Aktualnie czytasz:
Junak M16 320: Poznaj z bliska największy chopper tej marki
1

Junak M16 320 był pierwszym motocyklem w historii odrodzonej przez Almot marki. Chopper ten wygląda zjawiskowo i bardzo masywnie. W tej odmianie silnikowej jest dedykowany głównie tym, którzy chcieliby na nowo wrócić do dawnej pasji.

Junak M16 320 służy do dostojnej jazdy. Nie jest to naszym zdaniem maszyna, która dobrze czuje się w mieście. Raczej jest to motocykl służący do rekreacji, podczas uprawiania której z pewnością będziemy czuć się zauważeni. Praktycznie na każdych światłach można przechwycić zazdrosne spojrzenia innych kierowców. Wiele też zaskoczeń faktem, iż na zbiorniku znajduje się logo Junak. Część ludzi nie wie jeszcze o tym, że marka ta została reaktywowana i to w taki sposób.

Junak M16 320 na papierze nie robi wrażenia. Dwucylindrowy, rzędowy silnik generuje 23,16 KM, krzesane z dwóch cylindrów. Są one zaopatrywane w paliwo poprzez wtrysk paliwa. Serce motocykla chroni także chłodzenie cieczą.

Nieco ponad 23 konie w połączeniu z 190 kg masy nie dają sportowych osiągów. Jednak nie jest to motocykl do uprawiania sprintów, spalenia gumy czy jazdy na jednym kole.

Cześć, witajcie w Jednoślad.pl, w naszym garażu. Dzisiaj niecodzienny motocykl – Junak M16. W Szybcy i Wolni w Jednoślad.pl dzisiaj będzie nieco szybciej, bo jest to wersja nie 125, która wygląda identycznie, a 320, dwucylindrowa, rzędowa z bardzo dużą ilością chromu, z pięknie brzmiącym wydechem, z ogromnymi kołami, z nie mniejszymi tarczami. Motocykl, który wygląda naprawdę imponująco i który bardzo specyficznie też się prowadzi o czym też wspólnie się przekonamy, chociaż jest to nie pierwsze moje spotkanie z tym motocyklem.

Odpalamy i jedziemy! Myślę, że dzisiaj będzie takie małe tour de Warszawa. Co śmieszne – zapłon znajduje się tutaj, na profilu maszyny pod kierownicą. Nie jechałem na M16 z jakieś 2 lata, a najtrudniejszy nasz etap znajduje się tutaj. Jest to ogromna maszyna, jeżeli chodzi o jej szerokość. Waży 190 kilogramów. Tego aż tak bardzo nie czuć. Chyba, że musimy manewrować tym motocyklem przy niewielkich prędkościach, dlatego ja też zawsze zastanawiałem się, czy do takich codziennych dojazdów do pracy ten motocykl oby na pewno się nadaje. Kiedyś uważałem, że nie, ale to miało miejsce zaraz na samym początku, jak jeszcze nie byłem przyzwyczajony do sposobu prowadzenia tego motocykla. Jest on na początku nieco bardziej wymagający, jednocześnie trzeba się przyzwyczaić do pozycji, jak i charakteru. Jeszcze lusterka muszę poprawić, bo one były rozłożone na czas transportu. To są 23 KM i 24 Nm. M16 bez względu na to czy jest w wersji 320, czy 125 zwraca na siebie szalenie uwagę na mieście.

Jak dwa, trzy lata temu po raz pierwszy testowałem M16 to bardzo często na światłach inni kierowcy zaczepiali mnie, dopytywali się co to jest, skąd to wziąłem i ile kosztuje. Zauważcie, że przednia dźwignia zmiany biegów oraz dźwignia hamulca tylnego jest wysunięta bardzo do przodu, czyli nasze nogi przez cały czas znajdują się bliżej przedniej osi pojazdu i właśnie do tego najbardziej trzeba się przyzwyczaić. Tak samo trzeba pamiętać o tym, że jest to motocykl niezwykle szeroki. Nie tylko ze względu na rozmieszczenie gripów na tej szerokiej, minimalistycznej kierownicy, ale przede wszystkim ze względu na podnóżki. Dlatego w korku trzeba o tym pamiętać.

Zmiany biegów są precyzyjne, skok jest dosyć krótki tej dźwigni przez co dosyć przyjemnie się tutaj wachluje 5’ma przełożeniami. I mam dzisiaj takie wrażenie, że jestem ubrany odrobinę niestosownie do okazji. Powinienem być dzisiaj bardziej w skórach, niż w tekstylnej odzieży motocyklowej, być może też w innym kasku, ale mi to nie przeszkadza. Powiem wam szczerze, że kiedyś na samym początku, jak Junak M16 pojawił się na rynku, czyli 2010 roku to bardzo mocno myślałem nad jego zakupem, bo wizualnie niesamowicie mi się podoba do dziś, jednak nie w tym czarnym malowaniu. Niegdyś występowała na rynku odmiana w czerwonym malowaniu, która wygląda moim zdaniem fenomenalnie. Niestety Almot się z niej wycofał ze względu na małe zainteresowanie tą odmianą, a moim zdaniem to ogromna szkoda, bo motocykl w kolorze czerwonym albo białym, moim zdaniem, wygląda dużo bardziej atrakcyjnie.

Zegary przede mną są niezwykle minimalistyczne, nie ma obrotomierza, nie ma wskazań aktualnie zapiętego biegu, nie ma nawet poziomu paliwa. Za to przed nami jest korek i jest tunel, który wykorzystam, żeby ustawić pod siebie lusterka tak jak należy. Co ważne, jeżeli chodzi o lusterka to one są tak samo szeroko rozstawione jak kierownica, a to po prawidłowym ustawieniu tych elementów zapewnia bardzo dobrą widoczność. Dobra, koniec zabawy w tym korku. Sprzęt bardzo fajnie się zbiera, przełożenia są dosyć krótkie, co akurat jest dobrą cechą w mieście, chociaż tak jak wam wspominam, jest to motocykl, który głównie zachęca do tego, żeby dostojnie nim podróżować podczas jakiś weekendowych wypadów. On zachęca do tego też, żeby zabrać kogoś ze sobą. Mamy oparcie dla pasażera. W ogóle kanapa jest bardzo wygodna. Siedzi się tutaj niesamowicie nisko, co nie przeszkadza. Dzięki temu przy okazji mam bardzo pewne podparcie, pozycja w żaden sposób nie męczy. Geometria tego motocykla jest wykonana w taki sposób, że moje ręce wbrew pozorom dosyć swobodnie spoczywają na tej kierownicy. Ten dwucylindrowy, rzędowy silnik jest na wtrysku, chłodzony cieczą, co zapewnia dosyć dobre osiągi bez względu na to jaka aura panuje. Dzisiaj jest niesamowicie gorąco, 30 stopni w cieniu i do tego naprawdę duszno…

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
57%
Interesujące
14%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
29%
O autorze
Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
Leszek Śledziński
Zaczynałem jak każdy. Od Komara przez Simsona, chiński skuter... aż do spełniania swoich marzeń. W Jednoślad.pl Tworze swoje moto vlogi, testuje motocykle i motorowery oraz informuję o najważniejszych zmianach w prawie.
1 Komentarze
  • roger
    24 sierpnia 2016 at 22:06

    Robi wrażenie, chciałem sobie kupić takiego ale u dealerów były tylko 125, i przez ponad 2miechy zwodzili za nos że będzie za ok. 2 tygodnie albo za 3, no i nie wytrzymałem, kupiłem za tą kase Shadowke i jestem mega zadowolony. Ps. Gratulacje dla Almotu za podejście do klientów, po rozmowie z dealerami wiem że nie byłem jedynym który się nie doczekał na nową m 16tke