Aktualnie czytasz:
Sezon motocyklowy 2017: Jak przygotować motocykl lub skuter do sezonu
6

Nadchodzi upragniony przez wszystkich motocyklistów czas, kiedy zima ostatecznie ustępuje miejsca wiośnie. To oznacza bowiem rozpoczęcie nowego sezonu. Jak się do niego dobrze przygotować?

Nie będzie miał kłopotów z motocyklem ten, kto włożył wysiłek w przygotowanie go do zimowego spoczynku. Wyjęcie akumulatora, wyczyszczenie, wymiana oleju i przegląd najważniejszych części, wraz z ewentualną wymianą. Jeśli masz to za sobą, w zasadzie wystarczy sprzęt przetrzeć, akumulator doładować i w drogę!

Jeśli jednak było inaczej, sporo pracy czeka cię teraz. Od czego zacząć?

Umyj motocykl

Przeważnie jednoślad zimuje w garażu, gdzie pełno jest kurzu. Pół biedy, jeśli był nakryty pokrowcem. W przeciwnym razie trzeba zacząć od dokładnego umycia sprzętu i pozbycia się kurzu ze wszystkich zakamarków.

Staraj się nie korzystać z myjki wysokociśnieniowej, która może przynieść więcej szkód, niż pożytku. Mocny strumień wody potrafi uszkodzić delikatne powierzchnie, przerwać przewody i zamoczyć instalację elektryczną. Ponadto bez problemu wypłukuje smar z łańcucha czy łożysk.

Lepszym sposobem jest wąż z wodą, mokra gąbka i płyn w wiaderku. Oczywiście trzeba to robić w zgodzie z ekologią.

Akumulator

Ważnym elementem jest akumulator. Przed zimą powinien zostać wyjęty i umieszczony w suchym i ciepłym miejscu. Chyba że garaż jest ogrzewany. Niskie temperatury szkodzą każdej baterii, podobnie zresztą jak wysokie.

Przez całą zimę akumulator trzeba regularnie podładowywać. Stan rozładowania skutecznie niszczy bowiem ogniwa i po zimie, zwłaszcza jeśli bateria leżała w chłodzie, może z niej niewiele zostać. Dobrze traktowany akumulator odwdzięczy się bezproblemowym uruchomieniem silnika.

Kable, przewody, rurki

Przy okazji „zabawy” z baterią, sprawdź przewody elektryczne, ale również i hydrauliczne oraz wszelkie gumowe rurki. Nietrudno o to, żeby do garażu przedostał się gryzoń, a te uwielbiają przeżuwać wszystko, co gumowe i silikonowe.

Opony

Motocyklowa opona styka się z asfaltem na powierzchni równej mniej więcej średnicy piłki golfowej. Tak niewiele ma zapewnić bezpieczeństwo i przyczepność w każdych warunkach. Do tego dodajmy pracę pod dużymi kątami i przeciążeniami czy jazdę z dużą prędkością.

– wiek opony

Zacznij od sprawdzenia wieku opony. Dla motocykli graniczną wartością powinno być pięć lat, choć w zależności od warunków eksploatacji i przechowywania, może to być nawet mniej.

Wiek opony sprawdzamy przez znalezienie numeru DOT – to cztery cyfry w obwódce. Dwie pierwsze oznaczają kolejny miesiąc roku, a dwie kolejne rok. Na przykład 3515 oznacza, że opona została wyprodukowana w 35. tygodniu 2015 roku.

– bieżnik

Inna rzecz to bieżnik. Ponieważ opona musi odprowadzać nieraz duże ilości wody, żeby zapewnić maksymalny kontakt z nawierzchnią, rowki muszą mieć odpowiednią głębokość. Przepisy mówią o minimum 1,6 milimetra. Przyjmijmy jednak, że bezpiecznie jest do poziomu 3 mm.

Jak mierzyć? Najlepiej za pomocą miernika, który w postaci breloczków dostępny jest na każdej stacji paliw czy w sklepie z częściami. Pomiaru dokonujemy na środku opony, tam gdzie jej zużycie jest największe.

– wyważenie

Ważne jest właściwe wyważenie, które zniweluje wszelkie drgania. Dopilnuj, żeby w warsztacie nie przyklejono w jednym miejscu ciężarków większych niż 30-40 g. W przeciwnym razie, wraz ze zużywaniem się opony, zaczną powstawać drgania, mogące zniszczyć zawieszenie czy łożyska. Lepiej wtedy przekręcić oponę względem felgi i próbować do skutku.

Hamulce

Sprawdź poziom płynu hamulcowego, a jeśli dawno nie wymieniałeś, może pora to zrobić. Płyn hamulcowy jest silnie higroskopijny i chłonie wodę, która pogarsza jego właściwości. Jedno dłuższe hamowanie może wtedy zagotować płyn, doprowadzając do drastycznego spadku skuteczności hamowania.

Sprawdź stan zużycia tarcz i klocków hamulcowych. Mniej niż 1-1,5 mm to już wartość graniczna. Sama wymiana klocków jest prosta i wykonasz ją w garażu, mając minimum zdolności manualnych. Zawsze możesz też zlecić to warsztatowi.

Amortyzatory

Amortyzatory nie mogą mieć śladów wycieków. Jeśli takowe się pojawiają, najpewniej czeka cię wymiana. Dobrym, domowym sposobem na sprawdzenie sprawności amortyzatorów jest rozbujanie motocykla przez obciążenie jego przodu lub tyłu. Po puszczeniu maszyna powinna od razu wrócić do stanu poprzedniego. Jeśli potrzebuje na to kilku wahnięć, amortyzatory będzie trzeba szybko wymienić.

Olej

Średnio olej w silniku wymienia się co 6-12 tys. kilometrów lub według zaleceń producenta. A już na pewno raz w roku. Najlepiej zrobić to przed zimowym postojem, bo płyn ten zawiera resztki paliwa, które mogą zniszczyć powierzchnie wewnętrzne.

Wymiana oleju to nic trudnego. Wykonasz ją z powodzeniem we własnym garażu. Ewentualnie zleć to fachowcom – kosztuje niewiele, a zapewnia spokój. Przy tej okazji wymieniamy oczywiście również filtr.

Lepsza praca silnika – świece, filtr

Filtr powietrza to kwestia góra kilkudziesięciu złotych, a dzięki jego wymianie silnik będzie pracował wydajniej i oszczędniej. To ważne szczególnie, gdy dużo jeździsz po zapylonych drogach.

Świece z kolei wymienia się raz na 25 lub 50 tys. km, w zależności od tego, czy mówimy o zwykłych, czy irydowych. Nawet jeśli nie przyszedł jeszcze ten czas, warto obejrzeć elektrody, czy nie pojawia się na nich biały lub czarny nalot. Świadczy to o niewłaściwej mieszance i konieczności dokonania regulacji.

Łańcuch

Wyczyść łańcuch z użyciem specjalnych preparatów i nasmaruj. Skontroluj napięcie łańcucha. Jeśli jest zbyt luźny, wyreguluj go – to wcale nie takie trudne.

Światła

Wreszcie oświetlenie. Zobacz, czy wszystkie żarówki świecą tak, jak powinny. Nawet jeśli nie są przepalone, warto pomyśleć o wymianie żarówek od świateł mijania i drogowych, bo z biegiem lat żarnik się wypala i emituje coraz mniej światła.

Podsumowanie

O motocykl, podobnie jak o własne zdrowie, trzeba dbać. Regularne sprawdzanie stanu poszczególnych elementów i wymiana tego, co zaczyna się psuć lub zużywać, zagwarantuje bezproblemową eksploatację i długie przebiegi bez awarii. Poświęć maszynie trochę czasu i „czułości”, a ona odwdzięczy ci się najlepiej, jak potrafi – bezpiecznym dowożeniem do celu.

Tekst powstał przy współpracy z iMoto

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
4%
Interesujące
83%
heh...
4%
Że co?
4%
Grrrr!
0%
Smutne
4%
O autorze
Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
Leszek Śledziński
Zaczynałem jak każdy. Od Komara przez Simsona, chiński skuter... aż do spełniania swoich marzeń. W Jednoślad.pl Tworze swoje moto vlogi, testuje motocykle i motorowery oraz informuję o najważniejszych zmianach w prawie.
6 Komentarze
  • Ciekawy
    10 marca 2017 at 14:04

    Czy ktoś mi wytłumaczy co oznacza zdanie, że powierzchnia styku opony z asfaltem równa się średnicy piłki golfowej?

    • Mike
      21 marca 2017 at 09:46

      Akurat to jest chyba proste – w samochodzie opona styka sie na prawie calej powierzchni bo… jest „plaska”
      W motocyklach, skuterach opona nie jest plaska a jakby kolo dmuchane, wiec powierzchnia styku opony z powierzchnia jazdy jest duzo mniejsza niz w samochodach.

  • Grzegorz
    29 marca 2017 at 23:38

    Nareszcie. Chyba każdy czekał na koniec zimy i początek sezonu. Jeszcze tylko oględziny po zimie i można wyruszać. 😉 Mam nadzieję że mój Barton Classic 125 będzie się nadal tak dobrze sprawował. Raczej nie powinno być problemów. Już wkrótce. I w drogę. 😉

  • xmax125pl
    13 kwietnia 2017 at 22:41

    A gdyby ktoś chciał zobaczyć jak wymienia się olej w x-max 125 to zapraszam na YT https://www.youtube.com/watch?v=Iw5jQNY_Q4o&t=78s

  • Dawid
    29 kwietnia 2017 at 13:08

    Dobre przygotowanie do sezonu bardzo wpływa na późniejszą jazdę. Ja swojego Bartona B-Max dobrze zabezpieczyłem w zeszłym roku więc teraz tylko profilaktycznie oddam do sprawdzenia do mechanika, wymiana oleju itp itd. Wiadomo że jeżeli się dobrze dba o skuter to nie ma później problemów.

  • Karolson
    22 maja 2017 at 11:43

    Bardzo ciekawy artykuł. Przeczytałem na jednym tchu 🙂 Dla mnie również najważniejsze są opony. Zawsze zaczynam sprawdzanie maszyny od nich- teraz musiałem kupować nowe. I tutaj od razu polecam każdemu w podobnej sytuacji logistykę opono- strona gdzie znajdziemy nowe opony w hurtowych cenach 🙂