Fotoradary 2020: Za mandat zapłaci właściciel pojazdu, nie kierowca?

Obecnie trwają prace nad zmianą przepisów, które odnoszą się do właścicieli pojazdów widniejących na zdjęciach z fotoradarów. Za mandat będzie płacić właściciel a nie kierowca?

 

Nowelizacja przepisów ma jasny cel: Przyspieszenie procedury wystawiania mandatów, czyli podniesienia skuteczności ściągania pieniędzy z nakładanych za wykroczenia kar.

Obecnie, z godnie z art. 79 ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, właściciel lub posiadacz pojazdu jest zobowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w konkretnym czasie. Po otrzymaniu fotki z fotoradaru musimy wskazać, kto kierował pojazdem. Jeżeli celowo wprowadzimy funkcjonariuszy w błąd może zostać na nas nałożony mandat wystawiony w oparciu o art. 96 §3 Kodeksu wykroczeń: Kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, podlega karze grzywny. Ustawodawca określił kilka sytuacji, w których mandatu nie dostaniemy np. gdy na zdjęciu nie widać wyraźnie sprawcy wykroczenia, fotoradar nie miał legalizacji. Mandat za niewskazanie osoby, której został powierzony do kierowania pojazd wymierzany był w wysokości 500 zł, a jeżeli właściciel pojazdu nie przyjmował mandatu, to sprawa trafiała do sądu. Wtedy kara grzywny może wzrosnąć nawet do 5000 zł.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Po wprowadzeniu nowelizacji najprawdopodobniej niewskazanie osoby kierującej pojazdem nie będzie już wykroczeniem, a karą administracyjną. Ta z kolei ma wynosić dwukrotność sumy na jaką wystawiony został mandat. Według ekspertów pomysł ten wydaje się całkowicie nieprzemyślany, choćby dlatego, że uzależnianie wysokości kary administracyjnej od taryfikatora mandatów to mało konstytucyjny łamaniec prawny, a wprowadzony dodatkowo obowiązek uzyskiwania pisemnego oświadczenia od osoby prowadzącej pojazd wydaje się zupełnie nieracjonalny - choćby ze względu na wypożyczalnie samochodów i usługi carsharingowe. Trzecim, poddającym mocno pod wątpliwośc zgodności z konstytucją jest aspekt zastępowania kar z zakresu prawa karnego karami administracyjnymi.

Jak an razie Ministerstwo Infrastruktury analizuje  wraz z GITD optymalny model nakładania kar, a przede wszystkim sposób na zwiększenie ich ściągalności. O dalszych losach tej sprawy będziemy informować na bieżąco.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button