Aktualnie czytasz:
Odbieranie praw jazdy przez policję za przekroczenia prędkości: Nasze opinie
1

Internet huczy na wieść o przegłosowaniu przez Sejm uchwały, która nakłada na policję obowiązek odbierania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o więcej, niż 50 km/h w terenie zabudowanym na okres 3 miesięcy. Czy to słuszna koncepcja? Jesteś za czy przeciw?

Jak tylko przepisy wejdą w życie (najprawdopodobniej w połowie roku 2015) wówczas o utratę uprawnień będzie "jeszcze prościej". Jaka jest geneza zmian w kodeksie? To rezultat bezradności policji. Nie pomagały śmieszne niskie mandaty, a 10 punktów karnych wielu nie odstrasza przez co tak często można spotkać piratów w mieście, którzy pomiędzy przejściami koło szkoły sprawdzają osiągi swojego motocykla czy samochodu. Ogromny nacisk funkcjonariuszy przełożył się na projekt zmian w prawie. Ponieważ to inicjatywa rządowa jej losy były niemal od samego początku przesądzone. Przed nami jeszcze głosowanie Senatu, jednak to jedynie formalność.

Zastanawiające jest dlaczego nowe sankcje będą obowiązywać jedynie w miastach? W tym może być logika, która mówi, że to samo wykroczenie może stanowić innego rodzaju zagrożenie w zależności od miejsca jego popełnienia. W końcu bardziej ryzykowna jest jazda z prędkością 110 km/h obok szkoły, niż na autostradzie, choć i tutaj jest to igranie z losem.

 

Burzą się kierowcy z dużych miast.

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 9 199 PLN.

Wbrew pozorom w takim Krakowie czy Warszawie łatwiej jest przekroczyć prędkość o ponad 50 hm/h. Sprzyjają temu szerokie, wielopasmowe drogi, które swoją strukturą bardziej przypominają autostrady, niż teren zabudowany. Wystarczy czysta nieuwaga, brak znaków odwołujących podwyższenie prędkości i jest problem. Dobrym przykładem może być stolica i jazda Alejami Jerozolimskimi w stronę centrum. W pewnym momencie podwyższenie z prędkości 70 km/h jest odwoływane przez rozjazd do 50 km/h. Jeśli ktoś przez cały czas trzyma się prędkości ponad 100 km/h na tej wielopasmowej drodze może się zdziwić. Tutaj występują rozdzielone barierami pasy, nie ma przejść, ani sygnalizacji świetlnych. Naszym zdaniem to nieco inne wykroczenie niż takie, które zrobilibyśmy np. w ścisłym centrum miasta, obok przejścia dla pieszych. Stąd też może rodzić się u przyszłych ukaranych poczucie niesprawiedliwości. Zwłaszcza u motocyklistów w przypadku których np. nocna jazda warszawską Wisłostradą może się skończyć zakazem dalszej jazdy.

Czy nowe przepisy są wymierzone w motocyklistów?

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Garaż BMW pełen motocykli gotowych do odbioru.

W ofercie Garaż BMW odnajdziesz fabrycznie nowy bądź używany motocykl w doskonałym stanie. Wejdź i sprawdź jak blisko jest Twój wymarzony motocykl BMW.Skorzystaj z atrakcyjnego finansowania w programie BMW 3asy ride

Trudno nie mieć wrażenia, że tak. Teraz nocne wypady na miasto czy przysłowiowe "cargo" będzie okupione nieco większym ryzykiem. Oczywiście nie tylko motocykliści dopuszczają się "odkręcenia" manety do końca w mieście. Oglądając programy dokumentalne o pracy drogówki można dojść do wniosku, że "puszkarze" też często są ponoszeni przez fantazję, zwłaszcza w mieście.

Jaka jest Twoja reakcja?
0%
0%
0%
  • Zdjęcie profilowe elloco
    11 lutego 2015 at 10:20

    Według mnie nie jest to taki głupi pomysł. Byle nie wpadł ktoś na genialny pomysł odbierania na stałe uprawnień. Mimo wszystko w mieście nie ciężko o wypadek, ludzie nie patrzą czy coś jedzie i wchodzą na jezdnię a wtedy ze 100km/h bankowo nie wyhamuje takie auto. Myślę że zabranie „prawka” na 3 miesiące takiemu człowiekowi da odrobinę czasu na ochłonięcie i przemyślenie, na pewno przez jakiś czas będzie się bardziej pilnował.