Aktualnie czytasz:
Yamaha MT-03 2020: Uwolniony potencjał
0

Nowa odsłona Yamahy MT-03 to duży skok w stronę jednej z najciekawszych propozycji w tej klasie.

Ostatnie kilka lat pokazało, że stajemy się społeczeństwem coraz bardziej świadomym motocyklowo. Jednoślady coraz częściej oceniane są przez nas przez pryzmat funkcjonalności i praktycznego podejścia do użytkowania na co dzień. Widać to chociażby po notującym stałe wzrosty popularności segmencie rynku 250-500 cm³. Nie oznacza to jednak, że maszyny z tego segmentu muszą być nudne i nacechowane czysto użytkowo. Dowodem na to jest nowa Yamaha MT-03, która już samym wyglądem potrafi sprawić wzrost tętna fana „wybajerzonych” jednośladów.

 
Czytaj
REKLAMA

Pokochaj całą rodzinę Suzuki GSX-S

Sezon w Suzuki trwa przez cały rok. Dlatego już teraz skorzystaj z wyjątkowej oferty na zakup dowolnego motocykla z rodziny GSX-S z rabatem do 5000 zł!Przyjmij zaproszenie do naszego grona dzięki GSX-S 125 na prawo jazdy B. Polub inspirowanego sportowymi emocjami GSX-S 750. Pokochaj bezkompromisowego GSX-S 1000.Advertisement

Zainspirowana większymi modelami serii Hyper Naked nowa „trzysetka” sprawia wrażenie maszyny wyższej klasy. Dynamiczne kształty, bardzo nowoczesna stylistyka i niezłe wyposażenie robią tu bardzo dobrą robotę. Do tego zintegrowana z przednim oświetleniem mikro-owiewka, która skrywa oświetlenie LED oraz już na pierwszy rzut oka przywodzi skojarzenia z transformersami, lub innymi mechanicznymi potworami  z bajek lub filmów Sci-Fi. Wygląd maszyny klasy premium dodatkowo podkreślają takie smaczki jak logo serii MT na zbiorniku i zegarach, czy właśnie, duży i czytelny wyświetlacz LCD, wyposażony w sporą ilość informacji. W tej kwestii jest więcej niż ok, choć oczywiście nie każdemu aż tak odważna stylistyka musi przypaść do gustu. Nam się podoba.

YAMAHA MT-03 2020: Ważny jest napęd

Dwa cylindry w rzędzie i pojemność 321 cm³  przekładają się na 42 KM i prawie 30 Nm. To więcej niż potrzeba, by naprawdę sprawnie poruszać się w miejskiej dżungli. W końcu nazwa MT, czyli „Master of Torque” zobowiązuje.  Zwłaszcza, że 168 kg wagi z pełnym zbiornikiem oraz środek ciężkości na bardzo rozsądnym poziomie, pozwalają na zwinną i bardzo intuicyjną jazdę nawet osobom, które dopiero co rozpoczęły swoją przygodę z pojazdami z kategorii A2.

Jedynym właściwie co zdradza, że ta maszyna należy do klasy 250-500 cm³ jest pojedyncza tarcza hamulcowa przy przednim kole. Tu nic się nie zmieniło. Jest wystarczająco wydajnie i przewidywalnie. Przednie zawieszenie doczekało się awansu do klasy wyższej, otrzymując widelec upside-down o średnicy rur nośnych 37 mm, a w tylnym amortyzatorze współpracującym z asymetrycznym aluminiowym wahaczem poprawiono ustawienia tłumienia. Precyzja jazdy jest teraz znacznie lepsza, nie wpływając przy tym ujemnie na komfort. Na pochwałę również zasługuje pozycja za umiejscowioną wyżej kierownicą oraz węższa talia maszyny – to ukłon w stronę osób o krótszych nogach.

Yamaha MT-03 to z pewnością jedna z najciekawszych propozycji, jakie czekają w tym roku w salonach motocyklowych na wszystkich poszukujących uniwersalnej, a zarazem niebanalnej i nie pozbawionej charakteru maszyny w tym segmencie. Na fanów bardziej sportowych motocykli czeka także bazująca na tym samym napędzie i wyposażona w pełne owiewki Yamaha R3 2020. Jest zatem w czym wybierać.

 
Czytaj
REKLAMA

Torba motocyklowa Junak. Kup teraz

Jesteś fanem marki Junak i szukasz uniwersalnej torby, którą możesz zabierać ze sobą wszędzie gdzie tylko zechcesz.

Więcej zdjęć Yamahy MT-03 2020:


Jaka jest Twoja reakcja?
100%
0%
0%