
W MotoGP o zwycięstwie potrafią decydować tysięczne części sekundy, a przygotowanie motocykla do walki o mistrzowski tytuł kosztuje dziesiątki milionów euro. Za tym wszystkim stoją jednak nie tylko zespoły inżynierów, mechaników i sponsorów, lecz także zawodnicy, których kontrakty mogą opiewać na wielomilionowe kwoty. No właśnie, to o jakich stawkach rozmawiamy?
W serwisie X regularnie pojawiają się najróżniejsze, kontrowersyjne i dziwne rzeczy. Na całe szczęście algorytm mojego telefonu jest nastawiony na wszystko, co związane z motocyklami. W ostatnich dniach moją uwagę przykuła grafika w języku chińskim, która przedstawiała zawodników z królewskiej klasy oraz ich zarobki. Moje zaskoczenie było niemałe, bo nie dość, że MotoGP nie publikuje oficjalnej listy pensji zawodników to na próżno jest szukać nawet jakichkolwiek wiążących informacji na temat ich zarobków. Z tego też powodu nie ma pewności czy kwoty, które za chwilę poznacie, odpowiadają rzeczywistym zapisom kontraktowym.
Prób oszacowania zarobków zawodników najwyższej klasy wyścigów motocyklowych było już wiele. Żadna z nich – podobnie jak ta z X – nie stanowiła jednak oficjalnego potwierdzenia, ponieważ umowy zawierają klauzule poufności dotyczące warunków finansowych. Co więcej, same kwoty wynikające z kontraktów to dopiero początek góry lodowej, bo do tego należy doliczyć potężne kontrakty reklamowe i marketingowe, które bardzo często opiewają na równie astronomiczne kwoty.
Najważniejsze informacje:
- Padły informacje o zarobkach zawodników z MotoGP – kwoty są astronomiczne.
- Na szczycie rankingu Marc Marquez, który rzekomo z samej umowy z Ducati zarabia około 75 mln zł.
- Różnice w zarobkach są ogromne, bo zestawienie zamykają zawodnicy, którzy zarabiają mniej niż 500 000 euro.
Przeczytaj koniecznie:
Marc Márquez i Fabio Quartararo wśród najlepiej opłacanych
Jeżeli wierzyć grafice opublikowanej w serwisie X to zdecydowanym lideremw MotoGP jest Marc Márquez – Hiszpan reprezentujący fabryczny zespół Ducati ma otrzymywać około 17 mln euro rocznie, czyli niespełna 75 mln zł. Mówimy jednak o zawodniku, który grubą czcionką zapisał się na kartach historii motocyklowego sportu, więc jego obecność na pierwszym miejscu nie powinna nikogo dziwić – mowa przecież o siedmiokrotnym mistrzu świata.

Drugie miejsce w przytoczonym zestawieniu zajmuje Fabio Quartararo z wynagrodzeniem szacowanym na 12 mln euro. Francuz od lat jest jedną z najważniejszych postaci Yamahy, jednakże po ośmiu latach związanych z tym producentem opuści zespół i przeniesie się do Hondy. Na około 7 mln euro rocznie oszacowano podstawowe wynagrodzenie Francesco Bagnai, który w tym sezonie był zespołowym kolegą Márqueza, a od sezonu 2027 zobaczymy go w fabrycznej ekipie Aprilii u boku Bezzecchiego. Poza podium znajduje się Maverick Viñales, którego zarobki oszacowano na 4,7 mln euro, oraz Jorge Martín i Johann Zarco z kwotami rzędu 4 mln euro. Różnice w zarobkach są jednak ogromne, ponieważ ostatni zawodnicy w stawce zarabiają nawet mniej niż 0,5 mln euro – mowa o Ai Ogurze, di Giannantonio, Luca Marinim i uwaga – Pedro Acoście!

Pensja to nie wszystko. Dochodzą premie i sponsorzy
Podstawowe wynagrodzenie oczywiście nie odzwierciedla jednak całkowitych dochodów zawodnika, bo do kontraktu doliczane są premie za zwycięstwa, miejsca na podium, pole position, zdobyte punkty oraz tytuł mistrza świata. W przypadku umów z najlepszymi riderami bonusy mogą zwiększać roczne przychody nawet o kilka milionów euro. Osobną kategorię stanowią umowy reklamowe, współpraca z producentami odzieży i akcesoriów, kampanie wizerunkowe oraz indywidualni sponsorzy. Najbardziej rozpoznawalne nazwiska – Márquez, Martín, Bagnaia, Acosta, Bezzecchi i kilku innych – mogą zarabiać poza torem również astronomiczne kwoty. Należy jednak pamiętać, że dodatkowe przychody są w dużej mierze uzależnione od sukcesów na torze, które przekładają się na rozpoznawalność zawodników i zainteresowanie sponsorów.

MotoGP kosztuje miliony. Tyle trzeba wydać na ściganie
Wysokie wynagrodzenia gwiazd są tylko częścią całego, potężnego budżetu. MotoGP należy do najbardziej zaawansowanych technologicznie dyscyplin motorsportu, więc i koszty są po prostu ogromne. Motocykle są prototypami, a ich przygotowanie obejmuje rozwój silników, aerodynamiki, elektroniki, podwozia i opon. Dochodzą do tego części zapasowe, zespoły mechaników i inżynierów, transport, logistyka oraz organizacja zaplecza podczas kolejnych rund.
Według informacji opublikowanych przez oficjalny serwis MotoGP koszt samego motocykla w przeliczeniu na sezon może wynosić od 2 do 3,5 mln euro. W przypadku zespołów satelickich całkowity budżet sezonu szacuje się na około 10-15 mln euro, a budżety największych ekip fabrycznych mogą być nawet dwu- lub trzykrotnie wyższe. Urwanie każdej kolejnej dziesiątej sekundy wiąże się nie tylko z umiejętnościami samego zawodnika, ale przede wszystkim z potężnymi nakładami finansowymi na poprawę poszczególnych elementów i opracowywanie nowych części.

Ponad 3,6 mln kibiców na torach. MotoGP rośnie na świecie
W Polsce zainteresowanie MotoGP stopniowo rośnie, ale w wielu krajach na całym świecie wyścigi motocyklowe przyciągają całe rzesze fanów i są na równi z piłką nożną czy siatkówką. W sezonie 2025 weekendy wyścigowe odwiedziło łącznie ponad 3,6 mln osób. Grand Prix Francji na torze Le Mans zgromadziło 311 797 kibiców, ustanawiając rekord frekwencji w historii mistrzostw. Na Sachsenringu pojawiło się ponad 256 tys. widzów, a rundy w Tajlandii i Hiszpanii przyciągnęły po ponad 224 tys. osób.
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.





