Triumph Speedmaster – brytyjski przepis na stylowego cruisera

W skrócie
  • Triumph to nie tylko motocykle sportowe i modern classic.
  • Poznaj cichego bohatera brytyjskiej marki.
  • Triumph Speedmaster dzielnie rzuca rękawice amerykańskim cruiserom.

Triumph Speedmaster to jeden z tych motocykli, które łatwo pominąć, bo nie ma takiego statusu i historii jak Bonneville, Tiger i Speed Twin. Speedmaster stoi trochę z boku, a jego historia jest ciekawa dlatego, że pokazuje, jak Triumph próbował zrobić motocykl w amerykańskim stylu, ale po swojemu. Bez kopiowania Harleya jeden do jednego, bez V-twina i bez wielkiej napinki.

Cruiser po brytyjsku

Na początku XXI wieku Triumph miał już odbudowaną pozycję po wielkim powrocie marki z Hinckley. Bonneville wrócił do gry, modern classics zaczęły łapać wiatr w żagle, ale w ofercie nadal było miejsce na coś bardziej zrelaksowanego. Nie każdy chciał klasycznego roadstera. Część klientów patrzyła w stronę cruiserów z niską kanapą, wyluzowaną pozycją.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

W tym miejscu pojawiła się rodzina America, a chwilę później Speedmaster. Pierwszy Speedmaster został pokazany jako bardziej zadziorna odmiana Bonneville America. To coś w rodzaju fabrycznego customa dla tych, którzy chcieli cruisera, ale niekoniecznie w typowo kanapowym wydaniu. Speedmaster zadebiutował w 2003 roku jako cruiser oparty na Bonneville America, z chłodzonym powietrzem rzędowym twinem o pojemności 790 cm3, a od 2005 roku przeszedł na większą jednostkę 865 cm3.

Triumph nawet nie próbował eksperymentować z układem V i został przy rzędowej dwójce, ale nadał jej bardziej charakterystyczny styl. Zastosowano m.in. wał w układzie 270 stopni zamiast typowego dla Bonneville’a układu 360 stopni, co miało dać inną reakcję silnika i większy zakres pracy.

Pierwszy Speedmaster – czarny charakter

Wczesny Speedmaster miał w sobie sporo fabrycznego hot-roda. Tam, gdzie America szła bardziej w klasyczny, spokojny cruising, Speedmaster wyglądał ostrzej. Czarny silnik, inne koła, bardziej zdecydowana pozycja i mniej zrelaksowany charakter sprawiały, że nie był to motocykl dla kogoś, kto chciał tylko nisko siedzieć i majestatycznie turlać się przed siebie. Nadal był wygodny, ale daleko mu do kanapowca.

Speedmaster był bardziej jak Bonneville, który założył cięższe buty, czarną kurtkę i stwierdził, że zostanie bad boyem. Nadal miał brytyjską prostotę, nadal nie był przesadnie wielki i dobrze się prowadził. Właśnie to mogło być jego zaletą dla kierowcy, który chciał stylu cruisera, ale nie chciał motocykla wielkości łodzi rybackiej.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Oczywiście nie był pozbawiony wad. Stary Speedmaster nie był demonem osiągów i nie oferował tej ciężkiej, amerykańskiej teatralności, której często szukają miłośnicy cruiserów. Był lżejszy w odbiorze, prostszy i mniej oczywisty. W świecie, w którym istnieje tylko jeden główny przepis na cruisera, Triumph zbudował motocykl, który grał na tym samym boisku, ale według własnych zasad.

Okres dojrzewania

Przejście na silnik 865 cm3 nie zmieniło Speedmastera w zupełnie nowy motocykl, ale pomogło mu dojrzeć. To nadal był cruiser oparty na rodzinie Bonneville, z niską pozycją i prostym charakterem. Nie było tu rewolucji, zaawansowanych technologii ani odważnych eksperymentów. Triumph po prostu spokojnie rozwijał swój pomysł. Była nim klasyczna baza, cruiserowa ergonomia, minimum chromu i własny styl.

W tamtym okresie Speedmaster był motocyklem dla świadomych indywidualistów. Nie miał takiej rozpoznawalności jak Bonneville i nie był tak efektowny jak Rocket III. Jednak właśnie dlatego mógł się podobać ludziom, którzy nie chcieli jeździć tym, czym wszyscy dookoła.

Z dzisiejszej perspektywy starsze Speedmastery nadal mają dużo uroku. Są proste, bardziej analogowe i bliższe czasom, w których motocykle modern classic były jeszcze mechaniczne. Jednocześnie nie oznacza to, że każdy egzemplarz z rynku wtórnego będzie dobrym wyborem, bo prostota nie równa się idiotoodporności.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Bonneville Speedmaster

Największy zwrot w historii modelu nastąpił w 2018 roku. Wtedy Speedmaster wrócił już jako Bonneville Speedmaster i przeskoczył na nową platformę 1200. Triumph oficjalnie włączył go do nowoczesnej rodziny Bonneville, a sam producent opisywał model jako maszynę bazującą na Bobberze, ale z bardziej zrelaksowaną pozycją i większą praktycznością.

To było bardzo logiczne posunięcie. Bobber był piękny, efektowny i świetnie sprzedawał obraz minimalistycznego customa z fabryki, ale z praktycznością i komfortem bywało różnie. Speedmaster zapewnił wygodę, miejsce dla pasażera i bardziej turystyczny klimat, który został doskonale uzupełniony przez nowy silnik.

Obecnie chłodzona cieczą jednostka o pojemności 1200 cm3 generuje moc 78 KM. Przednie zawieszenie to widelec upside-down od Showa, a z tyłu zamontowano amortyzator typu monoshock. Do tego dochodzą 2 tryby jazdy, tempomat i kontrola trakcji. Motocykl ma też zaciski hamulcowe Brembo i lekkie, aluminiowe felgi. Zbiornik paliwa ma pojemność zwiększoną do 14 litrów. Jednocześnie motocykl cały czas prezentuje ten sam klasyczny styl, choć zyskał więcej chromu.

Speedmaster kontra Bobber, czyli rozsądek kontra styl

Relacja Speedmastera z Bobberem jest jednym z najciekawszych wątków całej historii. Bobber jest tym bardziej efektownym bratem. Niższy wizualnie, bardziej minimalistyczny i zawsze gotowy do złojenia komuś tyłka spod świateł. Speedmaster jest stonowany i bardziej praktyczny.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Speedmaster pozostaje trochę niedoceniony. Nie jest najbardziej fotogeniczny w rodzinie, nie wygląda tak ostro jak Bobber i nie ma rozpoznawalności Bonneville’a T120. Jednak gdy ktoś chce mieć mocnego, solidnego i stylowego cruisera, który nie będzie amerykańskim gigantem, to brytyjski motocykl sprawdzi się tu doskonale.

Podsumowanie

Speedmaster nie jest najważniejszym modelem w dziejach marki. To motocykl, który pokazuje, że Triumph potrafi wejść w segment cruiserów bez rezygnowania z własnej tożsamości. Przez lata Speedmaster przeszedł ciekawą drogę. Zaczął jako ostrzejsza odmiana modelu America z silnikiem 790 cm3, później dojrzał w epoce 865 cm3, a od 2018 roku stał się Bonneville Speedmasterem z większym silnikiem 1200 i dołączył do rodziny modern classics.


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button