu.

    Podobnie jak Kymco było dostawcą części dla Hondy. Jakość poszła w masówę w klasie premium. Dlatego też otworzyła się furtka dla Azjatyckich Tygrysów (w pierwotnym składzie) i Chin.

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    9 lutego 2015 at 20:38

    w sumie o nie wiadomo których to części dostawca było kymco. Wciąż sie to powtarza tylko które to cześci były z kymco? gumki manetek ?

  • Zdjęcie profilowe paci
    10 lutego 2015 at 06:30

    Silniki i ramy dlatego teraz na nich bazują.