Aktualnie czytasz:
Jak bezpiecznie i zgodnie z przepisami jeździć motocyklem lub skuterem w korku?
20

Jazda w korku to właściwie synonim jazdy miejskiej. Jeżeli decydujesz się na zakup tzw. „motocykla (lub skutera) na miasto” to robisz to po to, by szybciej dojechać do pracy, nie marnować czasu i paliwa stojąc w zatłoczonych arteriach, czyli – kolokwialnie mówiąc – przeciskać się między samochodami.

Zatem jak bezpiecznie jeździć motocyklem lub skuterem w korku? Jest na to kilka sposobów.

Zacznijmy od tego, że przeciskanie się jednośladem między autami, czyli omijanie ich, jest całkowicie legalne – o ile omijasz samochody STOJĄCE w korku, zachowując bezpieczny odstęp. Jeżeli pojazdy jadą, powinieneś stosować się do zasady – jeden pas ruchu, jeden pojazd. Jeżeli skaczesz między jadącymi samochodami, wjeżdżasz między auta jadące obok siebie – wiedz, że robisz to na własną odpowiedzialność. Jeżeli coś pójdzie nie tak, wszystko będzie zależało od interpretacji zdarzenia przez policjanta.

 
Czytaj
REKLAMA

Kup motocykl Triumph i zyskaj do 15%

Wyprzedaż Triumph w ramach akcji Używany Gwarantowany. Skontaktuj się z autoryzowanym dealerem i kup sprawdzony motocykl z niewielkim przebiegiem bez ryzyka.

Jak zatem jechać bezpiecznie?

Po pierwsze jazda w korku to nie wyścig. Nikt nie każe ci przeciskać się na siłę, jeżeli czujesz, że przejechanie między danymi dwoma samochodami stanowi problem – zatrzymaj się. Często zdarza się, że przed, lub też za tobą, jedzie inny jednoślad. Jeżeli czujesz, że jadący z tyłu cię pospiesza, powinieneś go puścić przed siebie. Wyeliminuje to niepotrzebny, dodatkowy czynnik stresujący. Ważne jest to, żeby ważki motocyklista nie wyprzedził cię inną drogą – między innymi pasami (dotyczy tras 3 pasmowych). Motocykliści przeciskając się w korku powinni poruszać się gęsiego. Dlaczego? Otóż w wyraźny sposób zwiększa to ich bezpieczeństwo. Po pierwsze kierowcy po przejechaniu pierwszego z jednośladów dostają informację, że coś tędy może jednak jechać, a spostrzeżenie to kolejne pojazdy tylko potwierdzają. Teraz kierowca samochodu najprawdopodobniej upewni się zanim otworzy drzwi, czy spróbuje bez kierunku wcisnąć się w luźne miejsce na pasie obok. Kolejną sprawą jest to, że jadąc w rozproszeniu, niejako ścigając się równolegle z drugim jednośladem, narażamy się na destrukcyjną, w tym przypadku, uprzejmość kierowców. Kierowca samochodu widząc w lusterku nas i chcąc zrobić nam miejsce, z dużą dozą prawdopodobieństwa zajedzie drogę jednośladowi jadącemu równolegle do nas. Oczywiście sytuacja może być odwrotna i krzywda może spotkać nas. Często uprzejmy kierowca jest bardzo raptowny i szybki – trzeba na to uważać, bo czasem sprawia to więcej problemów, niż pomaga.

 
Czytaj
REKLAMA

WYPRZEDAŻ! SHELL ADVANCE AX7 4T 10W 40 teraz za 25,90 PLN

Zapewnia doskonałe smarowanie w najbardziej ekstremalnych warunkach pracy. Doskonała czystość tłoków. Wysoka ochrona silników i skrzyń biegów. Przewyższa specyfikacje: API - SM i JASO MA2.

Jedź na tyle wolno, by mieć czas na reakcję.

Bądź przygotowany na nagłe hamowanie – trzymając palec, lub palce na klamce hamulcowej. Staraj się nie jechać po białych pasach – mocne hamowanie na nawet suchej białej farbie = gleba. Pamiętaj, że każdy kierowca samochodu może raptownie ruszyć, chcąc zmienić pas, lub też otworzyć drzwi w sobie tylko znanym celu (jeżeli nie upewni się, że nie spowoduje zagrożenia – łamie przepisy). Zawsze jeźdź w zapiętym pod szyją kasku i ubiorze ochronnym.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
38%
Interesujące
38%
heh...
13%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
13%
20 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe anonim
    14 kwietnia 2016 at 09:13

    Jazda jednośladem prawą stroną pasa (szczególnie z prędkością niż samochodów) powoduje tylko to, że jesteśmy spychani przez samochody wyprzedzające nas tym samym pasem, albo gość na lewym nas zupełnie ignoruje i ładuje się przed nos (prawdopodobnie nie widzi). Pierniczę, jadę środkiem, zajmuję cały pas, żeby takie głupoty nie przychodziły kierowcom samochodów do głowy.

  • Zdjęcie profilowe serpent
    14 kwietnia 2016 at 09:26

    Zależy od sytuacji, Ja najczęściej jadę tam gdzie samochód miałby prawe kolo. Na środku jest najwięcej brudu i nie mam ochoty na utratę przyczepności na plamie oleju. Bliżej środka zjeżdżam gdy samochód nie mógłby bezpiecznie wyprzedzić. Bo miałem już kilku takich których poniosła fantazja i wyprzedzali mnie jednocześnie wymijając jadący 100km/h samochód z na przeciwka.

  • Zdjęcie profilowe nRx
    14 kwietnia 2016 at 10:06

    U mnie jest tak, że:
    Nigdy nie jadę jeśli samochody się rozpędziły – wchodzę wtedy na pas i trzymam się lewej strony na 1/3 (środek to często piach, plamy oleju, studzienki etc) – tylko dlatego, ze za chwile są światla więc skracam czas dojazdu do lewej krawędzi;

    Prawa krawędź jezdni – tylko wtedy kiedy porszuamy się powoli z jakiegoś powodu – jak jest to pas do szybkiej jazdy NIGDY nie trzymam się prawej i ignoruję trąbienie etc bo komuś się spieszy i łamie przepisy (zawsze jeżdżę o 10 km więcej niż wolno (wolno 60? jadę 70, wolno 50? jadę 60 etc).

  • Zdjęcie profilowe Evert
    15 kwietnia 2016 at 09:07

    Warto zwrócić uwagę na sytuację, kiedy np. poruszamy się drogą dwupasmową jednokierunkową, jadąc pasem lewym i wyprzedzamy z prawej strony jadący przed nami pojazd / pojazdy, np. toczące się w korku. Nie ma linii ciągłej, jest przerywana, więc teoretycznie wolno byłoby nam to zrobić, gdybyśmy jechali w mieście (obszar zabudowany). Ale poza miastem (np. na ekspresówce, autostradzie itp.) muszą już być trzy pasy minimum, żeby manewr był zgodny z prawem.

    Dlatego jeśli np. zakorkuje się dwupasmowa autostrada czy obwodnica, a chcemy wyprzedzać wolno toczące się pojazdy, niech zawsze punktem odniesienia (wyjścia i powrotu) będzie prawy pas. Gdybyśmy jednak zaczęli manewr z lewego pasa i na nim zakończyli, mamy zakazane wyprzedzanie z prawej strony. W takiej sytuacji lepiej najpierw zmienić pas na prawy, zająć właściwe miejsce i dopiero wtedy zacząć wyprzedzania, kończąc go na pasie prawym.

  • Zdjęcie profilowe serpent
    15 kwietnia 2016 at 11:45

    No, nie. Autostrady zawsze mają jezdnie jednokierunkowe. Także wcale nie trzeba 3 pasów.
    Nie należy mylić pojęć, jezdnia to nie to samo co droga. Typowa autostrada to droga dwukierunkowa, posiadająca dwie jednokierunkowe jezdnie, z wyznaczonymi pasami ruchu.

  • Zdjęcie profilowe Evert
    15 kwietnia 2016 at 16:26

    Chyba jednak nie do końca. Kwestia, jak interpretować jezdnię na drogach szybkiego ruchu (i w mieście także, bo rozdzielone jezdnie to też częste przypadki w większych miastach). Zob. ostatni akapit poniższego artykułu:

    http://mojafirma.infor.pl/moto/prawo-na-drodze/manewry/321516,Kiedy-wolno-wyprzedzac-z-prawej-strony.html

    Nie wiem jak na innych, ale na trójmiejskiej obwodnicy mandaty za wyprzedzanie z prawej nie należą do rzadkości. Policja czuwa.

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    15 kwietnia 2016 at 16:32

    Ale pojęcie JEZDNI jest jednoznaczne – część drogi przeznaczona do ruchu pojazdów kołowych. Jedna jezdnia może mieć wiele pasów ruchu.
    A takie coś co ma jezdnie – pas zieleni (cokolwiek co rozdziela) – jezdnie to już DROGA DWUJEZDNIOWA czyli coś zupełnie innego.

  • Zdjęcie profilowe Evert
    15 kwietnia 2016 at 17:14

    No dobra, zgadzam się, są co najmniej dwa przypadki, gdzie w jednym warunek trzech pasów musi być spełniony, a w innym nie. Zresztą drogi ekspresowe składają się często z różnych odcinków (jezdni rozdzielonych i nierozdzielonych), stąd takie a nie inne sytuacje. Na stronie powiązanej z PWPW jest to ładnie wyjaśnione, łącznie z komentarzem Komendy Głównej Policji.

    http://info-car.pl/infocar/artykuly/wyprzedzanie-z-prawej-strony-przepisy.html

  • Zdjęcie profilowe serpent
    15 kwietnia 2016 at 17:40

    Tu masz przykład drogi na której nie można wyprzedzać od prawej poza terenem zabudowanym:
    https://i.ytimg.com/vi/4VG0wyAw8dc/maxresdefault.jpg
    Bo ma jedną jezdnie i po dwa pasy na kierunek.