Jazda bez prawa jazdy przed egzaminem lub po. Co grozi?

Wnioski są proste: nie opłaca się jeździć bez prawa jazdy. Bez względu na to czy jesteśmy przed, po czy w trakcie egzaminu - brak uprawnień to brak uprawnień.

Mandat karny jest niczym w porównaniu do regresu ubezpieczeniowego. Ten drugi może sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych. A wszystko przez to, że nie wytrzymaliśmy kilka dni dłużej. Jazda bez prawa jazdy kompletnie się nie opłaca. Bez względu na to czy jedziemy motocyklem, samochodem czy ciężarówką.

Zdałem egzamin, ale jeszcze nie odebrałem dokumentu, i wsiadam na motocykl. Co mi grozi? Na dobry początek mandat w wysokości 500 zł. Wyjątkiem od reguły byłoby pojawienie się przy naszym nazwisku w systemie CEPiK informacji, że posiadamy prawo jazdy.

To, że mamy wyjeżdżone godziny, zdany egzamin teoretyczny i czekamy na praktyczny też kompletnie nic nie zmienia. Nie mamy prawa jazdy. 

Prawo mówi jasno, że do prowadzenia motocykla czy samochodu niezbędne jest posiadanie uprawnień. Albo je posiadamy, albo nie. Przepisy nie rozgraniczają sytuacji pośredniej - zaliczony egzamin państwowy z zakresu teorii, albo perfekcyjnie wykonywany placyk w szkole nauki jazdy z pochwałą wzrokową instruktora ze szkoły nauki jazdy „Lizak” w Bździszewie Wielkim.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Co grozi za jazdę bez prawa jazdy po albo po egzaminie państwowym w razie kontroli?

  • mandat w razie kontroli 500 zł i odholowanie motocykla lub samochodu
  • zakaz dalszej jazdy
  • skierowanie sprawy do sądu, który może orzec zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych

W razie wypadku lub kolizji dostaniesz regres za brak prawa jazdy

Większym problemem jest oczywiście regres ubezpieczeniowy. Jego konsekwencje, zwłaszcza kiedy to my jesteśmy sprawcą wypadku, potrafią być druzgocące. W razie braku uprawnień lub jazdy pod wpływem dochodzi do tak zwanego regresu. To nic innego jak konieczność zapłaty za wszystko z własnej kieszeni. UFG opublikowało listę „rekordzistów” wobec których właśnie prowadzone są działania egzekucyjne

  • 1 300 000 złotych – dwóch pijanych nastolatków (obaj bez uprawnień do kierowania) jechało motocyklem; na łuku drogi prowadzący stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku wypadku pasażer jest na wózku inwalidzkim. Świadczenia: zadośćuczynienie, odszkodowanie, renta;
  • ponad 1 100 000 złotych – nieletni w stanie nietrzeźwym, prowadząc niezarejestrowany motocykl (tablice rejestracyjne z innego motocykla) uderzył w rowerzystkę, która zginęła na miejscu. Świadczenia: odszkodowanie, zadośćuczynienie;
  • ponad 1 000 000 złotych – zderzenie czołowe dwóch motocyklistów w nocy. Motocykl sprawcy (miał 1,7 promila alkoholu we krwi) – był bez świateł. W wyniku wypadku – osoba poszkodowana jest częściowo sparaliżowana. Świadczenia: odszkodowanie, renta;

Wnioski są proste: nie opłaca się jeździć bez prawa jazdy. Bez względu na to czy jesteśmy przed, po czy w trakcie egzaminu - brak uprawnień to brak uprawnień.

Inne publikacje na ten temat:

1 opinia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button