Nauka Jazdy na Skuterze i Motocyklu: Jak samodzielnie nauczyć się jeździć?

Dlaczego nie skuter, a samochód czy autobus? Bo nie umiem jeździć... Często nieprzekonani tak argumentują swoje zamiłowanie do stania w korkach. Nauka jazdy na skuterze nie jest czymś ani trudny, ani czasochłonnym. Dziś ze Skuterowo.com podpowiemy Wam jak bezboleśnie przesiąść się na dwa kółka.

Tylko spokojnie. Pośpiech jest złym doradcą, najważniejsze jest wewnętrzne opanowania. Część początkujących od razu chce wsiadać i próbować swoich sił. Jednak na początku należy dokładnie poznać pojazd. Może głupim banałem wyda się przeczytanie kilku publikacji Skuterowo.com z zakresu Bezpieczeństwa, naszym zdaniem to jednak dobre rozwiązanie. Odrobina teorii nie zaszkodzi, zwłaszcza na początku. Drugim krokiem powinno być poznanie skutera. Tu się dodaje gaz, ten hamulec to przedni, ten tylny (odwrotnie, niż w rowerze). Ostatnim krokiem przed pierwszą jazdą powinno być "zmierzenie" się z bestią. Wsiądź na skuter, nie ruszaj. Postaw nogi na ziemi. Przechylaj się, wyczuj gabaryty na postoju. Chyba nie aż głupim pomysłem będzie odpychanie się nogami i jazda na luzie bez używania silnika. Tym sposobem powinniśmy dobrze wyczuć gabaryty skutera. Gotowi? Przechodzimy do prawdziwej jazdy.

[poll id="25"]

Nim wyruszysz oklej newralgiczne elementy skutera bezbarwną folią samochodową. Podczas wywrotki nasze dwa kółka nie stracą swoich walorów wizualnych. Prócz zabezpieczenia plastików zainwestuj też w ochronę swojego ciała. Przydatne są ochraniacze łokci, dłoni i kolan. Koniecznie trzeba też pamiętać o kasku. W internecie można zobaczyć mnóstwo filmów z amatorami jazdy bez kasku w roli głównej. Głupota. Podczas pierwszych kilometrów jesteśmy szczególnie narażeni.

Nauka jazdy na skuterze powinna zaczynać się na nieuczęszczanych drogach...
Nauka jazdy na skuterze powinna zaczynać się na nieuczęszczanych drogach...

Gazu. Operuj manetką przyśpieszenia bardzo delikatnie. W pierwszej kolejności ruszaj powoli. Wyczuj w którym momencie automatyczne sprzęgło zaczyna przekazywać moc na koła. Rozpędź się do 10 km/h i hamuj. Sprawdź czy z układem zatrzymywania pojazdu jest wszystko ok. Wyczuj też "klamki". Sprawdź jak dawkować na nie moc, aby nie zaliczyć gleby poprzez zablokowanie na przykład przedniego koła. Teraz możesz wyruszyć nieco dalej. Wybierz mało uczęszczane drogi, najlepiej o względnie miękkiej nawierzchni. Fajnie sprawdzają się drogi leśne i polne. Trawa dobrze amortyzuje upadki i zabezpiecza nasze plastiki.

REKLAMA

Poznaj Suzuki Hayabusa. Maszyna doskonała powraca

Odkryj legendę na nowo. Suzuki Hayabusa powraca. Nowe wcielenie mechanicznej doskonałości. Doznania zarezerwowane dla najbardziej śmiałych. Odważysz się?

Advertisement

W miasto. Umiesz już opanować skuter? Prowadzisz stabilnie pojazd zarówno podczas przyśpieszania, jak i nagłego hamowania na różnych rodzajach nawierzchni? Możesz wyruszyć w miasto. Wcześniej jednak, jeśli nie posiadasz prawa jazdy zrób sobie powtórkę z zasad ruchu drogowego. Nawet jeśli wydaje Ci się, że nic Cię już nie zaskoczy. Po lekturze wsiądź na skuter, ustaw prawidłowo lusterka i w drogę. Na niej zachowuj się pokornie i z ograniczonym zaufaniem do innych uczestników ruchu. Pamiętaj o zapewnieniu sobie widoczności. Używaj świateł mijania i nie zapominaj o kierunkowskazach. Te kilka żarówek zapewnia Ci bezpieczeństwo. Przejedź 10 000 kilometrów, a następnie zacznij nazywać siebie doświadczonym skuterzystą.

Jeszcze w tym sezonie Skuterowo.com zorganizuje otwartą naukę jazdy na skuterze. Dla nieprzekonanych.

Fot. Skuterowo.com

Inne publikacje na ten temat:

15 opinii

  1. To jest to !
    Jeżeli to możliwe to proszę o więcej takich artykułów.
    Ja mam jeszcze spory problem z jazdą po większych ulicach i jakoś nie mogę się przełamać … bo tu skręcę źle, bo na skrzyżowaniu nie będę wiedział kto pierwszy itp.

  2. Leszku przeczytałem artykuł i całkowicie się z nim zgadzam. ja osobiście na dwóch skuterach przejechałem pomad 17 tysięcy kilometrów( na pierwszym faspider ROMA pond 7 tyś a obecnie na ince street licznik zamyka mi 10300km). Wiec już można powiedzieć ze się objeździłem

  3. Hmm moja nauka jazdy

    Kupilem rometa ogara 200 z Zabrza , potem mama w aucie mi uciekła to se DTŚ pojechałem xD :D(pierwszy kontaktz biegami )

  4. „otwarta nauka jazdy ” to spotkanie w realu w postaci warsztatów czy wskazówki na stronie www? Jeśli by było w realu to wspaniały pomysł … może warto to połączyć z imrezą typu zlot entuzjastów skuterów 🙂 to byłoby fajne . czekam na wieściw tej sprawie !!!

  5. Kolego D3vill , myślę , że ten poradnik bardziej dotyczy strony doskonalenia techniki jazdy a nie problemu dotyczącego poruszania sie po skrzyżowaniach i mieście … od tego jest kodeks drogowy i lektura przepisów …

  6. Tylko tu jest problem bo znam doskonale przepisy i kodeks drogowy ale nie potrafię tego wykorzystać czyt. mam stracha że popełnię błąd : / mam nadzieję że to z czasem przejdzie

  7. D3vill z tego co widzę na interaktywnej mapie to Sosnowiec nie ma jakichś kosmicznych skrzyżowań i 5-pasmowych dróg, więc bez przesady. Wbrew pozorom duże skrzyżowania z sygnalizacją są prostsze niż małe ze znakami, trudno się na nich pomylić. Podobnie jest z rondami. Tu się nie ma czego bać, tylko powtórzyć przepisy, wsiąść i jechać.

  8. Ja się nie uczyłem . Jak przywieźli mi skuter to przejechałem się parę razy po osiedlu i umiałem . To jest jak jazda rowerem tego się nie zapomina a skuter to fajniejszy rower na którym się nie meczy

  9. Dawniej chcący jeździć motorowerem Komar, Simson SR 1, SR 2, trzeba było opanować zmianę biegów obrotową rączką na kierownicy, przy jednoczesnym użyciu sprzęgła i gazu, jeżeli tego nie potrafiłeś, silnik gasł.. Teraz młodzian rozpościera się tyłkiem na wygodnej kanapie skutera, nie musi myśleć o otwarciu kranika paliwa, przelaniu i przysłonieniu wlotu powietrza do gaźnika, wciska guziczek, daje gaz i jedzie.. Czego się tu uczyć? Chyba nawyków zachowania się w ruchu ulicznym i wyczucia skutera.

  10. Nie siedziałem na motocyklu nieco ponad 25 lat. Zamierzam strzelić sobie 125-ę i poczuć trochę tego klimatu. Zastanawiam się, czy siadać na nim po wyjściu z salonu? Czy może jednak dociągnąć go do jakiejś gruntówki i zrobić sobie trochę treningu zanim wjadę na asfalt. Co sądzicie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button