Triumph Trident powraca! Nowy roadster w ofercie Brytyjczyków już w 2021 roku

Nowy naked w ofercie brytyjskiej marki Triumph ma pojawić się już na wiosnę 2021 roku. Czy Triumph Trident powróci w wielkim stylu? Sporo wskazuje na to, że właśnie tak się stanie.

Cztery lata trwały prace nad całkowicie nowym motocyklem spod znaku Triumph. Nowy Roadster ma kontynuować bogate tradycje modelu Trident. Pierwszy Triumph Trident, konstruowany przy współpracy z legendarną marką BSA, zjechał z linii montażowej w 1968 roku. Była to także pierwsza brytyjska maszyna wyposażona trzycylindrową jednostkę napędową. Motocykl powstał w odpowiedzi na potrzeby amerykańskiego rynku, gdzie coraz częściej rozglądano się za większymi mocniejszymi i szybszymi motocyklami.

Tak powstał pierwszy "trójząb", a teraz za sprawą całkowicie nowej odsłony Tridenta, już niebawem będziemy świadkami ponownego wskrzeszenia tego kultowego modelu.

Historia dzieje się na naszych oczach, a efektem tych działań ma być piękny naked, nawiązujący stylistycznie do klasyki gatunku, choć zdecydowanie w neo-klasycznej formie.

REKLAMA

RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.


Nie znamy jeszcze szczegółów technicznych, ale można spodziewać się, że nowy jednoślad oparty będzie o bazę pochodząca z modelu Street Triple. 765 cm³ pojemności i oczywiście trzy cylindry w rzędzie. Nowy roadster ma być bardziej nakierowaną uniwersalnie maszyną, w stosunku do kipiącej sportem serii Street Triple. Jeśli sprzęt zostanie dobrze przyjęty przez rynek, to zapewne doczekamy się także wersji opartej na większej jednostce napędowej (baza modelu Speed Triple).

Osobiście uważam, że najwyższy czas na wskrzeszenie modelu Trident. Fajnie, że Triumph sięga do swoich bogatych tradycji i proponuje bardziej użytkowego nakeda, który - jak na to wskazuje koncept, będzie łączył tradycję z nowoczesnością w iście brytyjskim stylu. Co więcej, Triumph już teraz zapewnia, że maszyna będzie świetnie wyposażona i ma kontynuować filozofię budowania doskonale prowadzących się jednośladów oraz, co wielce istotne, ma zostać wyceniona na bardzo konkurencyjnym pułapie. Tym bardziej już teraz czekamy na przyszłoroczną wiosnę!

Wy też jesteście na tak?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button