Aktualnie czytasz:
Sezon bez granic: Motokoc Parannanza
5

Chcielibyście jeździć w ziemne dni, ale nie chcecie inwestować w dedykowany motokoc? Skuterowo.com sprawdziło ofertę włoskiej Parannanzy. Koc ciepły, nieprzemakalny, banalny w montażu i przy tym niedrogi.

W spodniach motocyklowych ciężko iść na oficjalne spotkanie, na lekcje, czy siedzieć 8 godzin w pracy

W spodniach motocyklowych ciężko iść na oficjalne spotkanie, na lekcje, czy siedzieć 8 godzin w pracy

Skuterowo.com doskonale zna ten problem: Jesienią i zimą przygotowanie się przed wyruszeniem w drogę jest nieco uciążliwe. Najbardziej jednak dokuczliwym zdaje się być przebieranie po przyjeździe na przykład do pracy, szkoły czy na spotkanie. Najtrudniejsza zawsze będzie zmiana spodni. Wielu albo zakłada dodatkową warstwę na jeansy, lub też po prostu wozi ze sobą zapasową parę, którą po dotarciu do celu zmienia. Rozwiązanie? Motokoc. Jednak nie każdy chce, albo może zainstalować to dedykowane akcesorium. Nie każdy też chce poświęcać środki na tego typu ciepły dodatek przedłużający znacznie sezon skuterowy. My długo również żyliśmy w przekonaniu, że nie ma niczego pośredniego pomiędzy spodniami, a motokocem. Aż tu nagle…

Na polskim rynku pojawił się flagowy produkt firmy Parannanza. Koc uniwersalny, nadający się do jazdy na każdego typu pojeździe. Nie ma znaczenia jakim skuterem się poruszasz.

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Junaka RSX 125

Nowy RSX to 10.6 KM, agresywnie brzmiący wydech i dwa hamulce tarczowe. Do tego sportowy design, niezawodny silnik zasilany wtryskiem i dwa hamulce tarczowe. Nowy RSX jest świetnym sposobem na wkroczenie do świata prawdziwego motocyklizmu.

Jeden klips: Zakładasz i zdejmujesz

Jeden klips: Zakładasz i zdejmujesz

W przeciwieństwie do dedykowanych produktów ten „instaluje” się na ciele kierowcy. Jeden klips i gotowe. Bez problemu można się zatrzymać na stacji, w drodze do pracy, odpiąć go, położyć na kanapie i iść do kasy, bez obawy, że ludzie nie zrozumieją tego, co mamy na sobie, że to nie fartuch kelnera.

Zewnętrzna powłoka jest nieprzemakalna i łatwa w czyszczeniu

Zewnętrzna powłoka jest nieprzemakalna i łatwa w czyszczeniu

Co daje nam testowana Parannanza? Przede wszystkim ciepło. Kolana i uda jako najdalej wysunięte do przodu części ciała najbardziej narażone są na zimno, deszcz i zanieczyszczenia lądujące na nas za sprawą czystości polskich asfaltów. Prezentowany motokoc w momencie jazdy idealnie zakrywa nasze nogi od pasa aż po same kostki. Załamanie na wysokości kolan sprawia, że nasz „fartuch” idealnie przylega do nóg na całej ich długości. Dzięki temu również minimalizuje się ryzyko podwiewania koca na wietrze.

Odblaskowe dodatki zwiększają bezpieczeństwo

Odblaskowe dodatki zwiększają bezpieczeństwo

Zewnętrzna powłoka jest nieprzemakalna i sztywna, a jednocześnie łatwa w czyszczeniu. Absolutnie nie trzeba się przejmować brudem, który po kilku kilometrach jazdy w deszczu z pewnością na nim się uwidoczni. Kilka ruchów mokrym ręcznikiem jednorazowym i po problemie.
Parannanza ma ciepłe wnętrze. Sztuczne futro jest bardzo przyjemne w dotyku i skutecznie zatrzymuje ciepło. Od razu po założeniu testowanego motokoca można odnieść wrażenie takie same jak przy nakryciu się kołdrą. Momentalnie robi się ciepło. To wrażenie nie mija do momentu aż nie przekroczymy 80 km/h, ale powiedzmy sobie szczerze, kto z taką prędkością jeździ po mieście?
Warto też wspomnieć, że dodatkowo na zewnętrznej powłoce Parannanzy dodano kilka elementów odblaskowych, które skutecznie zwiększają naszą widoczność. Nie zabrakło też tak zwanych „suchych kieszeni”, do których zawsze można schować jakieś drobiazgi.

Podczas postoju nasze nogi są nadal chronione

Podczas postoju nasze nogi są nadal chronione

Na światłach nie czujemy się skrępowani, kiedy trzeba podeprzeć się jedną nogą o podłoże. Nasza kończyna nadal jest w zdecydowanej części chroniona przed niekorzystnymi warunkami. Problem pojawia się kiedy trzeba kończynę ponownie położyć na podeście. Wówczas nie zawsze koc wraca na swoje miejsce i trzeba ponownie zakrywać nie do końca zakryte kolano. Problem można nieco zminimalizować regulacją (zamek zwiększający szerokość), jednak problem w większej mierze nadal występuje.

Uniwersalny motokoc Parannanza to świetna alternatywa dla motocyklowych spodni. Skutecznie chroni przed deszczem, wiatrem i niską temperaturą. Co ważne jego zakładanie i zdejmowanie nie jest trudne i nie zabiera więcej, niż 5 sekund. Warto pomyśleć nad jego zakupem, kiedy podróżujemy po mieście w niekorzystnych warunkach pogodowych, chcąc uniknąć uciążliwego przebierania spodni. Cena 199 PLN (Motokoce.pl)

Zobacz jak testowaliśmy motokoc Parannanza:

[nggallery id=18]

Fot.: Skuterowo.com
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
  • Zdjęcie profilowe Marta
    4 listopada 2010 at 21:50

    Na przyszły sezon sobie kupię:D

  • Zdjęcie profilowe Marta
    4 listopada 2010 at 21:51

    Co by mi było ciepło w pewne części ciała:D

  • Zdjęcie profilowe Rafal002
    6 listopada 2010 at 11:23

    heeh do mojego skuterka takie coś nie bedzie pasować :

  • Zdjęcie profilowe Melonier
    8 listopada 2010 at 19:03

    Ten fartuszek jest całkiem intrygujący miałem możliwość przetestowania innego który był częściowo mocowany do skutera.
    I pomimo szybko złączy w niektórych sytuacjach utraty przyczepności powodował mocne podniesienie ciśnienia krwi.
    To co jest minusem tego fartuszka to to że tamten w 100% gwarantował niepodwiewanie a w tym wątpię ja się zachowa przy duży wietrze.
    Powiem tak pomykam w ciuchach na motor i wam też to polecam.
    Długa kurtka i zapinane w pasie dwa zamki na 360 to gwarancja ciepła.
    Jak jade na spotkanie to wypinam podpinki ze spodni i kurtki i wkładam garnitur.I szukam szatni na ciuchy i kask.
    W każdym mieście jest hotel i za opłatą przetrzymają pakunek.
    Polak Potrafi.

  • Zdjęcie profilowe WODZU
    8 listopada 2010 at 21:49

    O motokocu już wcześniej się wypowiedziałem w innym artykule. Dwie pary kaleson, dwa golfy i masz większe saldo na koncie;)