Aktualnie czytasz:
Keeway RKV i RKS Sport EVO 125 2019: Co to za marka? Czy warto kupić sprzęt tej firmy?
3

Markę Keeway znają chyba wszyscy. Jako jedna z pierwszych weszła do Polski niespełna 20 lat temu i przodowała podczas pierwszego skuterowego boomu w Polsce. Kto w końcu nie kojarzy dostawców pizzy na Hurricane, którzy siłą rzeczy udowadniali, że jest to sprzęt nie do zajechania.

Dlatego Keeway właśnie kojarzy się głównie z małymi skuterami. Jednak w obliczu nowych przepisów coraz więcej po drodze jeździ na przykład takich 125 jak RKV i RKS. No dobrze, ale co to jest za firma? Gdzie to jest produkowane. No tam gdzie 90% tego wszystkiego co używamy i czym jeździmy często sobie nie zdając z tego sprawy. Keeway to marka chińska, która jednak nie skupia się na typowej, jak najtańszej masówce, ale sama projektuje sprzęty, tworzy silniki i wszystkie komponenty tych sprzętów. Dlatego to nie jest kolejny klon różniący się jedynie logo, tylko unikatowa maszyna jeżdżąca w niezmiennej formie po całym świecie. Nie chce gloryfikować marki, ale mogę szczerze Wam powiedzieć, że jest to jedna z tych fabryk do której osobiście mam zaufanie i prawie stawiam znak równości pomiędzy Keewayem a Kymco. Prawie, bo Tajwan ostatnio wystrzelił w stronę Japonii i stara się skraść nieco Klientów premium przy tym nieco podnosząc wartości w cenniku. Dlatego powstało nieco więcej wolnej przestrzeni dla chińskich pojazdów dużo lepszego sortu, niż ten stereotypowy, obecny jeszcze 15 lat temu. W każdym razie nic tu nie kapie, nic się nie leje, wszystko jest dokręcone i zapierdziela. Oszczędności widać chyba tylko na kokpitach, które mógłby być ciekawsze i z lepszych plastików, jak choćby w bratniej marce Benelli, której Keeway jest teraz właścicielem.

W sumie ta fuzja wyszła i Chińczykom i Włochom na dobre. Keewaye dostały nowy, bardziej europejski design a Benelli potężnego inwestora, jednak to historia na zupełnie inny film. W każdym razie na przykładzie Keewaya RKV i RKS Sport EVO 125 widać, że firma się rozwija. Sprzęty dostały facelift. Zmodernizowano lampy, kierunkowskazy, są fajniejsze zegary i pogrzebano przy zawieszeniu obu sprzętów. Zwłaszcza RKS trochę wyprzystojniał poprzez zmianę charakteru na bardziej sportowy. Są nowe, rasowe koła, monoabsorber na tylej osce, bardziej bajeranckie tarcze i złote akcenty zacisków.

 
Czytaj
REKLAMA

Kup motocykl Triumph i zyskaj do 25%

Wyprzedaż Triumph w ramach akcji Używany Gwarantowany. Skontaktuj się z autoryzowanym dealerem i kup sprawdzony motocykl z niewielkim przebiegiem bez ryzyka. Skorzystaj także ze specjalnych rabatów w ramach wyprzedaży nowych motocykli z rocznika 2019.

W RKV różnice są już mniej dostrzegalne. Jest trochę lepsze brzmienie, przeprojektowane plastiki i więcej agresji wyrysowanej na twarzy. Maszyneria prowadzi się dalej tak samo, lecz różnice pomiędzy modelami trochę się zatarły. Pozycja jest bardzo podobna, osiągi te same. Wspólnego mianownika nie ma w przypadku prowadzenia. To ze względu na odrwrócony i sztywniejszy widelec w RKV i nowy pojedynczy amortyzator w RKS.

Bez względu na to, który model wybierzemy zapłacimy rozsądne pieniądze – za czarnego 7900, a niebieskiego RKSa 7200. Jeden i drugi sprzęt to 11 KM mocy, wtrysk, CBS, dwie tarcze, 5 biegów i masa około 120 kg. To oznacza, że mamy agresywne miejskie jeździło spalające 3 litry i przygotowujące nas do zrobienia za jakiś czas prawa jazdy na motocykl. Moim zdaniem stosunek ceny do osiągów do jakości jest naprawdę dobry. To samo tyczy się także części zamiennych, które są tanie i przede wszystkim da się je kupić, co nie zawsze jest oczywistością.

 
Czytaj
REKLAMA

Torba motocyklowa Junak. Kup teraz

Jesteś fanem marki Junak i szukasz uniwersalnej torby, którą możesz zabierać ze sobą wszędzie gdzie tylko zechcesz.

Odsyłam Was też do pełnego testu obu sprzętów, które były u nas w ubiegłym sezonie. Tam dowiecie się więcej o technikaliach Keewaya i będziecie w stanie ocenić czy jeden z tych motocykli spełni Wasze potrzeby.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
25%
Interesujące
50%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
25%
  • Swean
    29 czerwca 2019 at 23:50

    Jakieś 2 miesiące temu kupiłem nowy Keeway RKV z 2017, niestety to kompletna porażka, od początku miał wycieki oleju, serwis pewnie dołożył do tego, bo są beznadziejni, po każdej wizycie u nich było jeszcze gorzej. Po około 2, 3 tygodniach użytkowania zaczął sobie gasnąć w kiepskich momentach co było groźne, raz w nocy na trasie razem z silnikiem również lampa, serwis mnie olał, powiedzieli że się dotrze i będzie ok, ale wróciłem do nich żeby coś z tym zrobili i coś zrobili, trwało to dwa tygodnie, tylko nie dało żadnego rezultatu, po 300 metrach drogi od nich znowu zgasł. Przy kolejnej „naprawie” (3 tygodnie) okazało się że jednak coś jest na rzeczy bo Keeway przysłał im instrukcję postępowania z regeneracją wadliwej głowicy silnika. Jak ktoś poszuka to się okazuje że podobne rzeczy się dzieją z tym modelem dość często. Na razie mam nową głowicę, bo regenerowanej nie chciałem, w innym kolorze oczywiście, ze źle zamontowanym wydechem, wystaje na bok jakby chciał podcinać przechodniów, w serwisie jeszcze urwali mi odblask od podświetlenia tablicy, twierdząc że już tak było, do tego porysowany i brudny standardowo. Boję się już do nich wracać, bo ile rzeczy można jeszcze zje…… , strasznie żałuje tego zakupu, nikomu nie polecam.

    • M
      4 lipca 2019 at 17:24

      Mój Keeway Tx od 3 tygodni w serwisie. Nie wiadomo co się dzieje i kiedy będzie gotowy. Na liczniku nieco ponad 3000km. Od samego początku były problemy. Pierwszy serwis zupełnie mnie zignorował. Na pierwszym przeglądzie wymienili tylko olej. Nie sprawdzili zupełnie nic
      Lista problemów:
      -gaśnięcie po wciśnięciu sprzęgła podczas zatrzymywania
      -ogólny brak mocy (licznikowe 90 km/h czyli 80km/h według gps, to praktycznie szczyt osiągnięć)
      -kiedy silnik jest zimny motor ledwo jedzie
      -na postoju praktycznie brak możliwości wrzucenia N
      -łańcuch był d regulacji praktycznie co 100km. Wyciągał się tak bardzo, że postanowiłem go wymienić
      -tylna zębatka ruszała się na boki. Pierwszy serwis to zignorował, jak zresztą wszytko co należało sprawdzić

      Dodam, że motocykl jest na wtrysku. Problem gaśnięcia po wciśnięciu sprzęgła podczas zatrzymywania występuje nie tylko u mnie. Do tej pory nie udało mi się znaleźć nikogo, kto rozwiązałby ten groźny ze względu na bezpieczeństwo i komfort użytkowania problem.
      Po paru miesiącach użytkowania niestety jestem bardzo zawiedziony marką keeway, jakością motocykla i serwisem. Skuszony dobrymi recenzjami

      • Swean
        5 lipca 2019 at 17:14

        Gaśnięcie przy wciskaniu sprzęgła i mała moc w twoim TX też może być spowodowane wadliwą głowicą, u mnie były takie same objawy, na razie z nową głowicą problem nie występuje. Jeżeli był już naprawiany i problem nadal jest, to możesz zażądać nowego motocykla, jeżeli po drugiej naprawie, dalej problem z silnikiem będzie występował to możesz odstąpić od umowy z tytułu rękojmi z powodu wady ukrytej. Pozdrawiam.