Aktualnie czytasz:
Nowe motocyklowe kufry Coocase od Moretti Parts
1
Informacja Prasowa

Dla zagorzałego motocyklisty jego maszyna jest druga po Bogu (lub żonie – często nawet jest bardziej rozpieszczana). Tak samo istotne są akcesoria, które pomagają w codziennym użytkowaniu. Dla szukających na nowy sezon motocyklowy kufra na swoją miarę i na miarę swojego bagażu podręcznego prezentujemy nowości od Coocase.

Coocase zagościł na polskim rynku już kilka lat temu. Tym razem za sprawą nowego dystrybutora, firmie Moretti Parts, pojawia się w coraz to nowych salonach motocyklowych. Zeszłoroczna premiera miała miejsce u schyłku sezonu, dlatego zainteresowanie kuframi Coocase będzie miało swój come-back z nadejściem wiosny. Dla tych, którzy pytają „Co to jest?”, lub „Jaki kufer wybrać?” podajemy kilka faktów.

WYGLĄD MA ZNACZENIE

Choć taka opinia budzi silny społeczny sprzeciw, to jednak wygląd ma znaczenie. Wygląd kufrów Coocase przykuwa oko. Całość wygląda na precyzyjnie wykonany gadżet. Dominują proste, aerodynamiczne bryły i monochromatyczne kolory. Ten krótki opis może sugerować, że kufry będą lepiej komponowały się z nowoczesnym pojazdem lub skuterem, ale to już kwestia gustu…

 
Czytaj
REKLAMA

Prezenty od Junaka

Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.

JAKOŚĆ JAKIEJ OCZEKUJESZ

Producent informuje, że kufry wykonane są z wysokiej klasy tworzywa sztucznego, przez co są trwałe oraz odporne na uszkodzenia i pęknięcia. Nie musisz obawiać się, że przy upuszczeniu na ziemię kufer roztrzaska się na kawałki lub dozna jakiegokolwiek innego poważnego uszczerbku na zdrowiu. Dodatkowo chroniony jest również bagaż, dzięki zastosowaniu w środku miękkiej gąbki, która amortyzuje uderzenia. Ponadto kufry zabezpieczone są blokadą maksymalnego otwarcia, więc nawet na wietrze (lub przy przyłożeniu znacznej siły) górna klapa nie zerwie się z zawiasów.

SONY DSCNIE-ZWYKŁY KUFER

Coocase to nie tylko małe, kompaktowe kuferki na portfel i narzędzia. Producent stawia na użyteczność swoich produktów w różnych wymiarach. Poniżej lista praktycznych rozwiązań, które możesz zobaczyć w rzeczonych kufrach:

– centralny zamek i pilot zdalny: Wyobraź sobie – parkujesz, zsiadasz z motoru, chowasz kask do bagażnika i odchodzisz… Aha! Jeszcze „Pip-Pip!” i zamykasz kufer z odległości kilku metrów.

– alarm o modulowanej skali czułości: alarm kufra zabezpieczy nie tylko schowany w nim bagaż, ale również cały motocykl! Praktyczna jest możliwość regulowania jego stopnia czułości wg pięciu poziomów – z czego najwyższy reaguje niemalże na podmuch wiatru.

– dodatkowe światła stopu: prawie każdy model Coocase można zintegrować ze światłami stopu motocykla. Topowe modele wyposażone są w nie fabrycznie.

– wewnętrzne ledowe oświetlenie (+ ładowarka): środek nocy, środek głuszy, wyładowana bateria telefonu… Chcesz sprawdzić mapę? Pomocny będzie środek… kufra! Po otwarciu pokrywy włącza się słusznej jasności światło wewnątrz kufra, a pustą baterię możesz naładować przez wbudowane gniazdo ładowarki. Praktyczne, prawda?

– wyściółka z miękkiej gąbki: niby nie brzmi to spektakularnie, ale w rzeczywistości jest bardzo praktyczne. Przy wchodzeniu w zakręty i podczas hamowania przewożony bagaż nie będzie obijał się o ścianki kufra, dzięki czemu nie uszkodzi się (ani nie uszkodzi kufra). Gąbka jest mocowana na rzep, dlatego można ją odpinać do czyszczenia.

COOCASECzy warto?

Jakość i funkcjonalność kufrów Coocase jest bardzo zadowalająca – szczególnie w kontekście pieniędzy, za jakie możesz je kupić. Przedział cenowy to od 120 PLN (za najprostszą 30-litrową wersję Coocase Basic S30 bez akcesoriów) do 799 PLN (za pełną 50-litrową wersję Coocase Reflex V50 Luxury z centralnym zamkiem, alarmem i oświetleniem). Jeśli szukasz praktycznego kufra za rozsądne pieniądze, to Coocase powinien pojawić się na liście twoich potencjalnych wyborów. Pełną ofertę kufrów Coocase możesz sprawdzić na stronie importera: LINK.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
1 Komentarze
  • marekGS
    12 czerwca 2016 at 15:25

    Więc, jakiś czas temu ze łzami w oczach pozbyłem się mojego Africa Twin z kuframi Givi – kilka lat używałem ich bardzo intensywnie, ciągłe wypady na Słowację, Czechy czy Litwę – więc powinny byś choć trochę zużyte. Poza tym że były absurdalnie drogie, były także wytrzymałe, kilka wywrotek załadowanej maszyny zostawiło na nich tylko kilka rys. No ale cóż, kufrów nie zabrałem. Do kolejnego sprzętu szukałem nowych, przyznam się szczerze – chciałem kupić coś tańszego, bez tłumaczenia się żonie DLACZEGO wydałem całą pensję. Skusiłem się na zestaw kufrów Coocase wyposażonych w alarm i solidne zapięcie. Założenie ich zajmuje chwilkę, co ciekawe są także solidne i w żadnym razie swoim wyglądem nie sugerują atrakcyjnej ceny. U mnie już zdały egzamin – kilkugodzinna jazda przez Czechy w strugach deszczu a moje i żony rzeczy były suchutkie :D.