Nowe mandaty w 2021 nawet do 30000 zł! Kierowcy sfinansują dziurę budżetowa?

Jeszcze w tym roku mają pojawić się nowe przepisy i nawet 10-krotnie wyższe mandaty

W skrócie
  • Zmiany w przepisach mają poprawić bezpieczeństwo, lub załatać dziurę budżetową. A może jedno i drugie?
  • Mandat za przekroczenie prędkości o 30 km/h może wynieść nawet 5 tysięcy złotych!

Plany związane z nawet 10-krotnym podniesieniem najwyższego mandatu zostały właśnie ujawnione przez rząd. Wzrosnąć mają nie tylko mandaty, ale także ma zmienić się sposób przyznawania punktów karnych. Walczymy o bezpieczeństwo na drogach, czy łatamy wielką jak galaktyka dziurę budżetową?

Jedno jest pewne - obecny taryfikator obowiązuje od 1997 roku. To z kolei oznacza, że maksymalny wymiar kary w wysokości 500 zł, był wówczas ekwiwalentem minimalnej płacy brutto. Dziś tyle gotówki zostawiasz (niestety) wychodząc z Biedry z większymi zakupami. Obecnie taki mandat powinien wynosić w okolicach 3100 zł. Ten fakt może sprawiać, że dla wielu osób jedyną przeszkodą w nagminnym łamaniu przepisów są jedynie punkty karne.

Minister Infrastruktury przygotował zapowiadany już od dłuższego czasu projekt zmian dotyczących wysokości mandatów oraz sposobu naliczania punktów karnach. Wygląda na to, że już niebawem zmieni się naprawdę sporo.

Mandaty za prędkość nawet do 5 tysięcy złotych!

Rząd wprowadzając zmiany w przepisach, chce przede wszystkim znacząco podnieść widełki mandatów karnych. Według nowego projektu, przekroczenie dozwolonej prędkości o 30 km/h może skutkować mandatem nawet do 5 tysięcy złotych. To dziesięciokrotnie więcej niż dotychczas. W przypadku, gdy do czynienia będzie z recydywą, mandat ma wynosić 3-5 tys. zł. Ale najbardziej działającym na wyobraźnie jest zapis dotyczący szczególnie niebezpiecznych wykroczeń drogowych. W tym wypadku jest mowa nawet o 30 tysiącach złotych kary! Pod pojęciem "szczególnie niebezpiecznych wykroczeń drogowych" kryją się takie przewinienia jak naruszanie praw osób pieszych, niestosowanie się do znaków drogowych i sygnalizacji świetlnej czy przekraczanie dopuszczalnych prędkości. Logika na każe sądzić, że taki wymiar stosowany będzie w przypadku wyraźnej kumulacji wykroczeń.

Pijani na podwójnie cenzurowanym

Zmiany mają dotyczyć także wyższych kar dla prowadzących w stanie nietrzeźwości. Sądy mają być bardziej bezlitosne i przyznawać wyższe opłaty za jazdę na podwójnym gazie.

Nawet 23 tysiące złotych mandatu i zabranie prawa jazdy! Wybierasz się na wakacje motocyklem?

Ma to dotyczyć głównie prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości i pod wpływem środków odurzających oraz przestępstw drogowych dokonywanych "na bani". Nie znamy jeszcze szczegółów dotyczących zaostrzenia przepisów związanych z tym ciągle nagminnym w Polsce zjawiskiem.

Jeździsz bez uprawnień? Spodziewaj się większych problemów

Rząd wziął pod lupę także problem związany z prowadzeniem pojazdów w ruchu drogowym bez posiadania stosownych uprawnień. Za jazdę bez prawa jazdy będzie grozić czasowe niedopuszczenie do ruchu przez okres 3 miesięcy, a także kara pieniężna w wysokości 10 tysięcy złotych. I nagle jakoś kursy na prawo jazdy wydają się sporo tańsze...

Policjanci uwzięli się na motocyklistów bez prawa jazdy? Koniec z beztroską

Zbierasz punkty? Zapłacisz więcej za ubezpieczenie OC

Obecnie za złamanie przepisów możesz otrzymać do 10 punktów karnych. Teraz stawka ma wzrosnąć do 15 punktów. Znacznie łatwiej więc będzie "trafić oczko". To nie wszystko, bo zdobyte punkty mają kasować dopiero po dwóch latach. Rząd chce także zrezygnować ze szkoleń redukujących liczbę punktów karnych. To jeszcze nie koniec, ponieważ jest w planach uzależnienie wysokości składki OC od ilości posiadanych punktów karnych na koncie. Firmy ubezpieczeniowe dostałyby wiec wgląd w dane z CEPiK-u i pełnej historii wykroczeń.

Nad kierowcami w Polsce właśnie zawisły czarne chmury. Z jednej strony mamy bardzo kiepskie statystyki dotyczące ilości wypadków i ich ofiar. Z drugiej, bardzo często jadąc przepisowo stajemy się "zawalidrogami". A trzecią stroną medalu jest fakt, że pod przykrywką "poprawy bezpieczeństwa" bardzo łatwo jest ukryć już dawno obliczone dodatkowe wpływy do kasy, która obecnie świeci ogromnymi pustkami. Kogo najłatwiej złupić? Oczywiście tych najmniejszych....

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button