125 ccm
Aktualnie czytasz:
Montaż silnika 125 ccm do motoroweru 50 ccm czy warto?
15

Wiele motorowerów o pojemności silnika 50 ccm jest wariacją modelu, który występuje z większymi jednostkami – np. 125 ccm. Stąd rodzi się pytanie – czy jeśli to ta sama konstrukcja to może warto po prostu przerobić ją na motocykl odpowiadający kategorii B? Sprawdźmy za i przeciw takiemu rozwiązaniu.

1. Zalety przerobienia motoroweru 50 ccm na motocykl na kategorię B, 125 ccm.

a. Nie jest konieczne kupowanie nowego jednośladu.
b. Na rynku z powodzeniem jest możliwość zakupienia silnika 125 ccm.
c. Dany pojazd w wielu przypadkach jest tą samą konstrukcją, co więksi silnikowo bracia. Np. Romet Zetka, Junak 903 Race, Peugeot CityStar, Kymco New Dink.
d. Całość można załatwić w niemal jeden wieczór u zaprzyjaźnionego mechanika, a nawet we własnym garażu.

 
Czytaj
REKLAMA

MOTOCYKLE SUZUKI Z PAKIETEM TRAVEL PACK

Travel Pack to specjalna edycja popularnych i wszechstronnych motocykli Suzuki z wyposażeniem, które poprawi komfort Twojego podróżowania. Zwinny GSX-S1000F, niezawodny V-Strom 1000 XT i uniwersalny V-Strom 650 XT – teraz w wersji specjalnej z wyposażeniem w cenie.

2. Wady przerobienia motoroweru 50 ccm na motocykl na kategorię B, 125 ccm.

a. W momencie montażu większego silnika do wersji 50 ccm pojazd zmienia swoją klasyfikację prawną. Nie możesz dalej jeździć na tym dowodzie rejestracyjnym, który masz w kieszeni. Jesteś zobowiązany pojazd niejako przerejestrować. Do tego jednak potrzebujesz jakąś kanwę, dane homologacyjne.
b. Aby je zdobyć pojazd powinien przejść badania techniczne określające formalnie pojemność skokową silnika, moc oraz stosunek mocy do masy. To koszty i konieczna inwestycja czasu w  ponowne „zahomologowanie” pojazdu.
c. Nie zawsze możesz mieć pewność, że przerabiany na 125 ccm motocykl jest w pełni przystosowany do tej pojemności. Być może producent w Twoim motorowerze dał mniej wytrzymały łańcuch, albo mniej wydajne hamulce. Zawsze istnieje takie ryzyko.
d. Bez względu na powyższe konieczne jest też wykupienie nowej, droższej polisy OC.

 
Czytaj
REKLAMA

Kominiarka motocyklowa teraz za 10,59 PLN z tanią i szybką wysyłką

Zadbaj o swoje zdrowie na motocyklu. Kominiarka pod kask to ochrona Twoich górnych dróg oddechowych i komfort termiczny w chłodne dni. Wysyłka w 24h. Paczkomat 12,50 PLN i darmowy zwrot do 14 dni.

3. To ważne: Nie ignoruj kwestii konieczności wymiany dowodu rejestracyjnego oraz polisy. Uprawnienia na 125 ccm to jedno, a zmiana klasyfikacji pojazdu to drugie. W sytuacji kiedy będziesz się poruszać „motorowerem” z silnikiem 125 jeździć de facto „na czarno”. W razie kolizji pojazd nie ma ubezpieczenia, a w razie kontroli dowód rejestracyjny zostanie zatrzymany przez policję. Ten skieruje motorower na badania techniczne, których w tym stanie z pewnością nie przejdzie.

Warto zastanowić się, poważnie rozważyć czy zabieg swapowania motoroweru na pojemność 125 ccm jest opłacalna dla Ciebie i czy całe formalności warte są tej pozornej oszczędności. Być może lepiej sprzedać swoje 50 ccm, dołożyć 1000 – 2000 PLN i kupić prawdziwy motocykl 125, nawet tego samego producenta.

Sprawdź również nasze nowe forum: Motocykle i Skutery 125 ccm

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
6%
Interesujące
61%
heh...
2%
Że co?
4%
Grrrr!
4%
Smutne
13%
15 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe sylwiapultyn
    5 sierpnia 2014 at 16:07

    a nie będę przecież jeździć Rometem 😉

  • Zdjęcie profilowe enter1978
    5 sierpnia 2014 at 19:02

    Ja maksymalnie 2 miesiące temu przechodziłem te procedury, kupiłem skuter 125 ale nie sprawdziłem nawet jaka jest pojemność wbita w dowód a w dowodzie było 150ccm, ale że skuter seryjnie występuje z pojemnością 125 bez problemu zmieniłem homologację, bez żadnych faktur, mechaników rzeczoznawców itp. Pobrałem z internetu szczegółowe dane silnika i na podstawie tych danych uprawniony diagnosta wystawił zaświadczenie o zmianie silnika, i nie ma żadnego problemu ze ze skuterem który występuje fabrycznie z silnikiem 125 a ma z różnych powodów inny silnik niż 125. Problem był w tym że chciałem dokonać zmiany homologacji ale nie mogłem pokazać skutera diagnoście, nie był na chodzie, nie miał ubezpieczenia. W jednej stacji diagnostycznej, diagnosta powiedział że bez problemu da mi zaświadczenie o wymianie silnika ale muszę na stację przyjechać skuterem , on musi się upewnić ze mam zamontowany silnik który to usiłuję wbić w dowód chcąc nie chcąc zrezygnowałem bo skuter jeszcze nie był do jazdy, ale jak widać jest to szybko do załatwienia. Udałem się więc do innego diagnosty po znajomości i zgodził się wydać zaświadczenie na słowo że jest zamontowany silnik z którego parametry mam na papierze wydrukowane z internetu, i dał mi to zaświadczenie za przysługę wziął 40zł, ja silnik faktycznie mam taki jak obiecałem na słowo diagnoście, czyli wyszło tak : zaświadczenie o zmianie silnika 40zł, przegląd 60zł, przerejestrowanie w wydziale komunikacji coś 130zł, ubezpieczenie OC 95zł

  • Radzio
    28 lutego 2016 at 09:30

    Ja jednej rzeczy nie rozumiem. Po co hamownia i zdejmowanie głowicy, skoro na fakturze sprzedawca może wyszczególnić pojemność i moc świeżo zakupionego silnika? Nic dziwnego, że od rzeczoznawcy nikt nie wrócił do diagnosty. Obydwaj mają kłopot z głowy. Ot polska spychologia.

  • Sławomir
    31 marca 2016 at 10:35

    Ja sadzę /mój zawód to technik-mechanik samochodowy/, że tymi zamianami silników to nie ma co zawracać sobie dupy a kupić pojazd z właściwym, wedle swych oczekiwań, silnikiem.

  • Felipe
    11 czerwca 2016 at 10:45

    Zaprawde powiadam wam, nie sluchajcie mechanikow i innych dealerow czesci i motocykli, koszt silnika 125 + wieczorek na wymiane chinczyka i nie potrzebujesz nigdy kasy na mechanika. Co rok/dwa lata rob wymiane, chinczyki nie powinny byc naprawiane.