BMW R 18 First Edition 2020: Takiego motocykla nam brakowało!

BMW R 18 First Edition to motocykl nieoczywisty. Zdziwisz się jak tak potężna maszyna może zwinnie jeździć. A przy tym swoim wyglądem zrobi z ciebie bad boya.

W ostatnich czasach zaczęło brakować dużych krążowników w ofertach japońskich i europejskich producentów. XVS 1900, VTX1800, VN2000, czy Intruder 1800 to tylko kilka z przykładów wymarłych klasycznych potworów. BMW postanowiło przerwać milczenie i niejako wskrzesić ten segment. Trzeba przyznać, że dokonało tego z solidnym przytupem.

Nie będziemy tym razem rozpisywać się na temat wyglądu nowego R 18 i szczegółów technicznych dotyczących ogromnego boksera. O tym już pisaliśmy np. w tym artykule. Tym razem chcemy podzielić się z Wami wrażeniami z jazdy, na którą, nie ma co ukrywać, czekaliśmy już od pierwszych zapowiedzi modelu. 

Charakterystyka silnika z tak ogromnym momentem obrotowym sprawia, że ten motocykl pomimo zaledwie 2 cylindrowego silnika, jedzie na każdym biegu i przy niemal każdych obrotach. Jeśli obroty okażą się za niskie, maszyna zacznie się trząść na lewo i prawo, ale nadal będzie przyspieszać. Jazda pod względem doznań generowanych przez manetkę gazu przypomina trochę sterowanie lokomotywą - w tym dobrym znaczeniu. Ten sprzęt aż się prosi by odkręcać mu gaz przy wyłączonej kontroli trakcji i zostawiać za sobą grubą czarną krechę. A propos kontroli trakcji - tę można wyłączać w każdej sytuacji za pomocą dedykowanego przycisku. Wystarczy kliknąć odkręcić gaz i poczuć się jak na torze żużlowym. No prawie... Mamy tu trzy tryby jazdy "Rain", "Roll" oraz najbardziej jadowity "Rock". Tylna opona nie ma tu łatwego życia. Tak samo jak spore jednotarczowe sprzęgło, które musi przenosić ten potencjał. Jego obsługa wymaga dość solidnego uścisku dłoni, co akurat pasuje do takiej maszyny, choć może wymagać poćwiczenia niektórych mięśni przed całodniowym lataniem po mieście. Na szczęście niewiele wspólnego z ociężałością parowozu ma podwozie i sprawia, że ten wielki i przecież nielekki motocykl prowadzi się z zaskakującą łatwością. O ile nisko umieszczona kanapa, dająca dużą dozę poczucia pewności również niższym osobom, nie jest tutaj odkryciem, o tyle dopracowana geometria, która sprawia, że tuż po ruszeniu następuje magiczna kuracja odchudzająca, już do takich odkryć może być zaliczana. R 18 prowadzi się lekko i pewnie i aż prosi się by nim trochę poszaleć. Niestety ograniczniki przechyłu na podnóżkach szybko wchodzą do akcji i ostrzegają, że cylinder jest już nisko nad nawierzchnią. Jedynym ograniczeniem podczas sprawnego poruszania się tym kolosem po mieście są właśnie jego rozmiary. Tak duży motocykl po prostu nie wszędzie się wciśnie, a szeroka kierownica wymusza odpuszczenie tych węższych szczelin pomiędzy samochodami. To trochę jazda motocyklem z kuframi bocznymi, ale to nie trzeba o nich przynajmniej pamiętać. 

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Mimo, że Terminator jeździł Fat Boyem, to właśnie na R 18 możesz poczuć się jak prawdziwy maczo. Masz kawał budzącego respekt żelastwa pod tyłkiem i wszyscy oglądają się za tobą. No dobra - za motocyklem. Na tym sprzęcie po prostu wyglądasz jak bad boy i nic tego nie zmieni. R 18 daje + 20 do charyzmy i + 30 do pierwszego wrażenia. I ciężko będzie o kozaka, który odstawi cię podczas startu spod świateł.

Ciekawe jest, że tak wielu znawców tematu, nie widząc jeszcze nawet tego motocykla na żywo, skreślało go w internetowych wypowiedziach, że co to za cruiser, skoro tam gdzie powinny być w nim podnóżki on ma cylindry. Okazuje się, że na krążowniku wcale nie trzeba leżeć by było wygodnie. I nawet osobom o wzroście zbliżającym się do 190 cm pozycja za kierownicą, czy ugięcie kolan w żaden sposób nie przeszkadzają. Ten motocykl jest po prostu wygodny, a bardziej neutralna pozycja pozwala tym lepiej kontrolować maszynę. Warto także dodać, że klasyczne w przypadku cruisera zawieszenie spisuje się bardzo dobrze. Zarówno przód, jak i tył całkiem udanie łączy komfort z precyzją. 

Czy można się tu do czegoś zatem przyczepić? Do manierów podczas jazdy naprawę ciężko. Jak na ważącą 345 kg kolubrynę, ten motocykl prowadzi się więcej niż dobrze. To co może jedynie powodować kręcenie nosem to, pomimo dopracowanej stylistyki, widoczne plastiki airboxu, czy obudowy przełączników na kierownicy. W motocyklu za 100 tysięcy złotych chciałoby się bezbłędnej dbałości o detale. Nie każdemu też mogą przypaść do gustu tłumi o ciężkim do zdefiniowania kształcie. Wyglądają trochę jak nadmuchany papierek po gigantycznym cukierku, ale to na pewno kwestia gustu, a poza tym w katalogu fabrycznych akcesoriów czekają inne wydechy, sygnowane z reszta przez markę Vance & Hines. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie by poprawić wygląd tego elementu nadwozia. 

Fabryczny custom? Ciężko się nie zgodzić z tym stwierdzeniem, bo R 18 wygląda jak maszyna przerobiona przez jeden z warsztatów zajmujących się indywidualizacją motocykli. Jeśli do tego dodamy bardzo bogatą ofertę akcesoriów, za pomocą których można mocno zmienić fabryczny look podstawowej wersji, które zamówić można jeszcze przed wyjazdem z salonu dealerskiego, to okaże się, że warsztat customowy nie będzie mieć już nic do roboty.  

Pamiętajcie żeby koniecznie zapisać się na jazdę testową tym motocyklem i samemu ocenić drzemiący w nim potencjał.

  • Silnik
  • Konstrukcja Chłodzony powietrzem/olejem dwucylindrowy czterosuwowy silnik typu bokser z dwoma napędzanymi łańcuchowo wałkami rozrządu umieszczonymi nad wałem korbowym.
  • Otwór x skok 107.1 mm x 100 mm
  • Pojemność skokowa 1802 cm³
  • Moc znamionowa 67 kW (91 KM) przy 4750 obr./min
  • Maks. moment obrotowy 158 Nm przy 3000 obr./min
  • Stosunek sprężania 9.6 :1
  • Sporządzanie mieszanki/sterowanie silnikiem Elektroniczny układ wtryskowy kolektora dolotowego/cyfrowe zarządzanie silnikiem: BMS-O z elektroniczną manetką
  • Oczyszczenie spalin regulowany katalizator 3-drożny
  • Moc układu jezdnego / zużycie paliwa
  • Prędkość maksymalna powyżej 180 km/h
  • Zużycie paliwa na 100 km zgodnie z WMTC 5.6 l/100km
  • Rodzaj paliwa Bezołowiowa super (maks. 15% etanolu, E15) ROZ 95 90 AKI
  • Instalacja elektryczna
  • Alternator Alternator z magnesami trwałymi 600 W (moc nominalna)
  • Akumulator 12 V/26 Ah, nie wymaga serwisowania
  • Przenoszenie mocy
  • Sprzęgło Sprzęgło jednotarczowe suche
  • Skrzynia biegów Sześciobiegowa kłowa skrzynia biegów w oddzielnej obudowie
  • Napęd wtórny
  • Wał Kardana
  • Podwozie/hamulce
  • Rama Stalowa rama typu „double-cradle” z przykręconymi podciągami
  • Prowadnica koła przedniego / elementy sprężynowe Widelec teleskopowy
  • Prowadnica koła tylnego / elementy sprężynowe
  • Stalowy wahacz dwustronny z centralnym zawieszeniem
  • Ugięcie sprężyny z przodu / z tyłu 120 mm / 90 mm
  • Rozstaw osi 1731 mm
  • Wyprzedzenie sworznia zwrotnicy 150 mm
  • Kąt głowicy skrętnej 57,3°
  • Koła Koło szprychowe (tylko z przodu)
  • Wymiar obręczy z przodu 3,5" x 19"
  • Wymiar obręczy z tyłu 5,0" x 16"
  • Opony przednie 120/70 R 19
  • Opony tylne 180/65 B16
  • Hamulec przedni
  • Hamulec dwutarczowy, średnica 300 mm, 4-tłoczkowy zacisk stały
  • Hamulec tylny Hamulec jednotarczowy, średnica 300 mm, 4-tłoczkowy zacisk stały
  • ABS
  • Zintegrowany system ABS BMW Motorrad (częściowo zintegrowany)
  • Wymiary/masa
  • Wysokość siedziska przy masie własnej 690 mm
  • Długość łuku krokowego przy masie własnej 1630 mm
  • Użytkowa objętość zbiornika ok. 16 l
  • z tego rezerwa ok. 4 l
  • Długość 2440 mm
  • Wysokość (bez lusterka) 1126 mm
  • Wysokość (nad lustrem, z ciężarem własnym DIN) 1232 mm
  • Szerokość (bez lusterka) 964 mm
  • Masa własna pojazdu przygotowanego do jazdy, z pełnym bakiem 1) 345 kg 1)
  • Dopuszczalna masa całkowita 560 kg
  • Ładowność (w wersji seryjnej) 215 kg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button