125 ccm
Aktualnie czytasz:
Suzuki Intruder 125: Czy warto kupić?
0

Suzuki Intruder 125 stanowi bardzo ciekawą propozycję na rynku motocykli używanych. Chociaż u nas jest bardzo mało znany, może zyskać na popularności po zmianie przepisów dotyczących prawa jazdy na 125 ccm. Produkowany był przez 9 lat, do 2008 roku i stanowi alternatywę dla swojego brata, Maraudera 125, oraz dla bardzo popularnej i dość opatrzonej Yamahy Virago 125. Wyróżnia go przede wszystkim silnik w klasycznym dla chopperów układzie V i bardzo ciekawa stylistyka. W małym Intruderze nie widać oszczędności. Duża ilość chromowanych elementów i ciekawe, „poważne” malowanie sprawiają że na pierwszy rzut oka nie widać że mamy do czynienia z motocyklem 125 ccm.

Trzeba niestety zauważyć, że mocowo  Intruder odstaje od konkurencji w postaci Yamahy Virago 125 i Hondy Shadow 125. W 2005 moc została zmniejszona z 13,5 KM do 12, co sprawia że motocykl osiąga tylko 100 km/h. Do spokojnej, chopperowej jazdy w zupełności wystarczy, chociaż zawsze lepiej mieć więcej zapasu w manetce. Lekki niedobór mocy rekompensuje za to pięknym brzmieniem silnika, bo w odróżnieniu od Virago i Shadow nie brzmi jak mała sokowirówka.

Po zajęciu miejsca za kierownicą możemy lekko się zdziwić, ponieważ pozycja jaką wymusza konstrukcja motocykla nie jest typowa dla chopperów. Bardziej można poczuć się jak na wygodnym nakedzie. Kierownica jest co prawda dość wysoka, ale nie fantazyjnie wygięta jak to miało miejsce w niektórych wersjach Virago. Podnóżki wysunięte są dość daleko, ale też nie ma tu przesady. Siodełko jest miękkie i szerokie, zapewnia duży komfort podróży – nawet na nierównej drodze nasze plecy nie będą odczuwać zmęczenia.

 
Czytaj
REKLAMA

Weź udział w konkursie Junaka. Wygraj zegarek o wartości 2000 PLN

Chcesz zdobyć wyjątkowy zegarek Davosa z logo Junak? Nakręć film o swoim Junaku i opublikuj na Facebooku.

Hamulce to standard. Przód mógłby być wyposażony w przynajmniej dwutłoczkowy zacisk i nieco większą tarczę, ale przy mocy i osiągach Intrudera 125 wystarcza do skutecznego wytracania prędkości.  Przedni hamulec nie jest niestety zbyt dobrze dozowalny.  Z tyłu znajdziemy klasycznie bęben hamulcowy. Zestaw wskaźników nie jest zbyt rozbudowany – ogranicza się do prędkościomierza i kilku podstawowych kontrolek.

Suzuki Intruder 125 pali ok. 3,3 litra w mieście, zależnie oczywiście od tego jak obchodzimy się z manetką. Na pewno będzie wyróżniał się na tle innych motocykli tej klasy i jest dobrym wyborem jeśli chcemy mieć coś bardziej wyjątkowego niż  popularną Virago 125.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
30%
Interesujące
53%
heh...
5%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
13%